Rok Czarzastego

Rok temu delegaci na Kongres SLD wygrali Włodzimierza Czarzastego na przewodniczącego SLD. Po raz kolejny wielu składało Sojusz do grobu. Tymczasem partia okrzepła i ma się dobrze.

Po wyborczej klęsce i rozsypce wyborczego projektu pod nazwą Zjednoczona Lewica, poprzez własne błędy po raz pierwszy lewica nie miała swojej reprezentacji parlamentarnej. Zabrakło niewiele, jednak to w polityce ogromnie dużo. Wybór Włodzimierza Czarzastego na funkcję przewodniczącego SLD rysował nową perspektywę dla partii, która po wyborczej klęsce, znalazła się na dziejowym zakręcie. To był wybór również istotny dla całej lewicy, której Sojusz pozostaje przewodnią siłą. Zakończył się jednocześnie proces erupcji i dekompozycji w partii, którą wielu skazało już na straty. Na Kongresie SLD, szef mazowieckich struktur SLD pokonał byłego wicemarszałka Sejmu, Jerzego Wenderlicha. Wynik więc nie był do końca przesądzony, bowiem obaj kandydaci dysponowali sporym poparciem wśród delegatów. Jerzy Wenderlich to bowiem postać, która mogła się pochwalić najlepszym wynikiem wyborczym wśród wszystkich kandydatów Zjednoczonej Lewicy w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych. Pokonał on, w wyjątkowo trudnym dla lewicy regionie toruńskim, wszystkich kandydatów z PiS, PO i Nowoczesnej. Obecnie został wiceprzewodniczącym partii, co świadczy o zaufaniu do jego osoby.

Istotne było również to, iż przewodniczącego partii wskazali sami członkowie Sojuszu. Siłą każdej partii politycznej są przede wszystkim struktury i aktywni członkowie. Sojusz ma tę cechę, co pozwoliło mu przetrwać w najtrudniejszych chwilach. Nie jest bowiem sztuką być w partii, która rządzi bądź współrządzi i jest reprezentowana w Sejmie. Sztuka jest w niej być, kiedy nie idzie. Zostają bowiem zawsze najcenniejsi. Warto bowiem zauważyć na pewną analogię, która wówczas wystąpiła. W szeregach SLD ostało się ponad 20 tysięcy członków, którzy wiążą z partią nadzieję, którzy chcą w niej działać i chcą być potrzebni. Na nowego przewodniczącego zgłosiło się dziesięć osób. To świadczy o tym, że funkcja szefa SLD, mimo, że partii nie ma w Sejmie, nadal jest atrakcyjna. Jest jeden wódz PiS, był jeden wódz w PO i mamy 10 kandydatów na szefa SLD. To o czymś świadczy. W wyborach na przewodniczącego frekwencja wyniosła 64,5% aktywu SLD, kilka miesięcy po tym, jak SLD wypadł z Sejmu. To nie jest masa upadłościowa, jak chcieliby niektórzy. Liczba członków SLD przekracza 24 tysiące osób. Ten wynik ma jeszcze jeden ważny element. W podobnym czasie na funkcję przewodniczącego w wyborach powszechnym, zdecydował się PO, która przez osiem lat sprawowała władzę. Tylko 50 % członkiń i członków PO zdecydowało się wziąć udział w wyborach, czyli zaledwie osiem tysięcy osób spośród 17 tysięcy. Grzegorz Schetyna nie miał ponadto kontrkandydata. To wynik zdecydowanie na korzyść SLD, który świadczy o przywiązaniu do barw i sztandaru, jednym słowem, spuścizny partii.

