Jan Woźniak W Poznaniu na Osiedlu Maltańskim doszło do pierwszych eksmisji mieszkańców, przeciwko którym czynnie protestują ich sąsiedzi oraz aktywiści społeczni związani ze środowiskami lokatorskimi. Protesty te są tłumione, z użyciem przemocy, przez funkcjonariuszy policji. Są to tereny o powierzchni blisko 12 hektarów, które Kościół rzymskokatolicki przejął (jak sam to określa - odzyskał w świetle prawa rewindykacyjnego) w 1994 roku. Następnie archidiecezja poznańska sprzedała je, z początkiem 2026 r., deweloperowi (spółce zależnej Mirbudu - JHM Development) za rekordową kwotę 421 milionów złotych. W sierpniu br. rozpoczęto realizację planu wysiedlania dotychczasowych mieszkańców z zamieszkiwanych przez nich budynków, celem urzeczywistnienia dalszych zamiarów dewelopera, a w tym wyburzeń i nowych, komercyjnych inwestycji.
Więcej…
Sylwester Szafarz
W dniu 1września 2026 roku przypada pierwsza rocznica proklamowania przez prezydenta ChRL Xi Jinpinga bardzo ważnej Inicjatywy ws. Zarządzania Globalnego (GGI – Global Governance Initiative). Wydarzenie to miało miejsce podczas konferencji przywódców państw członkowskich Szanghajskiej Organizacji Współpracy Plus obradujących w rozszerzonym formacie (SOW Plus), w mieście Tianjin. W konferencji na szczycie uczestniczyli łącznie przywódcy 20 krajów i 10 organizacji międzynarodowych. Analizowana kluczowa Inicjatywa uzupełnia merytorycznie i politycznie dotychczasowy zestaw wcześniejszych inicjatyw globalnych zgłoszonych przez najwyższego przywódcę chińskiego a mianowicie: - ws. rozwoju globalnego (z 2021 r.); - ws. bezpieczeństwa globalnego (2022 r.) i - ws. cywilizacji globalnej (2023 r.). Z całej różnorodności problemów zawartych w analizowanej inicjatywie prezydenta Xi oraz w obradach ww. konferencji na szczycie na szczególną uwagę zasługują te elementy, które służą powszechnemu zrozumieniu i wspólnej ocenie aktualnego stanu stosunków globalnych oraz podjęcia działań i inicjatyw budujących porozumienie, a w perspektywie fundamenty globalnego pokoju.
Więcej…
Felieton – My socjaliści Andrzej Ziemski
Demokracja w naszej sferze cywilizacyjnej jest ustrojem politycznym, który jak wszyscy widzimy, nieustannie ewoluuje pod wpływem zmian społecznych, gospodarczych i technologicznych. Choć jej podstawowe zasady – suwerenność narodu, wolne wybory, pluralizm polityczny oraz poszanowanie praw obywatelskich – pozostają niezmienne, to sposoby sprawowania władzy i uczestnictwa obywateli w życiu publicznym ulegają ciągłym przeobrażeniom. W literaturze politologicznej wyróżnia się różne modele funkcjonowania demokracji, spośród których szczególne znaczenie mają demokracja partyjna, demokracja korporacyjna oraz demokracja medialna. Każda z nich akcentuje odmienny mechanizm organizowania życia politycznego i inny sposób wpływania na proces podejmowania decyzji publicznych.
Więcej…
Janina Łagoda
Wielopartyjność stała się rytem na wizerunku funkcjonowania państwa demokratycznego, ale i zarazem jego ułomnością. To właśnie ugrupowania polityczne w swoich ideowych zamysłach, poprzez desygnowanych przez siebie przedstawicieli kształtują kierunki rozwoju państwa. Usiłują też stwarzać warunki dla realizacji własnych celów m.in. poprzez ustanawianie określonej struktury organów państwa z przypisanymi im zadaniami, które w sprzężeniu zwrotnym, poprzez wysublimowaną obsadę personalną tych instytucji, urzeczywistniają przede wszystkim oczekiwania własne z elektorskim wsparciem.
