Litwa i Polska mają określone interesy

Email Drukuj PDF
bobrykRozmowa z dr. Adamem Bobrykiem z Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach, specjalistą w dziedzinie polityki wschodniej.

Co obecnie dzieje się na Litwie? Skąd ta wrogość?

W Polsce ukształtował się nieuzasadniony historią ostatniego stulecia wizerunek Litwy jako naszego wielkiego przyjaciela. Dla opinii publicznej było oczywiste, że przez fakt wielowiekowego funkcjonowania w jednym państwie możemy być tam darzeni wyłącznie życzliwością. Litwini natomiast są małym liczebnie narodem. W kraju żyje ok. 3 mln 300 tys. obywateli, z czego ponad 16 proc. to mniejszości narodowe. W afirmacji swej narodowości i języka Litwini widzą podstawowe źródło ochrony swej tożsamości. Wiele wydarzeń historycznych oceniamy zupełnie odmiennie. Dość odległy fakt polonizacji szlachty Wielkiego Księstwa Litewskiego dziś jest odbierany również jako ostrzeżenie przed utratą tożsamości.
Kwestia przynależności państwowej Wilna w okresie międzywojennym stanowi zaś dla Litwinów swoisty cierń. Polityka międzywojennej republiki miała wyjątkowo antypolski charakter. Niektóre środowiska narodowców chętnie sięgają do tej tradycji. Dotychczas Litwa była bezwarunkowo popierana przez Polskę przy wszelkich okazjach. Brak warunków wsparcia zwłaszcza przy wejściu do NATO i UE był wyraźnym sygnałem, że w odniesieniu do mniejszości mają wolną rękę. Ulubionym stwierdzeniem oficjeli była fraza, że nasze relacje są najlepsze od czasów Jagiełły. Nic to w praktyce nie oznaczało i nic z tego nie wynikało. Polska wielu oznak niechęci, braku dobrej woli, niekorzystnych relacji wobec mniejszości polskiej, czy polskich interesów ekonomicznych nie dostrzegała. Tak było wygodniej. To, co się obecnie dzieje nie jest niczym nowym. To konsekwentne rozwijanie polityki realizowanej od dwudziestu lat.

Czy na Litwie znajdują się jakieś partie bądź organizacje, którym zależy na podgrzewaniu antypolskiej kampanii?

Takich środowisk nigdy nie brakowało. Nawet dość popularny i szanowany w Polsce „Sajudis” miał wyraźnie nieprzychylny charakter. Niemniej w niepodległej Litwie oprócz narodowców, szczególnie w bajkopisarstwie na temat Polaków i postulowaniu działań niekorzystnych dla polskiej mniejszości wyspecjalizowało się Towarzystwo „Vilnija”. Większość przejawów aktywności grupowej Polaków budzi ich niepokój. Charakterystyczne, że dość często używanym przez te środowiska postulatem wobec mniejszości polskiej jest integracja. Słowo te jednak zdecydowanie w tych warunkach przyjmuje znaczenie asymilacji.

A może te antypolskie działania wcześniej czy później musiały wybuchnąć? Litwa jako młode państwo szuka swojej drogi i tożsamości. A Polska wielu litewskim środowiskom jawi się jako okupant podobny do ZSRR. Pamiętam taką akcję ze znaczkami pocztowymi, gdzie obok Stalina był Józef Piłsudski jako główny wróg niepodległej Litwy...

To kreowanie nastrojów rozmaitymi środkami. Litwini dość długo czuli się niekomfortowo po przejęciu Wilna z rąk Józefa Stalina. Mieli poważne obawy czy odzyskanie niepodległości nie zaowocuje odzyskaniem przez Polaków miasta lub silnym konfliktem na tym tle. Stąd dość częste kąśliwe czy uszczypliwe wypowiadanie się o polskim narodzie. To było naigrywanie się nie tylko z postaci historycznych, ale również godła RP, gdy orzeł trzymał w dziobie człowieka i wyciskał z niego krew. Tablica nagrobna Józefa Piłsudskiego „Matka i Serce Syna” została przedstawiona jak na dachu sznura maluchów wywożących różne towary była wieziona do Polski. Kiedyś w „Trybunie” udzieliłem wywiadu na temat twórczości satyrycznej godzącej w dobre imię naszego kraju. Spotkałem się za to z ripostą nie ze strony Litwy, a jednego ze znanych polityków krajowych.
Chętnie innym wybaczamy, sobie gorzej. Niemniej należy podkreślić, że nie mamy do czynienia z masową i politycznie zorganizowaną akcją przeciwko Polsce i Polakom. Jest wiele środowisk, które są nam nieprzychylne, ale to nie cała Litwa. Mamy tam również wielu przyjaciół.
Przede wszystkim jest to naród pragmatyczny. Skoro my przymykamy oko na rozmaite nieprzychylne zachowania i nie potrafimy skutecznie zabiegać o podniesienie statusu mniejszości polskiej, to oni za nas tego robić nie będą i co więcej odbierają to jako sygnał, że można dotychczasowe tendencje rozwijać dalej.

