„Bądźcie Polakami”
Felieton – Myśli nieuczesane Lech Kańtoch
Żyjemy w czasach niesłychanie dynamicznych zdarzeń, choć przede wszystkim medialnych. Z gąszczu wypowiedzi trudno jest wyłonić coś sensownego. I to z ust zwykłych ludzi. Bo politycy i mężowie stanu mówią tak mądrze, że czasem nie wiadomo czy to nadaje się na plakat czy na płot. Nadal dyskutuje się, czy sobotnia manifestacja w Warszawie zgromadziła pół miliona czy też 50 tysięcy. W każdym razie przedsięwzięcie zorganizowane przez medialnego biznesmena – na etacie Ojca Dyrektora – było ważnym wydarzeniem. Ten znany z uczciwości duchowny – tak jak cały KK vide Komisja Majątkowa – powinien być specjalnie traktowany, przejrzystość finansowa, to przecież inna rzecz. Stąd powinniśmy go chyba – wzorując się na szakalu z „Księgi dżungli” – również nazywać „dobroczyńcą stoczni gdańskiej”.
Więcej…
|
Opresja systemów politycznych
Felieton – Polityka bez masek
Maria Szyszkowska
Przyjmuje się powszechnie, że ustrojem szczególnie dokuczliwym dla jednostki jest państwo totalitarne. Przyjmuje się także założenie, że każdy spragniony jest wolności. Wobec tego jej brak w ustroju charakteryzującym się monizmem światopoglądowym upoważnia nawet do zbrojnej interwencji przeciwko takiemu państwu. Mit wolności oraz mityczna ocena człowieka jako istoty jej spragnionej sprawia, że na przykład Polska wtrąca się w wewnętrzne sprawy Białorusi, mimo, że nie rozwiązaliśmy sprawiedliwie problemów ustrojowych u siebie.
Więcej…
Empatia w polityce
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
Głoszenie tolerancji zobowiązuje postulujących tę postawę do przestrzegania jej. Piszę o tym, bo niepokojącym zjawiskiem jest pouczanie innych, nie będąc od nich lepszym. Dotyczy to zarówno spraw osobistych, jak i życia politycznego. Nie tylko w życiu jednostkowym, ale także w polityce niezbędna jest empatia. Ocen obiektywnych nie ma, ale wartościując powinno się spoglądać na zjawiska nie tylko z perspektywy własnych oczekiwań oraz interesów.
Więcej…
Więzienie jako oaza
Felieton - Polityka bez masek
Maria Szyszkowska
Zgodnie z liberalizmem ekonomicznym, zadania państwa powinny się ograniczać głownie do pobierania podatków i strzeżenia granic. Dodam, że jeszcze do przeprowadzania prywatyzacji, które trwa nieprzerwanie. Gdy skończy się wyprzedaż tego, co zbudowaliśmy w PRL, to dojdzie do bankructwa kraju. Służbą zdrowia i edukacją nasze państwo jakoś zarządza, ale obydwa resorty rozczarowują głęboko obywateli ze względu na wadliwe rozwiązania prawne. Przypieczętowała je pospiesznie wydana ustawa dotycząca szkolnictwa wyższego przez odchodzący rząd. Niby obywatelskie społeczeństwo jest w swej większości głodne, cierpi niedostatek i znosi w milczeniu niegodziwości polityków. Ponowne wybranie PO, które – mówiąc oględnie – nie spełniło przez cztery lata pokładanych nadziei, świadczy o sile manipulacji mediów oraz zarazem o bezmyślności społeczeństwa. Do parlamentu weszli politycy oskarżani o korupcję, czy zamieszani w aferę, której rzekomo nie było. Weszły też osoby niemające nic wspólnego z polityką, na przykład sportowcy.