Więcej…
Sylwester Szafarz.
Minione prawie piętnaście stuleci stosunków polsko-rosyjskich jawi się, z nielicznymi wyjątkami, jako jedno wielkie pasmo nienawiści oraz wrogości, a także zaprzepaszczonych szans rozwojowych. Obecnie nienawiść oraz polonofobia tam i rusofobia tutaj sięgają zenitu. Najwyższy już czas, aby położyć temu kres, zapomnieć o bezpowrotnie zmarnowanej przeszłości, aby - niejako - zacząć wszystko od nowa. Bowiem dotychczasową drogą oba ważne ugrupowania słowiańskie nie zajdą daleko i raczej runą do przepaści. Cóż mi pozostało w pamięci, w głowie i w sercu z owej pięknej legendy o trzech braciach (Lech, Czech i Rus), którą Matula opowiadała mi wielokrotnie do poduszki? Zachowały się, głównie, niespełnione jeszcze marzenia. A mym głównym marzeniem („Polish Dream”) jest niezmiennie: normalność, współpraca i braterstwo pomiędzy Lechem i Rusem oraz wszystkimi narodami (łącznie to ponad 360 mln ludzi) i państwami słowiańskimi. Z owej trójki naszych legendarnych protoplastów, tylko Czech ułożył sobie jako tako – i całkiem nieźle – stosunki z pozostałymi braćmi. [1].
Więcej…
Janina Łagoda
Konstytucja RP wyraziście określa obowiązki i uprawnienia organów państwa. Są one czytelnie oznaczone, a ewentualne marginalne wątpliwości w rozumieniu niektórych sformułowań można w prozaiczny sposób rozsupłać, jeśli starcza dobrej woli, a z tym prezydent i jego kanceliści mają ogromne problemy. Lubują się w inspirowaniu kontrowersyjnych stanów prawnych, a wszystko po to, aby z jednej strony uzurpować sobie uprawnienia przynależne innym strukturom państwa, starając się w ten sposób akcentować wszechmoc głowy państwa, co jest zgubnym, bezprawnym i nade wszystko szkodzącym państwu pomysłem. Z drugiej strony nieskrywaną intencją Pałacu Prezydenckiego, często określanego Belwederem bądź Pałacem Namiestnikowskim, albo Dużym Pałacem jest utrudnianie pracy rządowi, w tym szczególnie jego szefowi, którego prezydent uznaje jako najgorszego premiera wszechczasów nie wskazując przekonywujących argumentów objaśniających taką ocenę. A wszystko jest kompatybilne z zamysłami prezesa prawej i sprawiedliwej partii (PiS, zwanej też Nowogrodzką) w jej drodze do parlamentarnego, oby nie, zwycięstwa i osiągnięcia stanu jedynowładztwa.
Więcej…
Andrzej Ziemski
Pod koniec lat 60-tych, w okresie moich studiów, pamiętam żywą dyskusję, jaką wywołała książka Zbigniewa Załuskiego „7 polskich grzechów głównych”, w której autor rozprawiał się ze zjawiskiem manipulowania historią, co przyczyniać się miało do pogłębiania pesymizmu narodowego. Publikacja ta, a również wiele innych, jak można dziś sądzić, przyczyniła się do przebudowania wówczas polskiej świadomości w kierunku odzyskania większej podmiotowości politycznej i narodowej na tle stagnacji trwającej w końcówce lat 60. Polska na tle pojawiania się symptomów rewolucji społecznej i technologicznej na Zachodzie potrzebowała impulsu dla własnego rozwoju. Sytuacja ta otworzyła drogę do przemian w myśleniu części elit politycznych i intelektualnych, które dały przyzwolenie na rozpoczęcie aktywnej polityki rozwojowej zapoczątkowanej przez ekipę Edwarda Gierka po kryzysie 1970. Mówiło się wówczas otwarcie o stanie świadomości społecznej, polskiej racji stanu i samodzielności w ramach układu politycznego, w jakim znaleźliśmy się jako Polska w wyniku decyzji w Jałcie. W tle tej dyskusji pojawiały się takie określenia jak mikromania.