"Polacy na Litwie, w porównaniu z sytuacją Polaków w innych krajach, mają jedne z najlepszych warunków, jeżeli chodzi o oświatę, kulturę, liczbę szkół i uniwersytetów"- stwierdził litewski premier Andrius Kubilius. Rzeczywiście Polacy mają tam taką sielankę?

Według oficjalnych danych Polacy stanowią na Litwie 6,7%  mieszkańców. W większości zamieszkują w zwartych skupiskach Wileńszczyznę. Stanowią w rejonach wileńskim i solecznickim większość ludności. Specyfiką tej republiki było to, że w okresie ZSRR Polacy mieli możliwość funkcjonowania oświaty, prasy, twórczości amatorskiej. Podlegało to silnym ograniczeniom ideologicznym, ale zmniejszało proces asymilacji i umożliwiało obecność języka polskiego w obiegu publicznym. Gdy chylił się ku upadkowi Związek Radziecki sfera praw i swobód znacznie się poszerzyła i u zarania niepodległej Republiki Litewskiej Polacy dysponowali nieźle rozwiniętym życiem instytucjonalnym. Należy zwrócić również uwagę na fakt, że prawodawstwo poświęcone mniejszościom w Republice Litewskiej od początku charakteryzowało się również niezłym standardem. Kłopot był tylko w jego wyegzekwowaniu. Gwarantowało ono chociażby możliwość stosowania podwójnych napisów w obszarach zwartego zamieszkiwania mniejszości. Ci, którzy wierzyli w prawo byli ścigani. Ustawa o języku państwowym nie dopuszczała bowiem takiej możliwości. Dziwnym trafem urzędy opierały się na jej wykładni, ale za granicą demonstrowano demokratyczną ustawę o mniejszościach narodowych.
W 1994 r. zawarto traktat polsko-litewski. Niezły, ale niedoprecyzowany. Przewiduje on, że mniejszości mają prawo do zachowania swych imion i nazwisk według pisowni i brzmienia języka ojczystego, ale szczegółowe rozwiązania miały zostać zawarte w oddzielnym dokumencie. Do dzisiejszego dnia nie ujrzał on światła dziennego. Tak więc chociażby ja posiadam rozmaite materiały, gdzie nazywam się Adomas Bobrykas. Dla mnie może to być koloryt, dla obywateli RL pociąga to za sobą określone konsekwencje prawne i tożsamościowe. Polscy posłowie do Sejmu RL zwracali przez wiele lat uwagę na asymetrię w traktowaniu szkół polskich i litewskich, prowadzoną akcję administracyjnego rozwoju placówek litewskojęzycznych na terenach zwartego zamieszkiwania mniejszości, ograniczania wydawania podręczników. Usunięto nawet maturę z języka polskiego jako obowiązkową w szkołach polskich by zmniejszyć rangę tego przedmiotu. Stopniowo dąży się do zastępowania języka polskiego litewskim. Szkolnictwo polskie, które przecież funkcjonuje w publicznym systemie oświaty, jest wyraźnie solą w oku nie tylko nacjonalistom. W 1996 r. po przejęciu władzy przez konserwatystów minister oświaty i nauki Litwy Zigmas Zinkevičius w wywiadzie dla gazety „Valstiečių laikraštis” zapowiedział m.in. likwidację nielitewskich szkół i stwierdził, że ludzie niedostatecznie znający język państwowy nie są obywatelami Litwy. Tak więc można powiedzieć, iż fakt funkcjonowania silnie rozbudowanego szkolnictwa polskiego jest przede wszystkim efektem wieloletnich tradycji oświatowych i działalności samorządów w których dominują Polacy. Natomiast można mieć wrażenie, że władze w zbyt dużym stopniu interesują się bardziej reorganizacją oświaty rozumianą w dość specyficzny sposób, podobnie jak integracja.

