Refleksje z prowincji

Drukuj PDF

Ryszard Sławiński
Felieton

11 maja w najlepsze trwała kampania wyborcza do europarlamentu. Zadzwonili do mnie z Poznania, żebym pomógł w zorganizowaniu spotkania jednego z kandydujących z listy Koalicji Europejskiej, rekomendowanego przez Platformę Obywatelską. Oczywiście zdecydowałem się pomóc kandydatowi z dwóch powodów – po pierwsze to syn mojego kolegi dziennikarza z lat młodości, czyli z PRL, z którym pracowaliśmy przez wiele lat w jednej redakcji, po drugie jako członek SLD, partii będącej członkiem koalicji uznałem tę pomoc za obowiązek. Akurat w Koninie odbywał się coroczny Piknik Patriotyczny z licznym udziałem mieszkańców, więc znakomity moment, by nasz wspólny kandydat zaprezentował się licznym potencjalnym wyborcom. Na przyjazd kandydata czekał także koniński poseł PO z asystentem. Gdy kandydat nadjechał z asystą, która zamontowała ściankę „Koalicji Obywatelskiej” poseł PO z asystentem ustawili się przed kamerami z kandydatem z zamiarem przeprowadzenia rozmowy, którą transmitowano do fejsbuka i na portal kandydata. Przez moment wydało mi się, że skoro moje SLD jest w Koalicji to może powinienem w tej rozmowie uczestniczyć. W końcu w moim mieście jestem osobą rozpoznawalną z uwagi na moją przeszłość, więc moja obecność mogłaby pomóc kandydatowi. Byłem naiwny. Poseł PO takiego towarzystwa nie chciał, więc… postałem sobie na boczku a po skończonej rozmowie z kandydatem otrzymałem pakiet jego ulotek, które rozdałem licznie zgromadzonej publiczności. Nie wszyscy przyjmowali je z entuzjazmem, ale to nieważne. Jako pierwszy ulotki przekazałem wyborcom ze słowami zachęty, że to dobry kandydat a jego Tata kiedyś był ważną osobą w Koninie. Kandydat został w pracy, ja zaś oddaliłem się niepostrzeżenie uznając, że pomogłem Koalicji Europejskiej, której członkiem jest moje SLD.
Podczas tych dni aktywnym kandydatem był Leszek Miller, rekomendowany przez SLD kandydat Koalicji Europejskiej. Miał trudną sytuację jako spadochroniarz do Wielkopolski. Podczas trzykrotnych wizyt w Koninie bardzo dobrze był przyjmowany przez mieszkańców, choć nie brakowało odzywek mało sympatycznych. Ale to normalne. Ludzie dobrze reagowali na książkę Leszka Millera „Tak to było”, świetnie napisaną relację z historycznych dni działań przedakcesyjnych i z podpisania dokumentów wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Do wyborców podczas tych spotkań trafiło kilkaset egzemplarzy. Wielu mówiło mi, iż szkoda, że wcześniej nie mieli możliwości jej przeczytania.
26 maja po oddaniu głosu wraz z małżonką pojechaliśmy do 3,5 tysięcznego miasteczka Sompolno w powiecie konińskim i tam spotkaliśmy kilka osób z których większość ma poglądy bliskie moim a więc to byli wyborcy Koalicji Europejskiej. Pierwszą pretensją która skierowali do mnie była: dlaczego nie trafiła do naszego miasta ani jedna ulotka KE, PO, SLD, czy PSL? Dlaczego nie ma  żadnego afisza czy plakatu. Bilbord  to pewnie byłoby zbyt wiele, ale ulotka…. Natomiast pełno było ulotek i plakatów PIS, proboszcz na kazaniu także zasugerował na kogo parafianie mają zagłosować. Miasteczko i gmina poparło PiS blisko 70 procentami głosów. Sąsiednia gmina Ślesin, w której zatrzymaliśmy się w drodze powrotnej zgłosiła takie same pretensje a wynik głosowania podobny jak w Sompolnie. 