Więcej…
Radek Kobiałko
Świat nie zmienia porządku jednym ruchem. Świat przeciąża mechanizmy starego porządku, które coraz częściej działają już tylko na słowo honoru. Jeśli szybko nie zostaną dostosowane albo zastąpione nowymi, katastrofa nie przyjdzie z jednego miejsca. Przyjdzie równocześnie z wielu stron. Największym błędem, jaki dziś popełniamy, jest myślenie o świecie w kategoriach zmiany jednego porządku na drugi, jakby historia była dobrze napisanym scenariuszem, w którym jeden akt kończy się wyraźnie, a drugi zaczyna z nową logiką i nowymi bohaterami. Nic takiego się nie dzieje. Chiny budują system płatności i rozliczeń coraz mniej zależny od dolara. Europa, po latach wygodnego życia pod amerykańskim parasolem, zaczyna myśleć o własnym bezpieczeństwie. Kanada, sąsiad i jeden z najważniejszych partnerów USA, coraz głośniej patrzy w stronę Unii Europejskiej, bo polityka Trumpa pokazała, że geografia nie wystarcza, jeśli partner przestaje być przewidywalny.
Więcej…
Janina Łagoda
W historii naszego narodu do unikalnych wydarzeń należą koncyliacyjne rozmowy na szczytach władzy w sprawach ważkich dla państwa. Najczęściej przybierały one formułę aroganckich sporów, a nawet krwawych rebelianckich poruszeń, gubiąc w natłoku zdarzeń to, o co rozdzierano szaty. Efekty tego były smutne, a niekiedy kończyły się niewolą. Odzyskiwanie niepodległości i wytyczanie granic państwa były procesami trudnymi, opatrzonymi ogromnym ryzykiem w zadośćuczynieniu naszym oczekiwaniom. Po I wojnie światowej granice państwa częściowo zostały ustalone w wyniku porozumień, a reszta musiała zostać wywalczona, zaś ustrój wewnętrzny państwa wybrał naród. Inaczej sprawa naszych granic i państwowości wyglądała po II wojnie światowej. Tym razem niewiele mieliśmy do powiedzenia zarówno w odniesieniu do geograficznych parametrów granic państwa, jak i systemu politycznego, jakim zostaliśmy obdarowani przez Wielką Trójkę, i to bez prawa apelacji. Pozostawaliśmy pod ścisłą kontrolą wschodniego sąsiada, ale mimo tych rygorów znajdowano przestrzeń dla przebłysków wolności.
Więcej…
Stanisław Kwiatkowski
Traumatyczne wydarzenia w dziejach państwa polskiego: kolejne rozbiory, powstania, wojny i okupacje, czyli warunki w jakich dorastały starsze pokolenia, i okoliczności w jakich zostały ukształtowane, miały konsekwencje psychospołeczne i kulturowe traumatycznych okoliczności. Wiemy z badań, że wiele zaburzeń psychicznych, czy psychosomatycznych, skaz osobowości, ma pierwotne przyczyny z lat wcześniejszych, życia w strachu i zagrożeniu czy doświadczeniu przemocy, że są wypadkową byłych zdarzeń i nawyków, powstają w trakcie nasiąkania codziennością traumatyzowanych rodzin. Przyczyny traumy się skończyły, ale skutki pozostały i dawały o sobie znać w dalszym życiu, miały także wpływ na to, co zostawało przekazane potomnym w spadku; przechodziły z pokolenia na pokolenie w procesie socjalizacji, utrzymały się nawet w charakterze narodowym Polaków.
Więcej…
|
|