Służba zdrowia jest chora. I co?

Email Drukuj PDF
koniecznyRozmowa z Wojciechem Koniecznym, lekarzem, przewodniczącym Komitetu Okręgowego Polskiej Partii Socjalistycznej w Częstochowie.

Już kilka tygodni trwa zamieszanie wokół ustawy o refundacji leków. Dlaczego jest taki bałagan?

- Bałagan przy wdrażaniu ustawy ma kilka przyczyn. Podstawową jest ideologiczne, pełne wewnętrznego przekonania rządzących, podejście do tematu. To zaś wykluczało wszelką merytoryczną dyskusję na etapie przygotowywania i uchwalania, działał mechanizm "kto nie z nami ten przeciwko nam". Dokonano oceny rynku lekarstw w Polsce i mimo, że polscy pacjenci dopłacali bardzo dużo do leków stwierdzono, że państwa nie stać na refundowanie w dotychczasowym zakresie. Wychodząc z tego założenia dokonano odpowiednich (pod względem ekonomii) cięć. Oczywiście nie tylko na tym polegała ta reforma, dokonało się jeszcze wiele innych zmian, niektórych bardzo potrzebnych, jednak zamieszanie i bałagan miały swą przyczynę właśnie w takim oszczędnościowym podejściu do rynku leków.
Niestety medycyna oprócz tego, że jest sztuką, potrafi szybko obnażyć niekompetencje i brak przygotowania merytorycznego. Ponieważ pacjent w okienku aptecznym miał zapłacić więcej, a nikt nie chciał się przyznać, że o to m.in. przy tej ustawie chodzi, wprowadzono różne całkiem niepraktyczne i bezsensowne rozwiązania. Jednym z nich był przepis o karaniu lekarzy za wszystko, na co tylko zwróci uwagę kontroler z NFZ. Za brak ubezpieczenia - nie dając możliwości weryfikacji, za przepisanie lekarstwa na złym poziomie refundacji, za brak szczegółowych wpisów w historii choroby itd. Zmiany miały spowodować, aby o odpłatności za lek decydował lekarz, oczywiście kierując się wymogami NFZ, ale jednak pacjent, który dowie się, że zapłacił za ten sam lek więcej niż inni nie będzie na tyle biegły w przepisach, aby zorientować się, że to minister zgotował mu ten los - zobaczy pieczątkę lekarza, obok niej 100 proc. i nie zrozumie, czemu Kowalski stojący przed nim w kolejce zapłacił R (ryczałt). Winny miał być lekarz, który wpisał 100 proc.... Słuszny protest lekarzy obnażył to myślenie, jednak sądzę, że część lekarzy dla ,,świętego spokoju" wybierze niższy stopień refundacji. Protestujący wygrali, ale nie wygrali pacjenci. Szereg złych rozwiązań tkwi w ustawie i czeka na wprowadzenie w życie w bardziej sprzyjającym czasie. Jeśli rząd nie podejmie uczciwej dyskusji ze środowiskami ekspertów, pacjentów i farmaceutów, to bałagan będzie się jeszcze długo odbijał czkawką i powracał w różnej formie. Wystarczy wspomnieć ograniczenie w refundacji do wskazań rejestrowych a nie klinicznych - ogranicza to stosowanie wielu leków onkologicznych i innych, szczególnie u dzieci, albo sprawę zakupu lekarstw dla szpitali, które są zobowiązane do ogłaszania przetargów zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych, co przy obecnych rozwiązaniach wydaje się pozbawione sensu. Jest więc ta ustawa nie dostosowana ani do życia, ani do innych obowiązujących rozwiązań prawnych.

Głównym winowajcą w całej tej sprawie jest Ministerstwo Zdrowia? Ta ustawa, z której tak dumna jest obecna Marszałkini Sejmu, a była minister zdrowia, Ewa Kopacz. Jest się z czego cieszyć?