Polska i Litwa powinny być najlepszymi przyjaciółmi, a tymczasem relacje między nimi są najgorsze w Europie. Dlaczego? Polacy twierdzą, że Litwini to nacjonaliści, a Litwini, że Polacy to aroganci - analizuje w najnowszym wydaniu tygodnik "European Voice". To stereotyp czy może tygodnik rozszyfrował nasze stosunki?

W polityce zawsze trzeba określić sobie cele do osiągnięcia w bliskiej i dalszej perspektywie, jak i przyjąć odpowiednie środki do ich realizacji. Litwini w takich działaniach są wręcz perfekcyjni. Polsce brakuje jednak często racjonalnej perspektywy. Dziwi zaś szczególnie to, że w wielu momentach wykazywano większą troskę dla interesów Litwy, niż własnego kraju. Litwini wdrożyli wiele mechanizmów by nie stracić tożsamości i poszerzyć stan posiadania. Z naszej zaś strony nie wykazywano należytej aktywności dla zapewnienia wysokiego standardu ochrony dla polskich interesów. Faktem jest, że można czasami spotkać się z pewną protekcjonalnością ze strony Polaków wobec Litwinów. Nie buduje to naszej pozycji, ani nie odzwierciedla rzeczywistości. Poza tym na Litwie dość dobrze jest znany język polski, a litewski w Polsce już nie. Kto poprzez to ma już większe szanse skuteczności we wzajemnych relacjach?

Jak wyjść z tego impasu? Co polski rząd powinien zrobić, aby spróbować załagodzić stosunki?

Przede wszystkim należy wyjść ze sfery emocji. Zarówno Litwa i Polska mają określone interesy ekonomiczne. Rozmawiając językiem konkretów, przy znajomości realiów można wiele osiągnąć. Musi to być jednak efekt konsekwentnej pracy, a nie impulsywnych zrywów. Proszę zwrócić uwagę, że przedstawiciele RP przez ostatnich kilkadziesiąt lat bardziej angażowali się w sezonowe i nieskuteczne interwencje dotyczące pisowni nazwisk, niż wspieranie działań naszych rodaków na rzecz odzyskania swej byłej własności, zwłaszcza ziemi. Gdyby to było skutecznie zrealizowane ich status społeczny podniósłby się znacząco. Nierozwiązane problemy odbijają się również w sferze symbolicznej. Nieżyjący już prezydent Lech Kaczyński uznawał Litwę za jednego z partnerów strategicznych. Wyrażano mu wielokrotnie w tym kraju szacunek, ale gdy po jego śmierci pojawiła się inicjatywa nazwania jednej z ulic Wilna jego imieniem, sprawa utknęła do dziś w martwym punkcie. Zasadnicza kwestia - według jakiej gramatyki i pisowni miałoby się to dokonać. By jednak nie kończyć pesymistycznie należy powiedzieć o niedawnej inicjatywie aptekarzy z sieci „Litfarma vaistinė”. Zwracają oni uwagę w specjalnej gazetce, że na obecnych relacjach odbija się przedwojenna polityka, gdy państwowość budowano na antypolskości. Wzywają jednocześnie do dialogu i wzajemnego zrozumienia. Przewidzieli nawet nagrodę dla uczestników dyskusji: „Memor-Amino” – preparat do poprawy pamięci. My zaś pamiętajmy, że na strategicznym partnerstwie Polski i Litwy korzystają obydwa kraje. Musi to być jednak oparte na wzajemnym zrozumieniu, poszanowaniu i chłodnej kalkulacji. Czasy pospolitego ruszenia się skończyły.

Rozmawiał Przemysław Prekiel
 

Wydanie bieżące

Recenzje

„Przemoc, pokój, prawa człowieka” to książka Jerzego Oniszczuka wydana co prawda w roku 2016, niemniej jej aktualność w ostatnich latach okazała się niezwykle ważna, dotyczy bowiem filozofii konfliktu i dopuszczalności przemocy, co autor wyraźnie podkreśla we wstępie.

Więcej …
 

Książka „Chiny w nowej erze” jest kwintesencją działań naukowych i publicystycznych dra Sylwestra Szafarza. Powstawała ona kilka lat. Jest chronologicznym zbiorem materiałów związanych z przemianami, jakie zainspirowane zostały przygotowaniami i skutkami 20. Zjazdu Krajowego KPCh.