Więcej…
Wybory a moralność
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
We współczesnych teoriach, demokracja jest zespolona nierozdzielnie z wolnością człowieka, która ma się wyrażać między innymi w wielopartyjności. Partie oczekują, że ich programy znajdą aprobatę większości społeczeństwa. Wiąże się to ze zdobywaniem głosów wyborców. Szczególne natężenie działań na rzecz poparcia dla własnego programu zaczyna się przed kolejnymi wyborami. Wyborcom, czyli jednostkom tworzącym społeczeństwo, przekazuje się w państwie demokratycznym informację, że pełnią istotną rolę w państwie. Ma ona polegać na tym, że każdy człowiek uprawniony do głosowania może decydować na kogo będzie głosować. Czasem, jak to się zdarza, ktoś zostaje wybrany jednym głosem.
Więcej…
Polskie elity bez wyobraźni
Lech Kańtoch Wątpię czy prezydent USA Barack Obama zapamiętał coś z 22–godzinnego pobytu w Polsce. Śmiem twierdzić, że nic, albo niewiele. O to już zadbali organizatorzy. Pobyt prezydenta USA w Polsce pokazał jedną rzecz: brak jakiejkolwiek myśli strategicznej polskiej elity rządzącej. Bo co Barack Obama usłyszał od polskich gospodarzy? Raczej banały. Polski prezydent ładnie to nawet ujął: „polityka dowcipu przynosi efekty”. W zamiarze miało to być spotkanie amerykańskiego prezydenta z polskimi „Ojcami Demokracji”. Dla niewtajemniczonych to nowa, zaszczytna nazwa rządzącego establishmentu, który spotkał się z gościem.
Więcej…
Łowcy jeleni
Felieton - Prosto z buszu Janusz Rygielski
Pamiętam jak pod koniec lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia polskie media doniosły, że podczas Festiwalu Filmowego w Berlinie (wówczas zwanym Zachodnim), w trakcie wyświetlania amerykańskiego filmu Łowca Jelenia, wyszła z sali delegacja Wietnamu Północnego. W ślad za nią opuściły projekcję delegacje wszystkich postępowych krajów, ze Związkiem Radzieckim na czele. Powodem wyjścia na świeże powietrze było krytyczne przedstawienie bohaterskich partyzantów walczących z rządem Wietnamu Południowego.
Więcej…
Mącenie świadomości
Felieton - Polityka bez masek Maria Szyszkowska
Traktat z Lizbony, podobnie jak Konstytucja RP, podkreśla że zachodzi związek między obywatelską postawą jednostek i skutecznością działania państwa w ustroju demokratycznym. Przyjmuje się jako oczywiste, że nie respektowanie praw człowieka może doprowadzić do skupienia silnej władzy w rękach jakiegoś przywódcy. Traktat głosi, że Unia Europejska opiera się na szacunku do godności człowieka. Również Konstytucja RP traktuje godność człowieka jako niezbywalną i wrodzoną. Ona właśnie została uznana za fundament państwa.
Więcej…
O czym nie mówią szepcząc modlitwy
Felieton Władysław Loranc
W trzeciej dekadzie lipca pisanemu dla „Res Humana” komentarzowi do jarmarcznego widowiska zorganizowanego na Krakowskim Przedmieściu dałem tytuł: „Krzyż - narzędzie do ukrzyżowania”, by zwrócić uwagę czytelników na świadome zbełtanie dwóch funkcji krzyża: dla Rzymian był hańbiącym narzędziem wykonania wyroku, dla chrześcijan stał się świętym znakiem, symbolem wartości. Nie przepuszczałem wtedy, że po miesiącu sytuacja zmusi bym jeszcze raz wypowiedział się na ten sam temat. Pisałem wtedy: „nie przystoi hierarchom powtórzenie gestu Piłata”. Podobnie jak wszyscy oczekiwałem, że czeka nas lektura dokumentów kościelnych i poważnych homilii, ratujących przekonanie, że mamy nie tylko Kościół, instytucję mocno zespoloną z dziejami narodu, a on ma liderów prawie tak licznych jak onegdajszy Komitet Centralny PZPR, który poznałem dobrze, nigdy do niego nie zaliczony. Niestety, także ta góra urodziła mysz.
Więcej…
|
|
|
|
|
|
JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL |