Lewicowy feminizm

Drukuj PDF

Barbara Nowacka odpowiada na pytania Przemysława Prekiela

Czym są dziś prawa kobiet? Prawo wyborcze już dawno zostało osiągnięte. Jak stawiacie sobie cele?

To, że kobiety mają prawo wyborcze, nie oznacza, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Jest wiele nierówności: w życiu społecznym, zawodowym, w sferze prywatnej. Prace najmniej płatne wykonują kobiety, to one są szwaczkami w Indiach czy w Bangladeszu. Praca kobiet często w ogóle nie jest wynagradzana. Z perspektywy ekonomicznej, tej podstawowej dla równości, jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Do tego dochodzą nierówności wynikające z kultury, tradycji czy religii. Feministki (i feminiści) nadal walczą o równouprawnienie w sferze zawodowej, sferze edukacyjnej, czy w sferze wolności osobistych, w tym w sferze praw reprodukcyjnych.

A w Polsce o co chcecie przede wszystkim walczyć?

Przede wszystkim o równe płace dla kobiet i mężczyzn. Dysproporcja (tzw. gender gap) wynosi dziś ok. 16 %. Taka jest różnica w zarobkach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach. Praca kobiet jest gorzej oceniana w hierarchii prestiżu, zawody sfeminizowana są najgorzej płatne. Nisko opłacane są kobiety nauczycielki, pielęgniarki, czyli feminizacja i pauperyzacja zawodów idzie w parze. Zaś sprawy wolności osobistej kobiet zostały mocno ograniczone.

Masz na myśli tzw. kompromis aborcyjny?

Tak, ten tzw. kompromis oraz oczywiście dostęp do edukacji seksualnej i do antykoncepcji.

Jakie są rozbieżności w ruchu feministycznym? Są feministki-socjalistki, ale są też feministki o innych poglądach na gospodarkę.

Organizacje feministyczne są bardzo różne, są też różne feministki. Mamy zatem feministki o liberalnym spojrzeniu na gospodarkę, jak też zwolenniczki regulowania kapitalizmu, mamy też anarchio-feministki, są również feministki socjalistki i socjaldemokratki. Feministki katoliczki i feministki ateistki. Feminizm zdobywa coraz szersze poparcie społeczne, więc wiele kobiet chętnie się do feminizmu przyznaje. Samo słowo feministka nie jest już tak demonizowane, jak to bywało kiedyś, lepiej rozumiemy czym jest myślenie równościowe i feministyczne. Widzimy pozytywny wpływ równości kobiet i mężczyzn i różnorodności. Jest coraz więcej organizacji zrzeszających kobiety mówiące i myślące w kategoriach emancypacyjnych. Tak jak w latach 90-tych jak i na początku XXI wieku feminizm był głównie lewicowy, tak dziś coraz więcej pojawia się feministek liberałek, kobiet biznesu, ale też i konserwatystek.

A jaką feministką jest Barbara Nowacka ?

Jestem osobą o poglądach lewicowych, więc jestem feministką lewicową. Czyli uważam, że dużo ważniejsze są dziś postulaty dotyczące podniesienia statusu materialnego wszystkich kobiet, zaś np. dyskusję nad parytetem w radach nadzorczych spółek za symboliczną, ale na dziś mniej priorytetową. Zrównanie szans ekonomicznych kobiet i mężczyzn, godziwe zarobki, dobry dostęp do medycyny, świadczeń społecznych i sprawnie działająca sieć żłobków, przedszkoli i edukacja równościowa, to dla mnie fundamenty, na których zbudujemy realny kapitał społeczny.
Sprawą, która łączy wszystkie feministki, jest zjawisko przemocy wobec kobiet, które jest zjawiskiem ogólnoświatowym, coraz bardziej dostrzeganym, tematem o którym w Polsce mówi się głośno dopiero od kilkunastu lat. Przedtem było to absolutnie tabu społeczne. Spór, jaki rozgorzał wokół ratyfikacji „konwencji antyprzemocowej” pokazał, jak wiele zmian w świadomości zajść jeszcze musi, by walka z przemocą wobec kobiet była skuteczna.

A propos Konwencji, bp. Artur Miziński, sekretarz generalny Episkopatu, powiedział: „Ratyfikowanie konwencji ograniczy suwerenność Polski”.

Czy trzeba się odnosić, do każdego niemądrego zdania?

Jeżeli jest to głos tak znaczący, to niestety trzeba.

Nie wiem czy jest to znaczące. Jestem przekonana, że osoby wierzące analizują takie wypowiedzi i mają swoją opinię, bardzo często odległą od opinii hierarchów. Konwencja antyprzemocowa przecież jest tylko jednym z mechanizmów, który pomaga kobietom czuć się bezpiecznie, widzieć że państwo im pomaga. A do tej pory, w niektórych obszarach (np. bezpłatna całodobowa linia telefoniczna) państwo nie chciało tego robić.

