Zaszczuty przez prawicę – śmierć Narutowicza

Skrajnie prawicowy morderca Eligiusz Niewiadomski twierdził, że prezydent Gabriel Narutowicz jest reprezentantem sił antypolskich, wrogami narodu mieli być także Żydzi, przedstawiciele Polskiej Partii Socjalistycznej i sam Józef Piłsudski.
Śmierć prezydenta była grzechem pierworodnym II Rzeczpospolitej, kraju dalekiego od ideału, w którym potężne wpływy miała narodowo-katolicka prawica spod znaku Narodowej Demokracji. W 20-leciu międzywojennym endecja jątrzyła szowinizm narodowy, antysemityzm i nienawiść do wszystkiego, co inne. Przeciwnikiem dla endeków byli nie tylko Żydzi i inne mniejszości narodowe, ale również wszelkie siły lewicowe, feministyczne i liberalne, demagogicznie  wiązane ze światowym ruchem syjonistycznym, wolnomularstwem i Kominternem. Twardogłowym zwolennikiem Narodowej Demokracji był malarz i wykładowca sztuki Niewiadomski.
Artysta z ruchami nacjonalistycznymi związał się od już jako nastolatek – był członkiem Ligi Narodowej Romana Dmowskiego i prowadzonego przez endecje Towarzystwa Oświaty Narodowej. Niewiadomski był człowiekiem zakompleksionym, wycofanym z życia rodzinnego i społecznego, co w połączeniu z jego problemami osobistymi uczyniło go wyjątkowo podatnym na nienawistną propagandę sączoną w kierunku prezydenta-elekta przez skrajną prawicę i antysemitów. Niedoceniony artysta był wręcz archetypem najbardziej rozpowszechnionego w XXI wieku typu terrorysty-samotnego wilka.
Czym Narutowicz podpadł prawicy? Był to polityk wiązany przez narodowców z ruchem socjalistycznym i lewicą (do wyborów został wystawiony przez lewicowo-ludowe PSL „Wyzwolenie”), nienawiść wzmógł fakt wyboru Narutowicza głosami partii reprezentujących mniejszości narodowe (głosy partii żydowskich, niemieckich i ukraińskich przesądziły o wyniku głosowania). Zaraz po elekcji Narutowicza w dniu 9 grudnia 1922 roku endecy zorganizowali w stolicy manifestacje, na których dyskredytowano prezydenta jako „wybrańca Żydów”. W kampanię przeciwko prezydentowi natychmiast włączyły się brukowe pisma prawicy: „Gazeta Warszawska” i „Gazeta Poranna”. Głównym argumentem pozostawały rzekome związki prezydenta z mniejszościami narodowymi i wolnomularstwem, ale również to, że większość życia spędził on na emigracji w Szwajcarii. Nagonkę przeciwko Narutowiczowi poparli nie tylko politycy endeccy, ale także m.in. znany z prawicowych poglądów generał Józef Haller. To w osobie gen. Hallera prawica widziała wymarzonego przywódcę państwowego. 
Na manifestacjach, jakie odbyły się na Nowym Świecie uwidoczniły się ekstremalne tendencje prawicy – protestujący wznosili okrzyki na cześć Benita Mussoliniego, wodza faszystowskiego puczu we Włoszech z tego samego roku. Jednym z najbardziej wojujących mówców był prawicowy poseł Antoni Sadzewicz, który grzmiał z trybuny: Zaślepienie lewicy i ludowców sprawiło, że najwyższym przedstawicielem Polski ma być człowiek, który jeszcze dwa dni temu był obywatelem szwajcarskim i któremu na gwałt, może już po wyborach na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej sfabrykowano obywatelstwo polskie. W roku 1912 Żydzi narzucili Warszawie niejakiego Jagiełłę jako posła do Dumy rosyjskiej. Dziś posunęli się dalej: narzucili pana Narutowicza na prezydenta. Sadzewicz skłamał – Narutowicz jako minister z dwuletnim stażem po prostu musiał być posiadaczem obywatelstwa RP. W ten właśnie kłamliwy sposób pierwszy prezydent Polski stał się wrogiem numer 1 katolicko-narodowej konserwy.
