I. Najpierw – garść refleksji historyczno-filozoficznych. Już w wieku szkolnym, rodzice i nauczyciele wkładają do głowy dzieciom polskim i europejskim – w ogólności, iż „demokrację” wymyślono w Grecji i że pochodzi ona od greckiego słowa „demos” – czyli lud (naród). W domyśle, że to niby naród ma samodzielnie decydować o własnych sprawach i losach. Wielokrotnie byłem w Grecji, łącznie z Atenami, z Kretą i ze Spartą, gdzie niby ta „demokracja” się narodziła.
Więcej…
Wydarzenie kanonizacji papieża Jana Pawła II stało się okazją do narodowych „aktów strzelistych” utrwalanych i podsycanych w rzeczywistości medialnej i politycznej. O ile taka stricte wyznaniowa uroczystość jest, a przynajmniej powinna być z założenia istotna dla większości wyznawców Kościoła rzymskokatolickiego, o tyle osoby spoza kręgu wyznawców tego Kościoła pozostają wobec niej na ogół neutralne. Innego zdania była przeważająca część polskiego parlamentu, która uznała, że święto religijne należy potraktować jednocześnie jako święto państwowe i ogólnospołeczne – przyjmując uchwałę, przygotowaną i zgłoszoną przez klub PSL, wzywającą całe społeczeństwo do „solidarnego świętowania” uroczystości kanonizacyjnych.
Więcej…
Dlaczego tragi...? Po pierwsze, dlatego, iż wydarzenia na Ukrainie, szczególnie w Kijowie, odzwierciedlają wielkie nieszczęście narodu ukraińskiego, który cierpi i ciągle nie może doczekać się normalności, dobrobytu, spokoju, zrównoważonego rozwoju i efektywnej współpracy z zagranicą. Co gorsza, są to cierpienia trwające od stuleci. Wytrzymałość społeczna jest na wyczerpaniu. To jest groźne dla wszystkich. Po drugie, dlatego, iż obiektywnie sytuacja na Ukrainie jest dramatyczną ilustracją oraz wynikiem niedowładu i anachronizmu dotychczasowych „systemów”, szczególnie faszyzmu, sowietyzmu i neoliberalizmu, które zainfekowały ten kraj, a także – subiektywnie – wyrazem niezdolności jego elit politycznych i intelektualnych do wypracowania i do wdrożenia własnego optymalnego modelu ustrojowego.
Więcej…
Wszystkie życzenia i te składane, i te przyjmowane na przełomie roku wyrażają nadzieje i marzenia. Na ogół nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Gorzej, są z rzeczywistością w jaskrawej sprzeczności. Rzeczywistość bowiem na każdej szerokości geograficznej razi dziś pragmatyzmem i przytłacza. Tylko niewielkiej części ludzkości udaje się przeżywać życie z sensem i mieć wpływ na własny los. Większość przyjmuje, lub będąc świadoma, musi przyjąć do wiadomości swoją niepodmiotową rolę, jaką wskazuje jej praktyka życia.
Więcej…
Płyną na ręce prezydenta listy w sprawie ułaskawienia Piotrka Ikonowicza. Zatrzymała go policja i dowiozła do warszawskiego więzienia na odbywanie kary 90 dni aresztu. Powodem są sądowe skutki utarczek przy obronie eksmitowanego małżeństwa z roku 2000. Sprawa ma jednak szerszy wymiar i głównie dotyczy relacji międzyludzkich i stosunków społecznych w III RP.
Więcej…
17 października 2013 roku był obchodzony jako kolejny Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym na Świecie. I co dalej? Co prawda Ban Ki-moon, sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, przedstawił kolejny raport, z którego wynika to, co wynikać powinno, czyli: że ONZ sukcesywnie walczy z biedą, mimo to jednak na świecie nadal żyje 1 miliard 200 milionów ludzi poniżej minimum egzystencji.
Więcej…
Równo w 64 lata po opublikowaniu przez George’a Orwella książki[1] „Rok 1984” pojawił się nieznany nikomu wcześniej termin PRISM. Orwell, brytyjski socjalista i wybitny pisarz, uczestnik wojny domowej w Hiszpanii w 1937 roku, uczulał w niej współczesny mu świat na zjawiska totalitaryzmu i ograniczenia prywatności, a tym samym wolności, przypisanej jednostce ludzkiej. Jego książka – futurystyczna, antyutopijna opowieść zawojowała świat, do dziś jest bestsellerem czytanym, mimo upływu czasu. Od kilkunastu dni jawi się nam ona jako nad wyraz aktualne przesłanie opisujące rzeczywistość początku XXI wieku.