- Oczywiście, że winne jest Ministerstwo Zdrowia i była pani Minister Ewa Kopacz. Wina obecnego Ministra jest niewielka - miał za mało czasu, aby coś sensownego w tej sytuacji zaproponować, a na wprowadzenie jedynego słusznego rozwiązania, to jest wycofania Ustawy celem dokonania odpowiednich przeróbek, jest za słaby politycznie, równałoby się to wojnie z poprzednim ministrem, byłoby niejako wystawieniem złej oceny poprzedniemu kierownictwu resortu. Z oczywistych powodów nie zdecydował się na taki ruch. Poprzednie kierownictwo Ministerstwa Zdrowia też chyba zdawało sobie sprawę z wad Ustawy, stąd to odwlekanie wejścia jej w życie do okresu po wyborach. Pani Marszałkini Ewa Kopacz nie jest już chyba tak bardzo dumna z tej Ustawy, ale cieszyć się nie ma z czego, to zamieszanie nikomu nie był potrzebne. Trochę winy spoczywa też jednak na organizacjach lekarzy, farmaceutów i pacjentów - jako osoby zorientowane w temacie powinny wywierać wcześniej dużo większą presję na rząd i parlament, nagłaśniać sprawę.

Nie jest czasem tak, że lekarze stają naprzeciw aptekarzom?

- Paradoksalnie to powinien być jeden mechanizm... Z jednej strony mamy protest pieczątkowy lekarzy z kolei aptekarze domagają się odstąpienia od zapisów ustawy refundacyjnej, które dopuszczają karanie farmaceutów za wydanie leków refundowanych osobie, której się nie należą...
Te środowiska są stale konfliktowane, w imię zasady ,,dziel i rządź". Jedni i drudzy mają swoje racje, ale wspólnie są częścią systemu utworzonego przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ.
Lekarze nie mogą sobie pozwolić na sytuację, w której wyręczają płatnika w czynnościach administracyjnych, szczególnie wtedy, gdy nie daje im się do tego odpowiednich środków. W aptece sytuacja jest trochę inna, jest to jednak miejsce dokonywania zakupu, farmaceuci powinni mieć możliwość w wątpliwych sytuacjach pobrania od pacjenta pełnej ceny leku, a pacjent mógłby się udać po zwrot refundacji do NFZ. Przekazywanie tych dylematów do gabinetu lekarskiego wydaje mi się stawianiem problemu na głowie, lekarz ma się skupiać na diagnozie, wskazaniach, dawce, działaniach niepożądanych itd., odpłatność ma znaczenie podczas wizyty u lekarza, jeśli istnieje niebezpieczeństwo, że lek nie zostanie wykupiony, bo pacjenta po prostu na dany specyfik nie stać. Jeszcze taka uwaga generalna: to nie jest paradoksalnie jeden system, tak powinno być, że lekarze, aptekarze, laboranci, technicy i pielęgniarki stanowią jeden system. Paradoksem jest dzielenie tego wszystkiego i przeciwstawianie pracowników ochrony zdrowia pacjentom.

Jak sytuacja wygląda w Twoim szpitalu? To zamieszanie jest zauważalne? Co na to pacjenci?

- Zamieszanie było jak wszędzie. Brak informacji, ekspresowe drukowanie ze stron Ministerstwa listy leków refundowanych. Większość lekarzy przyłączyła się do protestu, w różnych formach i na różnych etapach. Był też protest ,,pieczątkowy". Pacjenci przyjmowali protest z zadziwiającym zrozumieniem, oczywiście były też sytuacje nerwowe, ale chyba wszystkie udało się rozwiązać odpowiedni sposób. Duża ilość dość obiektywnych informacji w mediach powodowała, że pacjentom często nie trzeba było nawet niczego tłumaczyć, a ich komentarze dotyczące osób odpowiedzialnych za cały ten bałagan nie nadają się raczej do cytowania... Lekarze zaś nie mają poczucia walki o jakieś korzyści, tylko traktowali całą akcję jako samoobronę i stąd w miarę spokojny jej przebieg.