Włodzimierz Czarzasty został liderem Sojuszu w najtrudniejszym dla partii momencie. Musiał w pierwszej kolejności zatrzymać rozpad partii, bowiem wielu rozgoryczonych działaczy, nie widząc dla siebie szans na profity polityczne, postanowiło Sojusz opuścić. Nie był to jednak odpływ masowy, choć wielu o tym marzyło. Wyborcy SLD to jedyny, choć kurczący się, elektorat lewicy w Polsce. SLD dziś to swoisty pociąg, jeszcze stoi na peronie, choć wycofał się do zagajnika. Pasażerów ma sporo, bo ponad milion tych, którzy zdecydowali się zagłosować na lewicę w październiku. To nie może być osierocony elektorat. Jeśli ci wyborcy zostaną pozostawieni sami sobie, to nikt po SLD płakać nie będzie. Nie warto. Do dziś członkowie SLD nie mogą zrozumieć, jak kierownictwo partii mogło zafundować im kandydaturę Magdaleny Ogórek, wymytej z lewicowych postaw, gwiazdę prawicowych mediów. Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że następnego kandydata na urząd Prezydenta RP wskażą sami członkowie w prawyborach. To dobra decyzja. Członkowie SLD muszą być siłą sprawczą działań własnej partii.

Nowy lider SLD okazał się dobrym organizatorem. Odwiedził wszystkie struktury Sojuszu w partii, namawiając i nakłaniając swoich członków, aby nie składali broni. Sojusz jest w opozycji pozaparlamentarnej, musi więc być bardziej wyrazista i skonsolidowana. Musi być partią alternatywną zarówno wobec PiS, który skupił wokół siebie elektorat socjalny, jak i liberalnej opozycji, zarówno PO jak i Nowoczesnej. Pierwsza partia chce budować sprawiedliwość społeczną na dewastacji państwa prawa, na ciągłej kłótni i zemście, która jest cechą charakterystyczną dla prezesa PiS. SLD musi pokazać, że nie ma sprawiedliwości społecznej bez wolności i na odwrót. Socjaldemokratyczna polityka społeczna to coś więcej niż program 500 plus, niestety nie widać takich przykładów w wykonaniu liderów SLD. Program 500 plus to największy po 1989 roku transfer socjalny w Polsce, który wymusi na rządzących dalsze takie posunięcia. Ludzie będą chcieli od państwa więcej. Społeczeństwo uwierzy, że pieniądze są i się da. I tu lewica powinna zaistnieć i przedstawić kompleksowy program. Samo negowanie PiS niczego nie zmieni. Należy budować własną narrację.

Jest coś, na co SLD powinien postawić, to polityka historyczna. To dla elektoratu tej partii bardzo ważny czynnik. Sojusz jest dziś jedyną partią, która broni honoru ludzi, którzy odbudowali kraj po zgliszczach II Wojny Światowej. Robi to jednak bojaźliwie i mało przekonująco. Ustawa dekomunizacyjna, którą rząd dobrej zmiany zafundował, napiętnuje wszystkich, którzy przed 1989 rokiem starali się dobrze służyć i pracować. To był czas, który SLD powinien wykorzystać z całą mocą. Polskie społeczeństwo nie jest tak antykomunistyczne, jakby chciało kierownictwo PiS. Każdy wie, że polskie państwo po wojnie mogło być tylko takie, jakie było. I była to decyzja wielkich mocarstw, nie samego ZSRR. Włodzimierz Czarzasty, znany z ciętego języka, powinien o tym mówić prosto, dobitnie i wyraziście, dla prawicy i tak będzie komuchem.

W ostatnich sondażach SLD cieszy się stabilnym poparciem społecznym, który pozwala marzyć o powrocie do Sejmu. W 1993 roku Sejm był bez prawicy. Tęsknota za komuną przyszła równie szybko, jak obrzydzenie solidarnościowymi elitami, które za sprawą reform Leszka Balcerowicza pozbawiły pracy trzy miliony obywateli. Prawica jednak tego okresu nie przespała. Przegrupowała się i zyskała na sile. Warto odrobić tę lekcję. SLD czeka jednak długi marsz.

Przemysław Prekiel

blog nieklerykalny lewica.pl

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Jest lato, na stację wjeżdża pociąg. Otwierają się drzwi bydlęcych wagonów, bucha smród brudu, odchodów…

Więcej …
 

Mieczysław Niedziałkowski należał do wybitnych działaczy polskiego ruchu socjalistycznego w okresie od zarania II Rzeczypospolitej do początku okupacji hitlerowskiej. Urodził się w 1893 r. w Wilnie z wywodzącej się ze zubożałego ziemiaństwa rodzinie inteligenckiej.

