Rzeczpospolita w partyjnych kleszczach
Janina Łagoda
Wielopartyjność stała się rytem na wizerunku funkcjonowania państwa demokratycznego, ale i zarazem jego ułomnością. To właśnie ugrupowania polityczne w swoich ideowych zamysłach, poprzez desygnowanych przez siebie przedstawicieli kształtują kierunki rozwoju państwa. Usiłują też stwarzać warunki dla realizacji własnych celów m.in. poprzez ustanawianie określonej struktury organów państwa z przypisanymi im zadaniami, które w sprzężeniu zwrotnym, poprzez wysublimowaną obsadę personalną tych instytucji, urzeczywistniają przede wszystkim oczekiwania własne z elektorskim wsparciem.
Więcej…
Rzeczpospolita łaknie zrównoważonego rozwoju
Janina Łagoda
Konstytucja RP wyraziście określa obowiązki i uprawnienia organów państwa. Są one czytelnie oznaczone, a ewentualne marginalne wątpliwości w rozumieniu niektórych sformułowań można w prozaiczny sposób rozsupłać, jeśli starcza dobrej woli, a z tym prezydent i jego kanceliści mają ogromne problemy. Lubują się w inspirowaniu kontrowersyjnych stanów prawnych, a wszystko po to, aby z jednej strony uzurpować sobie uprawnienia przynależne innym strukturom państwa, starając się w ten sposób akcentować wszechmoc głowy państwa, co jest zgubnym, bezprawnym i nade wszystko szkodzącym państwu pomysłem. Z drugiej strony nieskrywaną intencją Pałacu Prezydenckiego, często określanego Belwederem bądź Pałacem Namiestnikowskim, albo Dużym Pałacem jest utrudnianie pracy rządowi, w tym szczególnie jego szefowi, którego prezydent uznaje jako najgorszego premiera wszechczasów nie wskazując przekonywujących argumentów objaśniających taką ocenę. A wszystko jest kompatybilne z zamysłami prezesa prawej i sprawiedliwej partii (PiS, zwanej też Nowogrodzką) w jej drodze do parlamentarnego, oby nie, zwycięstwa i osiągnięcia stanu jedynowładztwa.
Więcej…
Polska mikromania na tle problemów, jakie niesie przyszłość
Andrzej Ziemski
Pod koniec lat 60-tych, w okresie moich studiów, pamiętam żywą dyskusję, jaką wywołała książka Zbigniewa Załuskiego „7 polskich grzechów głównych”, w której autor rozprawiał się ze zjawiskiem manipulowania historią, co przyczyniać się miało do pogłębiania pesymizmu narodowego. Publikacja ta, a również wiele innych, jak można dziś sądzić, przyczyniła się do przebudowania wówczas polskiej świadomości w kierunku odzyskania większej podmiotowości politycznej i narodowej na tle stagnacji trwającej w końcówce lat 60. Polska na tle pojawiania się symptomów rewolucji społecznej i technologicznej na Zachodzie potrzebowała impulsu dla własnego rozwoju. Sytuacja ta otworzyła drogę do przemian w myśleniu części elit politycznych i intelektualnych, które dały przyzwolenie na rozpoczęcie aktywnej polityki rozwojowej zapoczątkowanej przez ekipę Edwarda Gierka po kryzysie 1970. Mówiło się wówczas otwarcie o stanie świadomości społecznej, polskiej racji stanu i samodzielności w ramach układu politycznego, w jakim znaleźliśmy się jako Polska w wyniku decyzji w Jałcie. W tle tej dyskusji pojawiały się takie określenia jak mikromania.
Więcej…
Nie każdy wróg mojego wroga jest moim towarzyszem
Czesław Kulesza
Polska polityka dorobiła się właśnie kolejnego paradoksu. Monarchista spotyka komunistę, narodowiec rozmawia z socjalistą, przeciwnik Unii Europejskiej z człowiekiem deklarującym obronę praw pracowniczych. Wszyscy wspólnie występują przeciw globalizmowi, wojnie, liberalizmowi i podporządkowaniu Polski zagranicznym interesom. Brakuje właściwie tylko anarchisty domagającego się przywrócenia monarchii absolutnej i liberała żądającego nacjonalizacji banków. A jednak nie jest to kabaret. Podczas niedawnej I Konferencji Suwerenistów spotkali się przedstawiciele środowisk, które jeszcze niedawno wydawały się politycznie nie do pogodzenia.
Więcej…
Między samozadowoleniem a bezradnością
Czesław Kulesza
W polskiej polityce coraz trudniej rozmawiać o przyszłości bez rozmowy o wojnie. Kolejne zakupy uzbrojenia, rosnące wydatki wojskowe i zapowiedzi nowych inwestycji zbrojeniowych stały się niemal codziennością. Politycy prześcigają się w zapewnieniach o odpowiedzialności za państwo, a wątpliwości dotyczące kierunku tej polityki bywają traktowane jak przejaw naiwności, braku patriotyzmu albo sprzyjania obcym interesom. Nie sposób ignorować zagrożeń, szczególnie po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Państwo musi umieć bronić swojego terytorium i obywateli. Trudno jednak nie zauważyć, że rozmowa o bezpieczeństwie coraz częściej sprowadza się do liczby czołgów, samolotów i procentów PKB przeznaczanych na wojsko. Znacznie rzadziej pada pytanie, jakie państwo zamierzamy w ten sposób chronić i jak mają w nim żyć ludzie.