Ośmieleni przez rozwścieczony tłum posłowie partii prawicowych publicznie potępiali wybór prezydenta i coraz śmielej atakowali swoich konkurentów politycznych. Grupa parlamentarzystów tzw. Chjeny (Chrześcijański Związek Jedności Narodowej) ogłosiła, iż wybór prezydenta został narzucony, a prawica została zobowiązana do obrony narodowego charakteru państwa polskiego zagrożonego tym wyborem. 10 grudnia Narodowi Demokraci oficjalnie ogłosili, że nie uznają żadnego rządu, który został utworzony przez prezydenta narzuconego przez obce narodowości: Żydów, Niemców i Ukraińców.
Prawdziwe szaleństwo ogarnęło narodowych publicystów, którzy wprost sugerowali, iż Narutowicz nie jest Polakiem a Litwinem. Często pojawiała się znana także i na współczesnej skrajnej prawicy teoria spiskowa – Narutowicz jako człowiek bogaty miał być politykiem na usługach międzynarodowego banksterstwa. Wszystkie zarzuty były oczywiście wyssane z palca, padały jednak na podatny, skażony nacjonalizmem grunt. Prezydent-elekt został także zwymyślany od ateistów, internacjonalistów, kosmopolitów, masonów, złodziei i Żydów, a jego wybór określono jako wyzwanie rzucone narodowi polskiemu.
Wybór przygniótł Narutowicza, gdy ten dowiedział się od Stanisława Thugutta o wyniku głosowania, nakrzyczał na swojego rozmówcę – Co wyście mi narobili! Niech Bóg panu wybaczy ten ciężar, jaki żeście mi na barki włożyli! – Prezydent-elekt jako doświadczony wyga polityczny spodziewał się tego, co czeka go ze strony agresywnej prawicy. Czy spodziewał się jaki los go czeka? Tą tajemnicę zabrał ze sobą do grobu – zginął w dniu 16 grudnia, a więc zaledwie pięć dni po zaprzysiężeniu go na prezydenta.
Narutowicz był symbolem Polski otwartej, tolerancyjnej i wolnościowej. Był racjonalistą i człowiekiem świeckiej i liberalnej lewicy, wybitnym intelektualistą, demokratą i patriotą. Postępowość pierwszego prezydenta nie spodobała się tym, którzy budować chcieli Polskę jednego narodu, Polskę wrogą mniejszością religijnym i narodowym, Polskę katolicką. Nic więc dziwnego, że po dziś dzień skrajnie prawicowy ciemnogród czci Eligiusza Niewiadomskiego jako bohatera – hagiografie zbrodniarza licznie dostępne są w prawicowym internecie. Wielu współczesnych narodowców czci dzień, który nieomal nie doprowadził do wybuchu wojny domowej jako „akt obrony polskości”. Dla uczestników nagonki na Niewiadomskiego i ich ideologicznych pogrobowców polskość nierozerwalnie związana jest z nienawiścią wobec tego, co inne. Czy tak musi wyglądać „miłość dla ojczyzny”? Takie pytanie warte jest zadania w każdą kolejną rocznicę śmierci wielkiego polskiego bohatera – prezydenta Gabriela Narutowicza.

