Walczył o Niepodległość Polski – uważał, że różne drogi do niej wiodą

Drukuj PDF

Aleksander Kwaśniewski - wystąpienie podczas odsłonięcia pomnika Ignacego Daszyńskiego. Warszawa, 11 listopada 2018 roku.

Witam Państwa serdecznie na uroczystości odsłonięcia pomnika Ignacego Daszyńskiego w Warszawie.
Cieszę się, że w tym tak symbolicznym dla Polski wydarzeniu bierze udział tak wiele osób, nie tylko związanych z polską lewicą.
Bo przecież Ignacy Daszyński to postać emblematyczna nie tylko dla lewicy, ale całej Polski.
Jeden z filarów polskości pod zaborami, a później jeden z ojców polskiej niepodległości. Całe aktywne życie poświecił Polsce. Najpierw w walce o nią, a potem dla umacniania Rzeczypospolitej.

Szanowni Państwo - Daszyński to polityk niepodległościowego socjalizmu.
Walczył o Niepodległość Polski – uważał, że różne drogi do niej wiodą.
On wybrał drogę polityka. 
Wystartował w 1897 roku do austriackiego parlamentu z Galicji. W Krakowie i okolicznych wsiach poparło go 75% uprawnionych do głosowania, obok robotników, także chłopi, studenci i niemała wówczas w tym regionie mniejszość żydowska.
Przez 21 lat swojego austriackiego posłowania współdziałał w działalności na rzecz niepodległości ze wszystkimi polskimi politykami – od PSL „Piast” po Narodową Demokrację.
W imieniu ich wszystkich 3 października 1918 roku w parlamencie austriackim wyraził się jasno: „wszyscy Polacy zgodnie oświadczają, że chcą narodowego prawa dla wszystkich trzech zaborów powstałych po gwałcie rozbioru Polski. Wszystkie trzy zabory mają być złączone i ogłoszone jako niepodległe państwo, a to zjednoczenie i ta niepodległość musi dojść do skutku na drodze międzynarodowego prawa, na międzynarodowym światowym kongresie pokoju”.
Kilka dni później parlamentarzyści, w imieniu których przemawiał, ogłosili, że uważają się za obywateli niepodległej Polski.
Konsekwencją było powołanie Polskiej Komisji Likwidacyjnej, a w dniu 7 listopada w Lublinie pierwszego rządu Niepodległej Rzeczypospolitej.
Na czele stanął Ignacy Daszyński, a w składzie znaleźli się tacy wybitni polityce jak Wincenty Witos, Tomasz Arciszewski czy Jędrzej Moraczewski.
Program rządu przedstawiono w Manifeście, który wzywał lud, robotników i chłopów, by ujęli władzę w swe ręce i budowali „gmach niepodległej i zjednoczonej Ludowej Rzeczypospolitej Polskiej.”
W Manifeście czytamy: ”Z dniem dzisiejszym ogłaszamy w Polsce całkowite, polityczne i obywatelskie równouprawnienie wszystkich obywateli bez różnicy pochodzenia, wiary i narodowości.”
To równouprawnienie miało wyrażać się wolnością sumienia, druku, słowa, zgromadzeń, pochodów, zrzeszeń, i strajków.
W ramach dążeń do poprawy warunków socjalnych zapowiedziano ośmiogodzinny dzień pracy w przemyśle, handlu i rzemiośle.
Postulowano nacjonalizację kopalń i wielkiej własności ziemskiej.
Kształt przyszłego państwa polskiego ujęto jako demokratyczną republikę parlamentarną.
Daszyński stał na czele Polskiej Partii Socjalistycznej, budował Centrolew i współtworzył jego program.
Uważał, że na lewicy nie ma wroga, a dyskusji nie wolno zastępować etykietami.
Ale interesy narodowe były przed ideowymi. Gdy przyszło do wojny polsko-bolszewickiej bez wahania wszedł jako wicepremier do Rządu Obrony Narodowej.
Jego zdaniem to jednak lewicowe ideały najpełniej łączyły się z postulatem niepodległości. Ten nurt określamy dzisiaj niepodległościowym socjalizmem, który powinniśmy docenić zwłaszcza dzisiaj, kiedy jesteśmy świadkami prób narzucenia jednostronnej narracji o historii Polski.