Więcej…
Całe zamieszanie wokół organizacji czerwcowego Kongresu Lewicy trwa w najlepsze. Tak, jakby przeciwnikom lewicy, jako całości, zależało na jej ośmieszeniu i nadaniu medialnego wizerunku „ruchu oderwanego od realiów”. Drugi trend widoczny w mediach, to wskazanie, że jedyną lewicą jest SLD, a poza nim długo, długo nic … Ani jeden, ani drugi medialny schemat nie jest prawdziwy. Wypaczają one realną rzeczywistość i przeczą logice.
Więcej…
Polski rząd planuje wprowadzenie do Kodeksu Pracy zmian katastrofalnych dla pracowników. Ale o tym cisza w eterze, cisza na placach, na ulicach, w domach. Nie ma debat od rana do wieczora, nie ma buntu, nie ma rwania ostatnich koszul w geście rozpaczy, nikt nie rozbił szyby, nie huczą petardy.
Więcej…
Piątkowa „Wyborcza” (15.02.2013.) przyniosła alarmujące wiadomości o zwolnieniach i rosnącym bezrobociu. Wymieniane są Tychy, Telekomunikacja Polska, PZU, LOT, banki, nie mówiąc o świecie mediów. I nie tylko oni, ale liczne mniejsze przedsiębiorstwa – wszyscy „tną” zatrudnienie. Bezrobocie wynoszące w grudniu 2012 r. 13,4 procent lada dzień przekroczy 15 procent i na tym się chyba nie skończy. Oznacza to, że „Zielona wyspa” Donalda Tuska tonie.
Więcej…
Z okazji Narodowego Święta Niepodległości usłyszeliśmy z ust przywódców ugrupowań narodowych o konieczności obalenia republiki. Przed dwoma tygodniami doszły nas wieści o przygotowywanym zamachu na polskich parlamentarzystów. Sytuacja w Polsce staje się coraz bardziej napięta i właściwie nie wiadomo, co wydarzy się w najbliższej przyszłości. Czy naprawdę grozi nam coś w rodzaju zamachu stanu i zmiany ustroju? I czy musimy godzić się na to, by polskie życie polityczne zamieniało się w walkę już nie na idee i słowa, ale kamienie i materiały wybuchowe?
Więcej…
Środa była dniem europejskiego protestu związków zawodowych przeciwko nadmiernym oszczędnościom. W ramach obchodzonego Europejskiego Dnia Akcji i Solidarności w całej niemal UE na ulice miast wyszły miliony związkowców protestujących przeciwko unijnej polityce zaciskania pasa, która – jak podkreślali protestujący – uderza przede wszystkim w zwykłych obywateli „rujnując im życie”. Wskazywali też, że to politycy Unii Europejskiej ponoszą całkowitą odpowiedzialność za przedłużanie się kryzysu ekonomicznego na kontynencie. Dlatego związkowcy wysuwali żądania wprowadzenia alternatywnej polityki
Więcej…
Po wyborach USA
Ostatni tydzień był szczególnie ważny w dwóch krajach: Chińskiej Republice Ludowej i Stanach Zjednoczonych Ameryki. W Chinach odbywał się kolejny zjazd Komunistycznej Partii Chin, na którym zapadły kluczowe zmiany dotyczące przejęcia władzy przez kolejną ekipę. W USA miały miejsce wybory prezydenckie, do obydwu izb Kongresu, legislatyw stanowych, na stanowiska gubernatorów. Potwierdziły one zmiany demograficzne, ludność kolorowa poparła demokratę Baracka Obamę. W przeszłość odchodzą już rządy „białego człowieka” – WASP – czyli „Białych, Anglosasów, Protestantów”. Podobnie wyglądają zmiany świadomościowe, Ameryka staje się najbardziej liberalnym krajem świata.
Więcej…
Te słowa są niezwykle popularne. Znamy je niemal wszyscy. Śpiewają je kibice piłki nożnej po kolejnych przegranych meczach. Stały się więc czymś w rodzaju hymnu o naszych klęskach. Są próbą zatarcia złego wrażenia z kolejnej porażki. Mają jednak szerszy wymiar. To zwykłe lekceważenie polskiej bylejakości. Bezrefleksyjne przechodzenie do porządku dziennego. Tak jak teraz w sprawie Amber Gold. Bez wyciągania wniosków, jakie problemy tylko ta afera obnaża. Po prostu nic się nie stało. Czyżby?
Więcej…
Coraz mniej ludzi pamięta, że pierwsza „Solidarność” w końcówce sierpnia 1980 roku uzyskała wielkie społeczne poparcie m.in. a może przede wszystkim na fali hasła „Socjalizm – tak, wypaczenia – nie”. To hasło funkcjonowało do roku 90. Później wszyscy nagle o nim zapomnieli.
Więcej…
|
|