Więcej …
 

 
 
centrum
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 71 gości 

Statystyka

Odsłon : 3585815

Więcej …
 

Więcej …
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Buntujmy się skutecznie!

Ten apel kieruję do Polek. Nie pozwólmy pomiatać sobą przez polityków u władzy – ze sporym udziałem mizoginów, psychopatów i chciwych barbarzyńców nie mających żadnych hamulców w szale niszczenia. Teraz - nawet nie zachowując pozorów jak poprzednie rządy - zafundowano nam autorytarne państwo wyznaniowe. Broszura „Polska katolicka w chrześcijańskiej Europie” wydana przez PiS nie pozostawia złudzeń.

Więcej …

Na lewicy

W dniu 27 maja 2017 roku odbyła się uroczystość uczczenia 60 rocznicy powstania Związku Młodzieży Socjalistycznej i Związku Młodzieży Wiejskiej, co nastąpiło po wydarzeniach słynnego Polskiego Października 1956. Organizatorem spotkania było Stowarzyszenie „Pokolenia’.

Więcej …
 

Z udziałem b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego obradował w Warszawie w dniu 27 maja 2017 roku II Kongres Forum Postępu, organizacji zrzeszającej aktualnie 13 organizacji, stowarzyszeń i fundacji deklarujących przywiązanie do wartości lewicowych.

Więcej …
 

Polska Partia Socjalistyczna obchodziła Święto 1 Maja złożeniem kwiatów pod obeliskiem na Placu Grzybowskim w Warszawie, który poświęcony jest protestowi robotniczemu w dniu 13 listopada 1904 roku. Protest i walki w tym dniu faktycznie zapoczątkowały wydarzenia nazwane później, jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 27 kwietnia 2017 roku odbyła się w siedzibie PPS w Warszawie z inicjatywy Komisji Historycznej PPS i Stowarzyszenia Ruch Społeczny „Praca-Pokój-Sprawiedliwość” konferencja pt.: „Tradycja Święta 1 Maja”.

Więcej …
 

W dniu 23 kwietnia 2017 roku obchodzimy 98. rocznicę zjednoczenia wszystkich porozbiorowych nurtów Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

Stowarzyszenie Inicjatywa Polska odbyło w dniu 22 kwietnia 2017 roku swoją Konwencję Programową. Przyjęto Deklarację Programową „Włącz się! Deklaracja Inicjatywy”.

Więcej …
 

W dniu 22 kwietnia 2017 roku odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej. Dyskutowano o aktualnej sytuacji na lewicy w kontekście przekształceń sceny politycznej po ostatnich wyborach parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 19 kwietnia 2017 roku w siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Warszawie odbyło się uroczyste Zgromadzenie Komisji Historycznej Ruchu Studenckiego z okazji 67 rocznicy powstania Zrzeszenia Studentów Polskich.

Więcej …
 

Rada Miasta Piotrkowa Trybunalskiego nadała w kwietniu 2017 roku nazwę jednemu z ważniejszych rond w tym mieście imienia Zygmunta Witalisa Zaremby. To znany działacz Polskiej Partii Socjalistycznej, jeden z twórców ważnego, realistycznego nurtu polskiej emigracji po II wojnie światowej.

Więcej …
 

W 20. rocznicę uchwalenia Konstytucji RP Sojusz Lewicy Demokratycznej zorganizował przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego konferencję prasową, w której wzięli także udział przedstawiciele UP i PPS oraz Andrzej Celiński i Ryszard Kalisz.

Więcej …
 

W dniu 25 marca 2017 roku w Warszawie obradowało Zgromadzenie Generalne Delegatów Ruchu Odrodzenia Gospodarczego. Przewodniczącym Zarządu Krajowego wybrano prof. Pawła Bożyka.

Więcej …
 

26 marca 2017 roku w Sejmie RP odbyła się konferencja poświęcona 60-tej rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich. Inicjatorem konferencji był Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Więcej …