Znamy dane dotyczące przemocy wobec kobiet? Jak duża jest to skala?

Skala przemocy jest porażająca. Co gorsza, o skali przemocy wobec kobiet wiele osób i instytucji wie, natomiast faktycznie podejmuje niewiele działań. Co trzecia kobieta na świecie doświadczyła przemocy. I to są różne formy przemocy, jest to przemoc ekonomiczna, przemoc w postaci molestowania seksualnego, przemocy domowej czy mobbingu w pracy. W Polsce są to tysiące rocznie, co widać w ilości zakładanych„niebieskich kart”. Świadomość kobiet narasta i większość z nich wie, że przemoc wobec nich nie jest dozwolona, nie jest aprobowana, jest złem, z którym chcą walczyć. I mają nadzieję, że ktoś im pomoże.

Szacuje się, że zaledwie 8% kobiet zgłasza fakt przemocy na policję. Dlaczego tak mało? Boją się presji społecznej, nie mają zaufania do państwa?

Dokładnie. Do tej pory niewiele jest takich służb, które dobrze działają. Bagatelizowana jest przemoc domowa, pamiętajmy też jak poniżane są w toku działań policji czy w procesach kobiety. Bagatelizowane jest zdarzenie, często odradza się im formalne zgłaszanie sprawy, wskazuje na słabą skuteczność działań. Dochodzi do tego poczucie wstydu i często ukryty przekaz, że to ofiara jest winna temu, co ją spotyka. Jeśli chcemy odbudować zaufanie obywatelek i obywateli do państwa, należy sprawić, by pomoc ofiarom przemocy udzielana była skutecznie, by instytucje i urzędy stawały po stronie ofiar, nie zaś chroniły sprawców.

Zgodzisz się ze mną, że pojęcie gwałtu małżeńskiego jest aprobowane przez społeczeństwo? Przecież żony nie można zgwałcić, to jej obowiązek…

Tak. W społeczeństwie istnieje ciche przyzwolenie na „gwałt małżeński”. Samo pojęcie jest słabo znane, ponieważ funkcjonuje stereotyp wmawiany kobietom-mężatkom, że seks to małżeński obowiązek. Bez względu na to, czy kobieta ma ochotę podjąć współżycie, czy też nie. Ofiary gwałtów są dodatkowo stygmatyzowane poprzez częste próby przerzucenia na nie winy: „bo źle się ubrała”, „bo była tam, gdzie nie powinna być”, „bo przecież to jej obowiązek”. 

Feministki wychodzą temu naprzeciw? Pomagają tym kobietom, ofiarom przemocy?

Ależ oczywiście. Większość organizacji, które działają w Polsce walcząc z przemocą wobec kobiet, to organizacje feministyczne. To jest jeden z głównych obszarów aktywności feministek na całym świecie. Nie oszukujmy się, gdyby nie presja środowisk kobiecych i feministycznych, od anarchofeministek po liberalne feministki, nie byłoby szans na podpisanie Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

W Polsce nie istnieje nawet przepis o tym gwałcie małżeńskim. Kilkanaście państw EU ma już taki zapis. Dyskusja więc jeszcze przed nami?

I to zapewne niejedna, nasi konserwatyści tu również zamiast bronić ofiar i tworzyć dobre prawo, będą dywagowali nad „tradycyjnym modelem rodziny”. Ale też należy się  zastanowić, jak obowiązujące prawo będzie egzekwowane. Niebieska Karta jest dobrym narzędziem, ale przez to, że słabo wykorzystywaną przez urzędy, nie jest do końca skuteczna. Największym problemem niestety są polskie sądy, gdzie często gwałciciele za np. gwałt otrzymują śmiesznie niskie wyroki, ofiary przemocy często są upokarzane, sprawcy nie są właściwie separowani i również traktowani łagodnie. Ta często indolencja czy celowe działanie sądów jest niestety okupione wielkim cierpieniem kobiet i podważa zaufanie do państwa i jego instytucji.

O przemocy wobec kobiet nie sposób rozmawiać bez mężczyzn. Zauważasz, że zmienia się pogląd wielu mężczyzn na problem przemocy?