Więcej …
 

Monografia  „Prawne i etyczne fundamenty demokracji medialnej” jest studium z zakresu ewolucji współczesnych demokracji i wskazuje na postępujący proces przenikania polityki i mediów, co znacząco wpływa na kształtowanie się nowych relacji człowiek – polityka w obliczu wolnego rynku i rewolucji technologicznej opartej o systemy cyfrowe. W pracy zostały poddane eksploracji i usystematyzowane zagadnienia, wartości i normy istotne dla zjawiska opisanej w literaturze kategorii społecznej – demokracja medialna.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 22 gości 

Statystyka

Odsłon : 7275011

Temat dnia

Na kogo głosować?

Mówi się, że wybory samorządowe dotyczą spraw lokalnych i nie powinny być polityczne. Ale one bardzo decydują o polityce, o poparciu dla partii, co przekłada się na ich sprawczość.
Jeśli więc mamy określone poglądy polityczne, to trzeba je potwierdzić w tych wyborach.

Więcej …

Na lewicy

W dniu 11 kwietnia 2024 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Wojewódzkiej PPS – Mazowsze. Omówiono wyniki wyborów samorządowych, które odbyły się w dniu 7 kwietnia. Jak wynika z przygotowanego sprawozdania, PPSowcy na Mazowszu startowali z list Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Lewicy.

Więcej …
 

W dniu 3 kwietnia 2024 roku w Płocku odbyło się zebranie Organizacji Okręgowej PPS z udziałem kandydatów na radnych w najbliższych wyborach samorządowych. W zebraniu uczestniczył przewodniczący Rady Naczelnej PPS, senator Wojciech Konieczny.

Więcej …
 

W dniu 23 marca 2024 roku w Warszawie odbyła się Konwencja Polskiego Ruchu Lewicowego. Przyjęto uchwały programowe. Zostały wybrane nowe władze.

Więcej …
 

W dniu 13 marca 2024 roku w Warszawie odbyła się debata "Media publiczne z lewicowej perspektywy". Organizatorami była Polska Partia Socjalistyczna i Centrum Imienia Daszyńskiego.W panelu dyskusyjnym wystąpili: posłanka Paulina Matysiak, dr Andrzej Ziemski i Jakub Pietrzak.

Więcej …
 

W dniach 11 -13 marca, 2024 roku w Tarnowie, obradował III Kongres Pokoju zorganizowany przez prof. Marię Szyszkowską z udziałem środowisk naukowych z całej Polski. Otwarcia Kongresu dokonali: Prof. zw. dr hab. Maria Szyszkowska, Członek Komitetu Prognoz <Polska 2000 Plus> przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk oraz  Prof. dr hab. Tadeuszu Mędzelowski Dr H. C. Wyższa Szkoła Biznesu w Nowym Sączu Wiceprezes Pacyfistycznego Stowarzyszenia.

Więcej …
 

W Warszawie w dniu 3 lutego 2024 roku zebrała się Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej.
Dyskutowano na temat aktualnej sytuacji politycznej, zbliżających się wyborów samorządowych. Przedmiotem obrad i decyzji były sprawy organizacyjne.

Więcej …
 

W dniu 12 stycznia 2024 roku odbyło się w Warszawie posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS. Poświęcone ono było analizie aktualnej sytuacji politycznej w kraju. Oceniono jej wpływ na zadania i politykę Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

W dniu 9 grudnia 2023 roku w Warszawie odbyło się zebranie założycielskie Organizacji Młodzieżowej PPS „Młodzi Socjaliści”, która zawiązała się ponownie w wyniku otwartej inicjatywy władz centralnych PPS.

Więcej …
 

W dniu 5 grudnia 2023 roku w Warszawie odbył się pogrzeb Towarzysza Bogusława Gorskiego Honorowego Przewodniczącego Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

W dniu 25 listopada 2023 roku w Warszawie odbyło się statutowe zebranie Rady Naczelnej Polskiej Partii Socjalistycznej. Przedmiotem obrad była ocena zakończonej wyborami do Sejmu i Senatu RP w dniu 15 października 2023 roku, kampania wyborcza, w której uczestniczyli kandydaci desygnowani przez PPS.

Więcej …
 

W dniu 18 listopada 2023 roku w Warszawie odbyło się spotkanie zorganizowane przez Komitet Warszawski PPS w związku z 131 rocznicą Kongresu Paryskiego, na którym zainicjowano powstanie Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

W dniu 12 listopada 2023 roku w przeddzień 109 rocznicy walk warszawskich robotników pod przywództwem Organizacji Bojowej PPS z wojskami carskimi, w Warszawie na Placu Grzybowskim, pod obeliskiem upamiętniającym to wydarzenie, odbyło się uroczyste złożenie kwiatów.

Więcej …