Norman Tabor

 

Wydanie bieżące

Recenzje

„Lewica. Stare błędy, nowe wyzwania” to kolejna na polskim rynku wydawniczym – po „Sferach sprawiedliwości” (2007) i „Wojnach sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (2010) – książka Michaela Walzera  – emerytowanego profesora Uniwersytetów w Princeton i Harvardzie, byłego współwydawcy niezależnego lewicowego czasopisma „Dissent” oraz – co nie mniej ważne – twórcy lewicowej odmiany komunitaryzmu (nurtu głównie amerykańskiej współczesnej filozofii polityki, który podkreśla wagę i wartość wspólnotowości w życiu człowieka).

Więcej …
 

Obchody stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę zaowocowały ukazaniem się na rynku księgarskim licznych publikacji, a wśród nich książka znanego, zasłużonego badacza historii najnowszej Polski, w tym Warszawy, biografa, działacza społecznego – Mariana Marka Drozdowskiego p.t. „ Budowniczowie II Rzeczypospolitej. Na przywitanie stulecia odzyskania niepodległości.

Więcej …
 

Nakładem warszawskiego Wydawnictwa „Czerwone i Czarne”, ukazała się (w 2018 r.) absolutnie wyjątkowa i bardzo interesująca książka pt.: „Jesteśmy na progu wojny”.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 38 gości 

Statystyka

Odsłon : 4486277

Więcej …
 

Więcej …
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Nie o hejt tutaj chodzi!

To co dzieje się w mediach i polityce wokół sprawy zabójstwa prezydenta Gdańska, to zwykła zadyma.  Sprawę sprowadzono do tzw. hejtu, który zapełnia fora internetowe. Towarzyszy temu dyskusja wokół tzw. mowy nienawiści i jej konsekwencji w obszarze świadomości społecznej. Mówimy bezrozumnie o widocznych skutkach, a o przyczynach tych zjawisk panuje cisza.

Więcej …

Na lewicy

W związku z aktem bandytyzmu, jaki miał miejsce w Gdański przeciw prezydentowi miasta, Polska Partia Socjalistyczna wydała w dniu 14 stycznia 2019 roku oświadczenie.

Więcej …
 

W dniu 12 stycznia 2019 roku w Warszawie odbyła się Konferencja Sprawozdawczo-Wyborcza organizacji mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej. Podczas konferencji dokonano podsumowania działalności PPS na Mazowszu w mijającej kadencji 2016-2018.

Więcej …
 

W dniu 8 stycznia 2019 roku w Warszawie spotkali się przedstawiciele kilku ugrupowań lewicowych. Wg portalu strajk.eu były to ugrupowania: Partia Razem, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Unia Pracy, Polska Partia Socjalistyczna, Wolność i Równość. Obecni byli przedstawiciele OPZZ.

Więcej …
 

4 stycznia 2019 roku w Dąbrowie Górniczej odbyła się kolejna rozprawa w procesie członków redakcji pisma “Brzask” wydawanego przez Komunistyczną Partię Polski. Trwający trzy lata proces zbliża się do końca. Podczas ostatniej rozprawy wygłoszone zostały mowy
końcowe.

Więcej …
 

25 grudnia 2018 roku w Warszawie zmarł Leonard Dubacki, członek kolegium redakcyjnego "Przeglądu Socjalistycznego".
Z zawodu był historykiem i archiwistą, uprawiał publicystykę historyczną, był cenionym doradcą i redaktorem.

Więcej …
 

W dniu 19 grudnia 2018 roku w  Chlewiskach (woj. mazowieckie) odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 13 grudnia Ryszarda Adamczyka, wiceprzewodniczącego Rady Krajowej Stowarzyszenia „Pokolenia”.

Więcej …
 

16 grudnia 2018 roku w Warszawie pod "Zachętą" w 96 rocznicę tragicznej śmierci z rąk zamachowca, I Prezydenta RP Gabriela Narutowicza, odbyła się pikieta progresywnych organizacji lewicowych.

Więcej …
 

Podmiotowość, partnerstwo oraz wspólny program – to trzy warunki jakie muszą zostać spełnione, aby mogła zawiązać się proeuropejska koalicja na wybory do Parlamentu Europejskiego oraz prodemokratyczna do Sejmu i Senatu – zadecydowała Rada Krajowa SLD w dniu 15 grudnia 2018 r.

Więcej …
 

Komisja Historyczna Polskiej Partii Socjalistycznej była w dniu 14 grudnia 2018 roku organizatorem Konferencji „Przyczyny i skutki ograniczenia roli socjalistów w kształtowaniu oblicza Polski po II wojnie światowej”. Konferencja została zorganizowana w 70. rocznicę rozwiązania PPS i PPR i powołania PZPR.

Więcej …
 

Wg PAP, w dniu 2 grudnia 2018 roku w Rzeszowie przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty zadeklarował, że Sojusz w najbliższych wyborach powinien iść razem z partnerami. "Najpierw lewica. Jak się nie uda z lewicą - szersza formuła" - zaznaczył.

Więcej …
 

W dniu 1 grudnia 2018 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej PPS. Rada podjęła uchwałę o zwołaniu na dzień 1 marca 2019 roku XLIII Kongresu partii.

Więcej …
 

Społeczny Komitet Lewicy na 100-lecie Niepodległości zorganizował w dniu 28 listopada 2018 r. w Warszawie  uroczystą sesję o charakterze popularno-naukowym, poświęconą 100 rocznicy uzyskania przez Polki praw wyborczych.

Więcej …