Służba zdrowia jest chora nie od dziś. Jest jeszcze jakaś szansa na postawienie diagnozy i sensowne wyjście z tego kryzysu?

- Odpowiedź na to pytanie powinna być bardzo długa i skomplikowana, w końcu wszyscy na zdrowiu się znają, a ilu ekspertów, tyle recept. Jest jednak kilka elementów, co do których wszyscy powinni być zgodni. Najważniejsze jest przyznanie, że jak na te pieniądze, które przeznaczamy na tą dziedzinę mamy całkiem niezłą służbę zdrowia.
Jeśli tutaj mamy zgodę, to następne pytanie - co dalej? Służba zdrowia jest jak stary, ledwo trzymający się pionu dom, w którym trzeba przeprowadzić generalny remont. Kto jednak remontował stary dom, ten wie, że jeśli wymieni piec, to musi także wymienić rury w ścianach, kaloryfery itd. Jeśli chce uszczelnić dach, to trzeba zająć się kominem i rynnami. Obecne próby porządkowania ochrony zdrowia, w tym wprowadzenie komercjalizacji jest właśnie takim remontem bez rzetelnej wyceny kosztów, bez uwzględnienia wszystkich następstw zmian i jasnego wskazania celu. Można oczywiście skopiować jakiś dobrze działający, najlepiej europejski system ochrony zdrowia. Ale to nie jest możliwe bez ogromnego zastrzyku finansowego, nigdzie nie jest tak tanio jak u nas. Diagnozę jest więc łatwo postawić, gorzej z leczeniem. Sensowne wyjście znalazłoby się, gdyby uzyskać porozumienie, co do założeń końcowego efektu i społecznej zgody na koszty, które należy ponieść aby ten efekt uzyskać. Służba zdrowia musiałaby się stać na pewien czas priorytetem dla rządzących, musiałaby być głównym elementem programu wyborczego, a rządzący musieliby wiedzieć, że zostaną za jej stan rozliczeni. Na razie takich okoliczności nie widzę.

Chciałbym cię jeszcze zapytać jak zapatrujesz się na akcję WOŚP, która wzbudza duże kontrowersje. Pomoc Fundacji jest zauważalna? Czy nie jest tak, że to państwo powinno przede wszystkim stać na straży ochrony zdrowia swoich obywateli?

- Nie czuję się kompetentny do oceny działalności WOŚP. Pewnie można wskazać, że cała zbiórka daje mniej pieniędzy niż kontrakt z NFZ dla niezbyt dużego szpitala, jest kroplą w morzu potrzeb. Wzbudza jednak w ludziach pozytywną energię, wprowadza modę na pomaganie. Jej działalność widać w szpitalach, te czerwone serduszka naprawdę pojawiają się na sprzęcie, szczególnie na oddziałach dziecięcych. Spełnia także dodatkową rolę - powinna być wyrzutem sumienia dla tych, którzy powinni tak kierować sprawami ochrony zdrowia, aby WOŚP nie była potrzebna. To chyba jednak w Polsce jeszcze potrwa, może do końca świata, albo dzień dłużej...

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Przemysław Prekiel
 

Wydanie bieżące

Recenzje

Thomas Piketty, kontynuując swoje badania nad nierównościami (społecznym i ekonomicznymi), opublikował w marcu 2020 roku następną książkę (Capital and Ideology) – próbę przedstawiającą tematykę i analizę nierówności ekonomicznych i społecznych na przestrzeni dziejów, kultur i lokalizacji geograficznych.

Więcej …
 

W roku 2018 ukazała się książka dra Kai-Fu Lee – AI Superpowers, China, Silicon Valley, and the New World Order. Jej polskie tłumaczenie ukazało się w roku 2019 pt. Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny i USA i przyszłość świata.