Oczywiście, że się zmienia. Z dwóch powodów: po pierwsze, mamy coraz więcej feministek, kobiet świadomych, które kształcą swoich partnerów i wychowują swoich synów w równości i poszanowaniu praw obywatelskich kobiet. Po drugie powstają organizacje zrzeszające mężczyzn,  którzy są zainteresowani walką z przemocą wobec kobiet i świadomi mężczyźni tłumaczą innym mężczyznom jak ważna jest równość. Męski głos wobec przemocy jest bardzo słyszalny, też i na całym świecie. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama wziął udział w akcji antyprzemocowej. W Polsce nadal czekam na ten moment, kiedy głowa państwa zaangażuje się w działania antyprzemocowe. Prezydent RP Bronisław Komorowski nie wziął udziału w tego typu akcji i mężczyźni z wielu środowisk nie wypowiedają się głośno na ten temat.
Widać też olbrzymią potrzebę edukacji: dla wielu mężczyzn przemoc wobec kobiet często bywa ich wynikiem doświadczenia życiowego i stereotypów. Podejrzewam że nam kobietom samym byłoby znacznie trudniej wywołać społeczny opór dotyczący przemocy, dlatego mężczyźni-stronnicy są tu niezbędni, podobnie jak w sprawach równości ekonomicznej.

Jesteś za jawnością płac?

Tak, jestem za jawnością płac w instytucjach publicznych.

Dlaczego?

Pomoże uzdrowić sytuację w administracji publicznej. Zamyka dyskusje na temat tego, ile zarabiają elity, a ile szeregowi pracownicy. Unaoczniłaby nierówność np. w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach i wsparła zrównanie płac, przeciwdziałając też rozwarstwieniu społecznemu. Dodatkowo, patrząc z perspektywy człowieka idącego np. do urzędu, wiedza o tym, że osoba po drugiej stronie „to taki sam człowiek”, często ciężko pracujący na swoją pensję powoduje, że mniej w nas będzie pogardy, więcej zrozumienia.


Co myślisz na temat legalizacji prostytucji? Jest to bowiem temat, który wywołuje kontrowersje, nawet wśród feministek.

Uważam, że prostytucję należy zdekryminalizować, pomóc kobietom, które są ofiarami handlu ludźmi i wesprzeć je w uzyskaniu pełnego, godnego dostępu do usług medycznych, prawa pracy itp. Czyli – choć to kontrowersyjne – zalegalizować prostytucję. Przeważnie kobiety są zmuszane do zostania prostytutkami, już są ofiarami. Należy dać im maksymalnie duże wsparcie ze strony państwa, szansę na wyrwanie się ze spirali przemocy, na bezpieczeństwo. W krajach w których zaostrzono przepisy, wypchnięto de facto proceder poza granice danych krajów, tworząc piekło kobiet, często tuż obok, w państwach ościennych oraz wzmacniając kryminalne podziemie, które czerpie dochody z prostytucji. Tego oczywiście nie chcemy. Legalizując prostytucję, dając kobietom szanse na wspomnianą wcześniej opiekę medyczną, ochronę bezpieczeństwa a także szanse na wsparcie przy decyzji „wyjścia z prostytucji”, dajemy im (zazwyczaj ofiarom) szansę na godne, dobre życie.

Jest przykład państwa, które dobrze sobie poradziło?

Holandia jest takim przykładem, kobiety dostały prawa pracownicze. Ten model współpracy jest lepszy i skuteczny.

Jakie wartości wnosi Twój Ruch do koalicji Zjednoczonej Lewicy?

Twój Ruch przede wszystkim wychodzi naprzeciw ludzi i ich potrzebom. Mamy swoją wizję państwa i gospodarki. Inne myślenie o gospodarce oznacza, że nie chcemy karać obywateli, ale być dla nich partnerem. Chcemy wspierać przedsiębiorców, zwłaszcza tych małych, którym dużo ciężej konkurować z innymi. Potrzebna jest im pomoc państwa, nie za pomocą funduszy, ale jasnych i sprawiedliwych reguł. Dostrzegamy  patologie na linii państwo-obywatel. Stoimy na stanowisku, że państwo zawsze powinno stać po stronie swoich obywateli.
Twój Ruchu to również inne spojrzenie na sprawy wolności osobistych. Jesteśmy za związkami partnerskimi, homoseksualizm i osoby LGBT nie uważamy za ludzi drugiej kategorii. Opowiadamy się za liberalizacją aborcji. Podkreślamy ponadto, że wielką wartością jest dbanie o neutralność światopoglądową państwa. Obywatele powinni sami decydować o swoim życiu prywatnym. Te postulaty były mocno akcentowane w tej kadencji i przedostały się do opinii publicznej.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Przemysław Prekiel


Wywiad ukazał się w zbiorze Przemysława Prekiela - "Jaka Polska?". Wydawnictwo "Kto jest Kim", Warszawa 2015.

 

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Tadeusz Mędzelowski od wielu lat prowadzi studia nad problemami związanymi z funkcjonowaniem pluralistycznego systemu religijnego w Polsce. W swojej ostatniej monografii „Pacyfizm w Polsce po II wojnie światowej” dokonał podsumowania badań dotyczących problemu wojny i pokoju w obszarze wyznań religijnych.