Daszyński – to także przekonany demokrata.
W niepodległej Polsce był współtwórcą Konstytucji Marcowej.
Stanął na czele Klubu PPS, domagał się zapisania praw pracowniczych, powszechnej edukacji, nacjonalizacji podstawowych dziedzin przemysłu i rozwoju spółdzielczości.
Pryncypialnie bronił zasady równości politycznej i obywatelskiej, sprzeciwiając się powołaniu nomenklaturowego Senatu.
Ponownie wybrany do Sejmu, został wicemarszałkiem Izby.
Po wyborze Narutowicza przestrzegał: Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. (...) Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową.
Ale gdy spora część jego współtowarzyszy chciała odwetu po zabójstwie prezydenta, stanowczo się temu sprzeciwił, uważając, że dalsza eskalacja przemocy jest dla Polski szkodliwa.
Ale przestrzegał przed nacjonalizmem: Cóż jest nacjonalizm, jak nie narkoza, która oszałamia tłumy, (…) Rozpatrując ten szał nacjonalizmu, ze strachem patrząc na przyszłe wojny, które on wywołać może, równie okrutne i bezmyślne, jak były wojny religijne i dynastyczne, przychodzimy do skromnego przekonania, że wady parlamentu nigdy nie są gorsze od wad, systemów nieparlamentarnych albo antyparlamentarnych.
Do legendy przeszła jego stanowcza postawa wobec autokratycznych zamiarów Piłsudskiego.  Odmówił otworzenia obrad Sejmu pod szablami panów oficerów. Do końca bronił parlamentaryzmu i demokracji.

Wreszcie Daszyński to świetny dziennikarz i mówca.
Redagował wiele gazet, a wśród tygodnik „Trybuna”.
Pisał i mówił porywająco, o czym tak wyraził się Adam Próchnik: Danym mi było znać w młodości dwóch ludzi, którzy porywali. Był to Daszyński i Piłsudski. Ale w wrażeniu, które ci dwaj najwięksi i najwybitniejsi ludzie tej epoki wywierali była głęboka różnica. Daszyński zdobywał ludzi oddziaływując nie tylko na uczucie, ale i na rozum. Nie oszałamia, lecz przekonywa. Niszczy i druzgocze w słuchaczu wszystkie punkty wewnętrznego oporu i wątpliwości. Porywa intelektualnie, a nie religijnie.
A Stanisław Cat-Mackiewicz dodawał: Rzadko odzywał się z trybuny, ale każde jego odezwanie się pokazywało to, co się nazywa lwi pazur. Sarkazmem, ironią w połączeniu z patosem i szlachetnym dźwiękiem głosu gniótł przeciwnika jak świecę woskową.
Ale nigdy nie mówił i nie działał konfrontacyjnie. Rozumiał, że w polityce nie używa się etykiet, ani słów rażących. Rozumiał politykę jako grę zespołową, że muszą istnieć cele, które łączą ponad podziałami politycznymi. 

Szanowni Państwo,
Jest dla mnie symboliczne, że pomnik Ignacego Daszyńskiego stanie niedaleko pomników innych ojców polskiej niepodległości: Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego.
Wiemy jak wiele ich politycznie dzieliło, ale pamiętamy także, że dobro naszej wspólnej ojczyzny było dla nich zawsze najwyższym nakazem.
Te trzy pomniki – stojące obok siebie, w jednej, warszawskiej przestrzeni – to wyraz kultury politycznej, która w Polsce – tak wtedy, jak i teraz – poważnie niedomaga, ale która powinna być celem naszych dążeń i aspiracji.
Szacunku dla wszystkich konkurentów i przeciwników politycznych, którzy w ramach demokratycznej rodziny mogą się różnić, ale czynią to w duchu szacunku i dobra wyższego, jakim jest Polska.
Jak o Daszyńskim pisał jeszcze przed swoją śmiercią Józef Piłsudski, że „Ignacy nie wahał się poświęcić dla dobra sprawy swojej osoby, aby tylko dojść do porozumienia się rozbieżnych czynników.”
To kolejne przesłanie, które nam pozostawił Ignacy Daszyński, bohater dzisiejszej uroczystości.

