Estonia w domu Wielkiego Brata
Jewgienij Golikow
W ciągu trzydziestu kilku lat życia we względnej stabilności w ZSRR naród estoński zdołał nie tylko odrodzić utracony w okresie wojny i represji stalinowskich potencjał narodowy, ale także pomnożył go i stworzył przesłanki dla odbudowy niepodległego państwa estońskiego. Z kolei Rosjanie w Estonii jeszcze w okresie radzieckim stali się obywatelami drugiej kategorii: gorzej wykształconymi, gorzej opłacanymi, zajmującymi miejsce na dole społecznej drabiny.
Więcej…
|
Dokąd zmierza świat? (I)
Marian Dobrosielski
Nasz świat znajduje się w decydującym o jego przyszłości rozstaju dróg. Nie chodzi mi, rzecz jasna, o astronomiczną drogę „statku kosmicznego Ziemia”. Podążać będzie on najprawdopodobniej jeszcze przez miliony czy nawet miliardy lat wzdłuż swej orbity wokół Słońca. Nie zamierzam też pisać eseju z dziedziny „science fiction”, ani roztaczać jakiejś utopijnej, katastroficznej wizji.
Więcej…
Dokąd zmierza świat? (II)
Marian Dobrosielski
Tradycyjnie, przez wieki całe, czy całe tysiąclecia, bezpieczeństwo rozumiane było przede wszystkim w kategoriach militarnej obrony przed zewnętrznymi zagrożeniami, możliwą agresją jednych państw przeciw innym, prowadziło to i niestety, jeszcze i dziś prowadzi do coraz bardziej absurdalnego i niezwykle kosztownego wyścigu zbrojeń. Do jego omówienia wrócę w dalszej części szkicu. Przechodzę do syntetycznego omówienia wspomnianych głównych zagrożeń globalnego bezpieczeństwa i pokoju.
Więcej…
Miliardy dla bankierów, długi dla ludzi
 dr inż. Janusz Rygielski „Jeśli Amerykanie kiedykolwiek pozwolą prywatnym bankom na drukowanie ich pieniędzy, to kolejno, przez inflację i deflację, banki i korporacje, jakimi obrosną, zagrabią ludziom ich posiadłości aż ich dzieci obudzą się bezdomne, na kontynencie, który zdobyli ich ojcowie”.
Tomasz Jefferson
W Stanach Zjednoczonych republikanie spierali się ze swoim prezydentem o warunki, na jakich mają być finansowane przez podatników gigantyczne, upadające spółki, finansujące sprzedaż ratalną. Redaktor dziennika The Australian nazwał ten proces de facto nacjonalizacją. W Ameryce konserwatyści ostrzegają przed wprowadzeniem socjalizmu. Jakim cudem taka sytuacja mogła się zdarzyć?
Więcej…
|
|
|
|
JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL |