Pokolenie z piętnem traumy
Stanisław Kwiatkowski
Traumatyczne wydarzenia w dziejach państwa polskiego: kolejne rozbiory, powstania, wojny i okupacje, czyli warunki w jakich dorastały starsze pokolenia, i okoliczności w jakich zostały ukształtowane, miały konsekwencje psychospołeczne i kulturowe traumatycznych okoliczności. Wiemy z badań, że wiele zaburzeń psychicznych, czy psychosomatycznych, skaz osobowości, ma pierwotne przyczyny z lat wcześniejszych, życia w strachu i zagrożeniu czy doświadczeniu przemocy, że są wypadkową byłych zdarzeń i nawyków, powstają w trakcie nasiąkania codziennością traumatyzowanych rodzin. Przyczyny traumy się skończyły, ale skutki pozostały i dawały o sobie znać w dalszym życiu, miały także wpływ na to, co zostawało przekazane potomnym w spadku; przechodziły z pokolenia na pokolenie w procesie socjalizacji, utrzymały się nawet w charakterze narodowym Polaków.
Więcej…
Rachunek za wojnę, który przyjdzie pocztą
Czesław Kulesza
Wyobraźmy sobie, że wojny nie ogłasza się w telewizji, tylko zawiadamia się, że jest, listem poleconym.
„Szanowny Obywatelu, w związku z obroną demokracji i praw człowieka uprzejmie informujemy, że pański rachunek za gaz wzrośnie o 23%, ceny energii o 18%, a budżet państwa przesunie kolejne miliardy z ochrony zdrowia na wydatki obronne. Dziękujemy za zrozumienie.”
Brzmi absurdalnie? A jednak dokładnie tak działa współczesna polityka siły.
Więcej…
Granice państwa w politycznych obwarowaniach
Janina Łagoda
Państwo w swoim geograficzno-prawnym statusie funkcjonuje w obrębie granicznych słupów, które jak się okazuje, nie są dane raz na zawsze. Wyraziście to potwierdza chociażby najnowsza, bo nieco ponad stuletnia historia granic naszego kraju. Okoliczności ich transpozycji z lat: 1919 (traktat wersalski), 1921 (traktat ryski), 1945 (traktat jałtański i poczdamski) są powszechnie znane. Płynie z nich generalne przesłanie, a mianowicie czynić należy wszystko, aby nie dopuścić do ewentualnego pogwałcenia granic, zaś każdy incydent winien spotkać się ze zdecydowanym odporem, bo taka jest nasza racja stanu. Nie zawsze to było możliwe, ale przyczyny tych tragedii zostały dostatecznie zgłębione i pozostało wiele czasu na realizację wniosków płynących z tych analiz, zwłaszcza w kontekście współczesnych wyzwań, takich jak migracje, polityczne presje, zagrożenia wojenne, w tym hybrydowe (połączenie metod zbrojnych i niemilitarnych w celu osłabienia państwa) etc.
Więcej…
Fasadowy patriotyzm
Janina Łagoda
W niekończącym się politycznym dyskursie sporo miejsca zajmują argumenty po brzegi wymoszczone słowem patriotyzm, różnorako rozumianym i najczęściej wytaczanym jako ostateczny i rozpaczliwy powód, mający przeważyć szalę sporu na korzyść tego, który nim desperacko szermuje, a że wyraz ten jest w nadmiarze eksploatowany, to i skuteczność jego matowieje. Kłótnie, awantury, zawistne spory nie są dobrym podglebiem dla posiłkowania się tym jakże znaczącym pojęciem, mającym rodowód w starożytnej Grecji, gdzie słowo „patria”, tj. ojczyzna, ale także rodzina, grupa społeczna, naród oznaczało postawę szacunku, umiłowania i oddania krajowi oraz gotowość ponoszenia za niego ofiar. Głębia tego pojęcia nie straciła nic na aktualności. Rzecz w tym, aby nie roztrwaniać jego mocy sprawczej w tandetnych partykularnych waśniach. Patriotyzm to takie słowo, które jest głęboko umocowane w naszym jestestwie, a uzewnętrznia się dopiero w sytuacjach szczególnych. Dlatego też posiłkować się nim należy z ogromnym szacunkiem i to wyłącznie w uzasadnionych chwilach. Codzienność rysuje nieco inny obraz, który nie zawsze jest przyjazny etosowi patriotyzmu, i co smutne, wykorzystywanie tak ważkiego dla narodu przymiotu do niecnych celów przez domorosłych politykierów, bo polityk z prawdziwego zdarzenia, a jest ich niewielu, nie pozwoliłby sobie na nonszalancką eksploatację tego moralnego dobra.
Więcej…
PPS na emigracji
Z prof. dr hab., historykiem Andrzejem Friszke rozmawia Przemysław Prekiel
Jakie główne ośrodki skupiała emigracyjna PPS?