Więcej …
 

Jest lato, na stację wjeżdża pociąg. Otwierają się drzwi bydlęcych wagonów, bucha smród brudu, odchodów…

Więcej …
 

 
 
centrum
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 253 gości 

Statystyka

Odsłon : 3861413

Więcej …
 

Więcej …
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

13 listopada 1904 – Plac Grzybowski

W kalendarzu socjalistów polskich jest wiele istotnych dat, które wymagają upamiętnienia i refleksji. To na pewno 11 listopada i odzyskanie niepodległości w 1918 roku, to także 14 grudnia 1948 roku i rozwiązanie PPS. Należy do nich też data 13 listopada 1904 roku, kiedy to na Placu Grzybowskim w Warszawie odbyła się olbrzymia demonstracja robotnicza zorganizowana przez PPS w proteście przeciwko mobilizacji ogłoszonej przez władze carskie w związku z wojną rosyjsko-japońską.

Więcej …

Na lewicy

W dniu 9 grudnia 2017 roku w Warszawie odbyła się sesja naukowa „125 lat Kongresu Paryskiego i powstania Polskiej Partii Socjalistycznej”. Organizatorem sesji była Komisja Historyczna RN PPS.

Więcej …
 

Mamy już dla pomnika Ignacego Daszyńskiego decyzję lokalizacyjną Rady M.St. Warszawy – poinformowali liderzy SLD i PPS podczas wspólnej konferencji prasowej 5  listopada 2017 r. w Warszawie.

Więcej …
 

Członkowie Stowarzyszenia "Pokolenia" w województwie śląskim w dniu 21 października 2017 roku wydali oświadczenie związane z 60 rocznicą powstania Związku Młodzieży Socjalistycznej i Związku Młodzieży Wiejskiej.

Więcej …
 

21 października 2017 roku w Piotrkowie Trybunalskim odbyła się VI Ogólnopolska Konferencja Naukowa – Szkice z dziejów lewicy. Socjaliści w historii Piotrkowa Trybunalskiego. Konferencja wpisuje się w 125. rocznicę obchodów powstania w 1892 roku Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

14 października 2017 roku Stowarzyszenie Wolnego Słowa przy wsparci Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonaowanych zorganizowało konferencję “Socjaliści z Solidarności”. Konferencję należy uznać za duży wkład w obchody 125-lecia Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

W Warszawie w dniu 7 października 2017 roku odbyło się plenarne zebranie Sygnatariuszy Porozumienia Socjalistów z licznym udziałem przedstawicieli innych ugrupowań i organizacji lewicy. W oparciu o uchwałę Rady Krajowej Stowarzyszenia „Pokolenia”, prezes Marek Klimczak złożył podpis pod deklaracją przystąpienia do Porozumienia Socjalistów.

Więcej …
 

W dniu 30 września 2017 roku Komisja Historyczna Polskiej Partii Socjalistycznej zorganizowała Konferencję: „Plan Rapackiego i inne polskie inicjatywy pokojowe jako wyraz interesu narodowego”. Dyskutowano również o aktualnych problemach bezpieczeństwa europejskiego.

Więcej …
 

W dniu 23 września 2017 roku odbyło się posiedzenie Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej. Przedyskutowano aktualne problemy polityczne związane z sytuacją w kraju i na lewicy. Przyjęto stanowiska i uchwały w sprawach bieżących.

Więcej …
 

W dniu 16 września 2017 roku odbyła się Konferencja „Wielcy Socjaliści” i prezentacja książki o tym tytule, która ukazała się nakładem Wydawnictwa „Kto jest Kim”. Organizatorem konferencji była Komisja Historyczna Polskiej Partii Socjalistycznej.
Konferencja ta zainaugurowała obchody 125 lecia PPS, które przypadają w listopadzie  br.

Więcej …
 

Wg Rzeczpospolitej kandydaci SLD i ugrupowań partnerskich wystartują w wyborach do sejmików pod szyldem SLD Lewica Razem - poinformował w dniu 16 września 2017 roku przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty. Jak dodał, do startu zostali zobowiązani m.in. b. parlamentarzyści Sojuszu.

Więcej …
 

W dniu 13 września 2017 roku odbyło się posiedzenie Rady Dialogu i Porozumienia Lewicy poświęcone ocenie sytuacji w kraju i na lewicy oraz przygotowaniu i omówieniu planu działań w okresie sezonu politycznego 2017/2018.

Więcej …
 

W dniu 8 sierpnia 2017 roku odbyło się posiedzenie Okręgowego Komitetu Warszawskiego PPS. Przedyskutowani sytuację na lewicy, m.in. w Warszawie. Podjęto decyzję o kontynuowaniu spotkań warszawskich ugrupowań lewicy.

Więcej …