Więcej …
 

Opublikowana przez Wydawnictwo Ruthenus z Krosna książka J. Ewy Leśniewskiej „Jan Gotlieb Bloch (1836 – 1902) i dzieje rodu” jest dziełem imponującym i stanowi najbardziej – jak dotąd – wyczerpującą biografię jednego z największych kapitalistów XIX stulecia, pacyfisty i filantropa, wsławionego w świecie głównie przez 6-tomowe opracowanie „Przyszła wojna pod względem technicznym, ekonomicznym i politycznym”, nazywane „biblią pacyfizmu” – pierwszego Polaka, który został zgłoszony do Pokojowej Nagrody Nobla.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości 

Statystyka

Odsłon : 5427559

Temat dnia

"Uratowani?" - raczej pod nowym kierownictwem

Jankesi wybrali swojego nowego prezydenta. Cała liberalna scena, aż zadrżała od peanów ku czci nowego prezydenta. Usłyszeliśmy wiele o “odbudowie amerykańskiej demokracji”, “różnorodności płciowej, rasowej, o tolerancji różnych orientacji seksualnych”. My jednak spójrzmy na to trzeźwym, socjalistycznym okiem.

Więcej …

Na lewicy

18 grudnia 2020 roku podczas specjalnej uroczystości w Pekinie wręczono najwyższej rangi chińskie nagrody za wybitne osiągnięcia naukowe, literackie i wydawnicze.

Więcej …
 

16 grudnia to rocznica śmierci pierwszego Prezydenta RP, Gabriela Narutowicza. Był prezydentem tylko 5 dni, zginał od kuli endeckiego fanatyka.

Więcej …
 

W dniu 3 grudnia 2020 roku Senat RP przyjął uchwałę w sprawie upamiętnienia rewolucji 1905 roku i poprzedzającego ją zrywu polskich robotników w walce z carskim zaborcą.

Więcej …
 

Rząd Mateusza Morawieckiego zagroził Unii Europejskiej wetem budżetu unijnego i pakietu pomocowego mającego na celu przezwyciężenie skutków kryzysu wywołanego pandemią, jeśli powiązane one będą z przestrzeganiem praworządności.

Więcej …
 

W dniu 13 listopada 2020 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie, przy Obelisku upamiętniającym wydarzenia z 13-go listopada 1904 roku załopotały flagi PPS i rozbrzmiał Czerwony Sztandar!

Więcej …
 

W dniu 7 listopada 2020 roku, w 102 rocznicę powstania Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej delegacje PPS i Stowarzyszenia im. Ignacego Daszyńskiego złożyły kwiaty pod pomnikiem Ignacego Daszyńskiego w Warszawie.

Więcej …
 

W dniu 31 października 2020 roku delegacje Polskiej Partii Socjalistycznej i Stowarzyszenia im. I. Daszyńskiego złożyły wiązanki kwiatów pod pomnikiem I premiera Polski Niepodległej Ignacego Daszyńskiego.

Więcej …
 

W dniu 29 października 2020 roku z okazji Święta Zmarłych w asyście straży marszałkowskiej,  wicemarszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty wraz z grupą aktywu lewicy uczcił pamięć zmarłych działaczy polskiej lewicy.

Więcej …
 

Polska Partia Socjalistyczna opublikowała w dniu 25 października 2020 roku stanowisko w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Więcej …
 

Z inicjatywy Klubu Parlamentarnego Lewicy odbył się 4 października 2020 roku w Płocku, na Mazowszu, Wojewódzki Kongres Programowy Lewicy. Podobne kongresy mają miejsce w innych województwach.

Więcej …
 

W dniu 23 września 2020 roku w Warszawie odbyło się z inicjatywy Unii Pracy szerokie spotkanie przedstawicieli ugrupowań lewicowych, podczas którego wręczono Nagrodę im. A. Małachowskiego.

Więcej …
 

Przedstawiciele Parlamentarnego Klubu Lewicy spotkali się 13 września 2020 roku w warszawskiej siedzibie OPZZ z przedstawicielami związków zawodowych, świata nauki, organizacji kobiecych, ekologicznych, LGBT, opowiadających się za świeckim państwem.

Więcej …