W pierwszych latach powojennych oprócz dwóch największych ośrodków: Wielkiej Brytanii i Francji, były jeszcze Włochy, zwłaszcza do momentu przywiezienia w 1946 r. 2 Korpusu do Wielkiej Brytanii. Po tym czasie zostały we Włoszech pojedyncze osoby. Dość liczna była PPS w pierwszych latach powojennych w Niemczech, gdzie przebywała w tym czasie ogromna liczba Polaków. Przeważnie byli to ci, których wywieziono na roboty, mniejsza część stanowiły osoby, które wyszły z obozów koncentracyjnych i obozów jenieckich. W połowie 1946 r. było to pół miliona ludzi, około połowy zdecydowało się nie wracać do kraju. W kręgu tych osób działają koła PPS, ale to się kończy pod koniec lat 40.
Więcej…
Pisarz narodowy moralnego niepokoju i tęsknot rodaków
Tadeusz Stolarski
W 100-lecie śmierci Stefana Żeromskiego
Kielecczyzna to jeden z najbogatszych pod względem tradycji literackich region, z którym łączą się nazwiska wielu twórców literatury, a wśród nich gwiazdą pierwszej wielkości jest niewątpliwie Stefan Żeromski[1]. Urodził się półtora roku po powstaniu styczniowym, 14 października 1864 r. (w metryce 1 listopada) w niezamożnej rodzinie szlacheckiej w Strawczynie w ówczesnej guberni kieleckiej. Jego ojciec, Wincenty Żeromski, utraciwszy majątek w 1863 r., był dzierżawcą folwarcznym. Miejsce i okolice swego urodzenia pisarz głęboko ukochał i będzie do nich wracał przez całe życie w swej twórczości w postaci bohaterów utworów literackich. Ziemia świętokrzyska otrzymała najpiękniejszy bodaj wizerunek spośród wszystkich upamiętnionych w literaturze regionów kraju. Po przemieszkaniu w Strawczynie około roku rodzice przenieśli się do Woli Kopcowej, po trzech latach do Krajna, a stąd do Ciekot – u podnóża Gór Świętokrzyskich. Chłopiec – jako 10-latek – po kilkumiesięcznym pobycie w elementarnej szkole w Psarach koło Bodzentyna – zostaje uczniem klasy wstępnej kieleckiego gimnazjum (1874 r.). Lubi czytać książki w samotności. To matka, Józefa z Katerlów[2], urodzona we wsi Boczkowice niedaleko Włoszczowy (rodzice przyszłego pisarza brali ślub w kościele parafialnym w Węgleszynie w pobliżu Oksy) rozbudziła w swym jedynaku zainteresowanie poezją i książkami. Bardzo wcześnie, bo już w latach gimnazjalnych, musiał pracować na utrzymanie, udzielając korepetycji. Rodzice zmarli dość wcześnie – matka w 1879 r., ojciec – pięć lat później. Jeszcze przez wiele lat będzie borykał się z trudnościami materialnymi.
Więcej…
Obrady Parlamentu Chińskiego 2026
Sylwester Szafarz
Zgodnie z istniejącą tradycją polityczną w ChRL, w I połowie marca 2026 r., w Pałacu Ludowym w Pekinie miały miejscu dwa doroczne posiedzenia (sławetne Two Sessions) obydwu Izb parlamentarnych. Najpierw (04.- 11.03.2026.) odbyły się obrady Izby doradczej - Chińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej (CLPKK); a następnie (05. - 12.03.2026.) trwało posiedzenie Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL). W inauguracyjnych (oraz w końcowych) sesjach obydwu Izb uczestniczyli najwyżsi przedstawiciele władz partyjnych i państwowych, na czele z Przewodniczącym Xi Jinpingiem.
Więcej…
Świat 2026
Krzysztof Podgórski
Nowy rok 2026 — wszystko na to wskazuje — będzie rokiem wojen. Zatem Szczęśliwego Nowego Roku, bo szczęście będzie nam potrzebne jak rzadko kiedy. Niezapomniana powieść, nasza lektura ze szkoły średniej, „Ogniem i mieczem” Henryka Sienkiewicza, jak Państwo zapewne pamiętają, zaczyna się tak: „Rok 1647 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia”. Podobnie było w kończącym się dziś 2025 roku. Rozmaite znaki wskazują, że rok 2026 będzie pełen klęsk, a na pewno wojen.
Więcej…
Takie tam….
Felieton - Refleksje z prowincji Ryszard Sławiński
Mamy Nowy 2026 Rok. Aż trudno uwierzyć jak szybko mija czas. Pamiętam rok 2000. Co to miało być. Głównie, nie wiem dlaczego, liczono na koniec świata, na jakieś niezwykłe głównie negatywne wydarzenia. Nic takiego się nie stało. Dopiero później mieliśmy wiele niezwykłości. Początek tego roku już przeszedł do historii. W nocy z piątku na sobotę nad Caracas nadleciały Anioły Pokoju. Chętny zdobył kolejne punkty do Pokojowej Nagrody Nobla 2026. Pewną niedogodnością może być fakt iż nagrodę taką za 2025 rok zdobyła Wenezuelka Muchado. W Polsce przyjacielem Kandydata jest pierwsza osoba w państwie, która nie znosi szefa rządu. Czy w ramach dobrych relacji nad Warszawę nadlecą Anioły Pokoju?
Więcej…
|
|