Po ogłoszeniu wyników wyborów nasz przewodniczący ogłosił sukces Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jesteśmy trzecią siłą polityczną w kraju  - powiedział. 5 mandatów, to świetny wynik, ale…. Jeżeli przyjrzymy się mandatariuszom to nazwiska: Włodzimierz Cimoszewicz – premier i minister spraw zagranicznych, Leszek Miller – premier, Marek Belka – premier, Bogusław Liberadzki –  minister i europoseł, Marek Balt – znany i aktywny działacz SLD na Śląsku, to może z wyjątkiem tego ostatniego to „samograje”. Leszek Miller aktywnie zdobywał Wielkopolskę, czego byłem świadkiem i uczestnikiem, Marek Belka korzystał ze swojej pozycji w Łodzi, Włodzimierzowi Cimoszewiczowi zarzuca się całkowity brak kampanijnej aktywności. Widzialny i słyszalny był Liberadzki, Marek Balt także musiał powalczyć o głosy Ślązaków. Platforma mogłaby zdobyć więcej mandatów gdyby było więcej tak pracowitych kandydatów jak Bartosz Arłukowicz (niegdyś pracuś SLD-owski) Czy Łukacijewska (dzięki pracy na podkarpaciu zdobyła mandat z 10 lokaty na liście).  Koniec z ocenami.
Co dalej lewico? Z mojego prowincjonalnego punktu widzenia w październikowej elekcji nie bardzo bym chciał koalicji SLD z Platformą Obywatelską. Z pewnymi oporami zaakceptowałem wspólne listy do Europy, bo ten interes lokuje się wyżej od lokalnych oczekiwań, programów i idei. Co jednak może nas łączyć z platformersami na wybory krajowe? Czy Schetyna zechce ustąpić tak jak w wyborach europejskich? Czy pozwolą mu na nie jego kandydaci? Chyba nie. Jest nam bardzo daleko do siebie. A w kampanii do parlamentu będzie jeszcze dalej.
Słyszę, że pojawił się pomysł tworzenia szerokiej koalicji lewicowej – SLD, PPS, Razem, Zieloni, UP i Wiosna. Ta ostatnia ustami swego lidera zaprosiła do wspólnego centrolewicowego bloku. Jeśli dodamy do tego wiele innych drobnych podmiotów można stworzyć znaczący lewicowy programowy projekt. Mówi się, że Razem nie ma nic wspólnego z SLD. Ale czy aby nie jest tak, że to nasza partia ma coraz  mniej wspólnego z klasycznymi lewicowymi wartościami? Razem – partia ludzi młodych, głoszących klasyczne socjalistyczne hasła jest zasobem do koalicji. Ostatnio Zandberg sygnalizuje gotowość do współpracy.  Nie możemy się dogadać? A może warto pogadać o wartościach właśnie. Wiem, że wielu wyborców czeka na klarowną lewicowość. Może więc SLD przypomni sobie o źródłach?. Co nas łączy z Platformą, jaką mamy pewność, że wygłaszane wobec lewicy (głównie postkomunistycznej) inwektywy platforma odłożyła do lamusa?
Kilka zdań na temat kampanii. Od kilku lat obowiązuje w kręgach liberalnych formuła, że kampanie przeniosły się do internetu, że o sukcesie decydują wielkie pieniądze itd. To fakt, że internet i cyberprzestrzeń coraz bardziej znaczą w kampaniach ale nic nie zastąpi bezpośredniego bliskiego kontaktu kandydata z wyborcą. Wyborcą prostym, podstawowym dla którego podanie ręki przez kandydata, uśmiech, zapytanie co go martwi, niepokoi a co cieszy jest nie do przecenienia. PiS doskonale to wykorzystał, podczas gdy liberalne elity zarozumiałe i gardzące prostymi ludźmi nie uczyniły żadnych kroków aby pozyskać wyborcę z małego miasteczka lub ze wsi. Przypomnę moją kampanię do Senatu z 2001 roku. W sierpniu zatrzymałem się w 17 wsiach. W każdej jest sklep a przy nim siedzą bądź stoją rolnicy, piją piwo, pod wieczór coś mocniejszego… po prostu tak odpoczywają. Umiałem z nimi rozmawiać, wiedziałem o co pytać, bo z nich pochodzę. W 15 wsiach dostałem 100 proc. oddanych głosów, w dwóch o 20 proc. mniej. Nie ma szans aby wszyscy kandydaci trafili tak, jak mnie się zdarzyło. Trzeba jednak bezpośredni kontakt stosować. Wiadomo jak skuteczna jest formuła door to door  i inne formy bezpośredniego kontaktu. Ludzie go oczekują i potrafią się „odwdzięczyć”. Pamiętajmy, że do Sejmu będą kandydować ludzie bez tak rozpoznawalnych cech jak SLD-owscy zwycięzcy do Europy.
Aby więc nie nudzić, powiem tylko, że jestem za szerokim blokiem lewicowym, za prezentacją dobrego lewicowego programu  oraz za wzmożoną kampanijną aktywnością kandydatów.