Więcej…
BRICS PLUS – 2026
Sylwester Szafarz
Rosnący potencjał BRICS Plus XVIII Konferencja na szczycie BRICS Plus odbyła się w dniach 12-13 września 2026 r. w New Delhi, pod przewodem Narendry Modi, premiera Republiki Indii. W bieżącym roku 2026 wysoki przedstawiciel Indii pełni już po raz czwarty funkcję rotacyjnego Przewodniczącego BRICS Plus (poprzednio było to w latach: 2012 r., 2016 r. i 2021 r.). Nadrzędne motto merytoryczne Konferencji zostało sformułowane w następujący sposób: „Umacnianie odporności, innowacji, współpracy oraz zrównoważonego rozwoju”. Systematycznie zwiększa się liczba państw członkowskich BRICS Plus, np. od kiedy, w roku 2024, do 5 państw założycielskich dołączyły się także: Egipt, Etiopia, Iran, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Indonezja (w roku 2025). Następnie, również od roku 2025, do kręgu państw partnerskich zaliczają się: Białoruś, Boliwia, Kazachstan, Kuba, Malezja, Nigeria, Tajlandia, Uganda, Uzbekistan i Wietnam.
Więcej…
Inicjatywa prezydenta Xi Jinpinga ws. zarządzania globalnego
Sylwester Szafarz
W dniu 1września 2026 roku przypada pierwsza rocznica proklamowania przez prezydenta ChRL Xi Jinpinga bardzo ważnej Inicjatywy ws. Zarządzania Globalnego (GGI – Global Governance Initiative). Wydarzenie to miało miejsce podczas konferencji przywódców państw członkowskich Szanghajskiej Organizacji Współpracy Plus obradujących w rozszerzonym formacie (SOW Plus), w mieście Tianjin. W konferencji na szczycie uczestniczyli łącznie przywódcy 20 krajów i 10 organizacji międzynarodowych. Analizowana kluczowa Inicjatywa uzupełnia merytorycznie i politycznie dotychczasowy zestaw wcześniejszych inicjatyw globalnych zgłoszonych przez najwyższego przywódcę chińskiego a mianowicie: - ws. rozwoju globalnego (z 2021 r.); - ws. bezpieczeństwa globalnego (2022 r.) i - ws. cywilizacji globalnej (2023 r.). Z całej różnorodności problemów zawartych w analizowanej inicjatywie prezydenta Xi oraz w obradach ww. konferencji na szczycie na szczególną uwagę zasługują te elementy, które służą powszechnemu zrozumieniu i wspólnej ocenie aktualnego stanu stosunków globalnych oraz podjęcia działań i inicjatyw budujących porozumienie, a w perspektywie fundamenty globalnego pokoju.
Więcej…
Dramat polsko-rosyjski. I co dalej?
Sylwester Szafarz.
Minione prawie piętnaście stuleci stosunków polsko-rosyjskich jawi się, z nielicznymi wyjątkami, jako jedno wielkie pasmo nienawiści oraz wrogości, a także zaprzepaszczonych szans rozwojowych. Obecnie nienawiść oraz polonofobia tam i rusofobia tutaj sięgają zenitu. Najwyższy już czas, aby położyć temu kres, zapomnieć o bezpowrotnie zmarnowanej przeszłości, aby - niejako - zacząć wszystko od nowa. Bowiem dotychczasową drogą oba ważne ugrupowania słowiańskie nie zajdą daleko i raczej runą do przepaści. Cóż mi pozostało w pamięci, w głowie i w sercu z owej pięknej legendy o trzech braciach (Lech, Czech i Rus), którą Matula opowiadała mi wielokrotnie do poduszki? Zachowały się, głównie, niespełnione jeszcze marzenia. A mym głównym marzeniem („Polish Dream”) jest niezmiennie: normalność, współpraca i braterstwo pomiędzy Lechem i Rusem oraz wszystkimi narodami (łącznie to ponad 360 mln ludzi) i państwami słowiańskimi. Z owej trójki naszych legendarnych protoplastów, tylko Czech ułożył sobie jako tako – i całkiem nieźle – stosunki z pozostałymi braćmi. [1].
Więcej…
Czy właśnie obserwujemy koniec starego porządku świata?
Radek Kobiałko
Świat nie zmienia porządku jednym ruchem. Świat przeciąża mechanizmy starego porządku, które coraz częściej działają już tylko na słowo honoru. Jeśli szybko nie zostaną dostosowane albo zastąpione nowymi, katastrofa nie przyjdzie z jednego miejsca. Przyjdzie równocześnie z wielu stron. Największym błędem, jaki dziś popełniamy, jest myślenie o świecie w kategoriach zmiany jednego porządku na drugi, jakby historia była dobrze napisanym scenariuszem, w którym jeden akt kończy się wyraźnie, a drugi zaczyna z nową logiką i nowymi bohaterami. Nic takiego się nie dzieje. Chiny budują system płatności i rozliczeń coraz mniej zależny od dolara. Europa, po latach wygodnego życia pod amerykańskim parasolem, zaczyna myśleć o własnym bezpieczeństwie. Kanada, sąsiad i jeden z najważniejszych partnerów USA, coraz głośniej patrzy w stronę Unii Europejskiej, bo polityka Trumpa pokazała, że geografia nie wystarcza, jeśli partner przestaje być przewidywalny.
Więcej…
|
|