Dlatego odsłaniając dzisiaj, w 100 rocznicę odzyskania niepodległości, pomnik Ignacego Daszyńskiego, oddajemy hołd nie tylko socjalistom, ale wszystkim siłom politycznym, którzy się do tego wydarzenia przyczynili.
Tego wymaga szacunek i prawda historyczna.
Niewątpliwie tak to właśnie chciałby dostrzegać także i sam Daszyński, socjalista, ale przede wszystkim wielki Polak.

Szanowni Państwo!
Chciałbym podziękować pomysłodawcom i wszystkim darczyńcom pomnika.
Szczególnie dziękuję Jerzemu Wenderlichowi, Sojuszowi Lewicy Demokratycznej i całemu Komitetowi Budowy Pomnika. Bez ich wytrwałości i determinacji  nie byłoby dzisiejszej uroczystości.
Cieszę się, że ta inicjatywa znalazła ponadpolityczne poparcie, a w jego skład weszli przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych oraz Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego, a następnie Andrzeja Dudy. 
Dziękuję autorowi rzeźby Ignacego Daszyńskiego, Panu Profesorowi Jackowi Kucabie.
Dziękuję koleżankom i kolegom z warszawskiej lewicy za ich nieoceniony wkład prawny i organizacyjny.  
Dziękuję Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz osobiście wicepremierowi Piotrowi Glińskiemu za finansowe i instytucjonalne wsparcie budowy pomnika.
Dziękuje również władzom i Radzie Warszawy za przekazanie miejsca pod budowę pomnika.

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Przez okres ostatnich dwóch lat, z różną intensywnością, na ogół jednak raz w tygodniu, publikowałem na łamach gazety Trybuna materiały publicystyczne, eseje i komentarze w ramach cyklu My Socjaliści. Obejmowały one szeroki wachlarz  problemów, choć założeniem moim było ukazanie otaczającej nas rzeczywistości społeczno-politycznej poprzez doświadczenia i wartości ideowe polskich socjalistów. Sytuacja ta była konsekwencją mojego zaangażowania w działalność w ruchu socjalistycznym, szczególnie w ramach PPS a także aktywną, prowadzoną od lat działalność dziennikarską i publicystyczną na łamach wielu pism i w Internecie.

Więcej …
 

Niewiele  jest w polskiej historii osób tak bardzo zasłużonych i zapomnianych jednocześnie. Jego życiorys to gotowy scenariusz na serial telewizyjny. Jan Józef Lipski, bohater biografii Łukasza Garbala, doczekał się w końcu kompletnej monografii.

Więcej …
 

W dzisiejszych czasach coraz trudniej o pasjonującą powieść poświęconą ludziom lewicy. Dosyć często pomija się ich wkład w kształtowanie polskiej państwowości czy w walkę o sprawiedliwość społeczną. Szablonowo traktuje się ich losy, wpisując w obowiązującą narrację.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości 

Statystyka

Odsłon : 4804354

Więcej …
 

Więcej …
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Metro na Pradze w tle marzeń socjalistów

Otwarto wreszcie w niedzielę  - 15 września nowy odcinek  warszawskiego metra  po prawej stronie Wisły . Ten fragment stolicy  w ramach dzielnic Praga Północ i Targówek odegrał kiedyś znaczącą rolę w historii  polskiego ruchu socjalistycznego. Odruchowo  dla  tamtych obszarów zapamiętano czyny rewolucyjne PPS w tym Stefana Okrzei co uhonorowano ulicą jego imienia.