Ryszard Sławiński     

 

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Przez okres ostatnich dwóch lat, z różną intensywnością, na ogół jednak raz w tygodniu, publikowałem na łamach gazety Trybuna materiały publicystyczne, eseje i komentarze w ramach cyklu My Socjaliści. Obejmowały one szeroki wachlarz  problemów, choć założeniem moim było ukazanie otaczającej nas rzeczywistości społeczno-politycznej poprzez doświadczenia i wartości ideowe polskich socjalistów. Sytuacja ta była konsekwencją mojego zaangażowania w działalność w ruchu socjalistycznym, szczególnie w ramach PPS a także aktywną, prowadzoną od lat działalność dziennikarską i publicystyczną na łamach wielu pism i w Internecie.

Więcej …
 

Niewiele  jest w polskiej historii osób tak bardzo zasłużonych i zapomnianych jednocześnie. Jego życiorys to gotowy scenariusz na serial telewizyjny. Jan Józef Lipski, bohater biografii Łukasza Garbala, doczekał się w końcu kompletnej monografii.

Więcej …
 

W dzisiejszych czasach coraz trudniej o pasjonującą powieść poświęconą ludziom lewicy. Dosyć często pomija się ich wkład w kształtowanie polskiej państwowości czy w walkę o sprawiedliwość społeczną. Szablonowo traktuje się ich losy, wpisując w obowiązującą narrację.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

Statystyka

Odsłon : 4868518

Więcej …
 

Więcej …
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

W poszukiwaniu męża stanu

Nie napawają optymizmem badania dotyczące wyłonienia liderów opozycji w Polsce. Aż 41,2 proc. Polaków przyznało, że nie są w stanie wskazać lidera opozycji. Z polityków, którzy pojawili się w zestawieniu, najwięcej głosów (12,1 proc.) zdobył prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz – to wynik sondażu SW Research dla portalu rp.pl. Chociaż zdecydowanie największą partią opozycyjną w Sejmie jest Platforma Obywatelska, Polacy nie docenili szefa tego ugrupowania.

Więcej …

Na lewicy

W dniu 9 listopada 2019 roku w warszawskiej siedzibie PPS odbyło się posiedzenie Prezydium Rady Naczelnej PPS poświęcone bieżącej sytuacji politycznej po wyborach do parlamentu oraz przygotowaniu do posiedzenia Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 8 listopada 2019 roku w Klubie Księgarza  w Warszawie odbyła się promocja nowej książki Andrzeja Ziemskiego „Rewolucja Konstytucyjna”, która ukazała się w październiku. Promocję organizowali: „Porozumienie Socjalistów” i Wydawnictwo „Kto jest Kim”.

Więcej …
 

W dniu 9 listopada 2019 roku jak podała PAP, obradowała w Warszawie Rada Krajowa SLD. Przyjęto postanowienia m.in. w sprawie organizacji Klubu Parlamentarnego Lewica.

Więcej …
 

W dniu 7 listopada 2019 roku w Warszawie z inicjatywy Porozumienia Socjalistów, przedstawiciele organizacji i partii lewicy złożyli kwiaty pod pomnikiem Ignacego Daszyńskiego z okazji 101 rocznicy powołania Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej, którego premierem został socjalista, przewodniczący PPS-D Galicji – Ignacy Daszyński.

Więcej …
 

W dniu 6 listopada 2019 roku w Lublinie odbyło się sympozjum naukowe „101 lat niepodległości Polski” z udziałem licznego grona naukowców, studentów i działaczy lewicy.

Więcej …
 

W dniu 30 października 2019 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Zarządu Porozumienia Socjalistów. Stowarzyszenie kontynuuje działalność Ruchu Społecznego „Praca-Pokój-Sprawiedliwość”, które zostało zarejestrowane wiosną 2004 roku.

Więcej …
 

W dniu 30 października 2019 roku w Warszawie odbyło się statutowe, comiesięczne zebranie Koła PPS Warszawa-Śródmieście. Tematem zebrania była wstępna ocena sytuacji politycznej po wyborach parlamentarnych.

Więcej …
 

Biuro Prasowe PPS opublikowało w dniu 16 października 2019 roku informację na temat udziału PPS w wyborach parlamentarnych 2019.

Więcej …
 

Państwowa Komisja Wyborcza podała w dniu 14 października 2019 roku oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych 2019. W Sejmie Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 235 mandatów (43,59 procent głosów); Koalicja Obywatelska - 134 mandaty (27,40 procent głosów); SLD - 49 mandatów (12,56 procent głosów);

Więcej …
 

W dniu 11 października 2019 roku w Warszawie Porozumienie Socjalistów zorganizowało konferencję naukową z okazji 70. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej oraz 70. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Chinami a Polską.
W części oficjalnej konferencji wystąpili: ambasador nadzwyczajny i pełnomocny ChRL w Polsce, JE Liu Guangyuan oraz poseł do Parlamentu Europejskiego, prof. Bogusław Liberadzki.

Więcej …
 

Jak podała PAP, w dniu 5 października 2019 roku odbyła się Konwencja Lewicy w Katowicach. Wziął w niej udział m.in. były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Więcej …
 

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych ma nowego Przewodniczącego. W dniu 25 września 2019 roku głosami członków Rady OPZZ został nim Andrzej Radzikowski, który do tej pory pełnił funkcje Wiceprzewodniczącego OPZZ.

Więcej …