Więcej …

Na lewicy

W dniu 10 września 2019 roku odbyło się w Warszawie spotkanie sygnatariuszy Porozumienia Socjalistów. Przedyskutowano sytuację polityczną przed wyborami parlamentarnymi w październiku 2019 roku. Przyjęta została deklaracja „Polsce potrzebna jest lewica”, w której podkreślono wzrost oczekiwań społecznych, co potwierdzają badania, na aktywny udział lewicy w nowym Sejmie i Senacie oraz zwiększenie wpływu wartości ideowych lewicy na treści stanowionego prawa.

Więcej …
 

W dniu 31 sierpnia 2019 roku uległa uprawomocnieniu decyzja Krajowego Rejestru Sądowego w sprawie rejestracji stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów.

Więcej …
 

W dniu 31 sierpnia 2019 roku obradowała w Warszawie Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej. Przedyskutowano sprawy związane z wyborami parlamentarnymi.

Więcej …
 

W dniu 18 sierpnia 2019 roku w Warszawie odbyła się prezentacja kandydatów na pierwsze miejsca na listach wyborczych Lewicy. Działacze Lewicy Razem otrzymali 6 miejsc, działacze SLD – 17 a działacze Wiosny – 18.

Więcej …
 

W dniu 14 sierpnia 2019 roku Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej uzupełnił wady zawiadomienia do Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące skrótu nazwy komitetu; nowy skrót to "KW Sojusz Lewicy Demokratycznej", a nie "KW Lewica" - poinformowała szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.

Więcej …
 

11 sierpnia 2019 roku Prezydium RN PPS odbyło posiedzenie poświęcone ocenie przebiegu kampanii wyborczej do parlamentu RP 2019 roku. Towarzysze zapoznali się z działaniami sztabów wyborczych i udziałem w nich członków naszej Partii.

Więcej …
 

W dniu 5 sierpnia 2019 roku w Warszawie odbyła się robocza narada zawiązującej się Koalicji „Lewica”. Bazą jej jest porozumienie trzech ugrupowań: Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Partii Wiosna i Partii Lewica Razem.

Więcej …
 

Podczas festiwalu Pol’and’Rock (dawny Przystanek Woodstock) Stowarzyszenie ‘NIGDY WIĘCEJ’ miało zaszczyt gościć Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara oraz przyjaciół z wielu krajów.

Więcej …
 

W dniu 1 sierpnia 2019 roku, w 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego delegacja OKR Polskiej Partii Socjalistycznej w Piotrkowie Trybunalskim, z członkiem Rady Naczelnej PPS Bogdanem Chrzanowskim, złożyła wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza w tym mieście, oddając hołd wszystkim poległym za wolność i niepodległość Polski.

 

Warszawska Organizacja Polskiej Partii Socjalistycznej złożyła w dniu 29 lipca 2019 roku kwiaty przed pomnikiem Żołnierzy AK Obwód „Żywiciel” oraz przed tablicą pamiątkową, na Żoliborzu przy tzw. "Starej Kotłowni" położonej przy ulicy Suzina.

Więcej …
 

W dniu 28 lipca 2019 roku lewica zorganizowała w Białymstoku wiec przeciw przemocy. Na centralnym skwerze w tym mieście poza aktywistami organizacji LGBT pojawili się też liderzy partii lewicy: Robert Biedroń z Wiosny, Adrian Zandberg z Razem i Włodzimierz Czarzasty z SLD. Byli obecni przedstawiciele innych ugrupowań lewicy m.in. PPS.

Więcej …
 

Rzecznik prasowy PPS opublikował w dniu 23 lipca 2019 roku oświadczenie w sprawie incydentu podczas emisji programu telewizyjnego w TVP1 "Studio Polska".

Więcej …