Odnoszę wrażenie, że wielu z polityczek i polityków koalicji nie do końca rozumie co stało się wczoraj. Podobnie jeżeli chodzi o członków rządu i w ogóle szeroko pojmowane zaplecze polityczne obecnego rządu.
Np. przedstawicielka/rzeczniczka parlamentarnego Klubu Platformy stwierdziła, że nie jest najlepiej ale że koalicja będzie trwać bo "tak się umówiliśmy z Polkami i Polakami 15 października 2023 roku". Pani posłanka mówiąc te słowa "lewituje" i jakby nie jest świadoma tego co stało się wczoraj. Bo właśnie wczoraj Polki i Polacy wypowiedzieli tę umowę i pani posłanka jest "na wypowiedzeniu". Podobnie jest w przypadku pana Tuska, który podobno ma zapytać w Sejmie o wotum zaufania do rządu w którym zatrudniony jest jeszcze na posadzie premiera. Tak naprawdę to odpowiedź na to pytanie już otrzymał dawno a wczoraj wyborcy to formalnie potwierdzili.
Mówiąc najogólniej, tego rządu już nie ma jako organu władzy. Od początku był to rząd słaby i kompletnie nie efektywny. Praktycznie w żadnej dziedzinie nic nie osiągnął, co było tłumaczone wrażym działaniem Dudy. A co teraz powiedzą (?), że trzeba jeszcze poczekać 5 a może 10 lat aż coś będą mogli zrobić. Jeżeli nadal będą zabiegać o to aby funkcjonować jakby nic się nie zmieniło to "gniew ludu" będzie okrutny i przy pierwszej okazji, w pierwszych wyborach, zostaną wdeptani w ziemię. Jeżeli tzw "liderzy" koalicji nie są tego świadomi to oznacza, że są po prostu głupcami, z Tuskiem na czele.
Co zatem zrobić, już nie w interesie koalicji, ale w interesie nas wszystkich, w interesie ludzi którzy chcą żyć w kraju liberalnym, demokratycznym, kraju który akceptuje wartości europejskie, który widzi swoje miejsce w Unii Europejskiej, w kraju w którym tacy "mężowie" stanu jak Kaczor czy Tusk nie będą mogli prowadzić przez dziesiątki lat swojej prywatnej wojny domowej.
Przede wszystkim należy usunąć to czego tak naprawdę już nie ma, czyli rząd w jego obecnym kształcie. Jego dalsze trwanie będzie tak naprawdę agonią i psuciem tego wszystkiego co jest dla nas wszystkich ważne. Nie możemy sobie na to pozwolić, nie mamy czasu jako naród i jako poszczególni obywatele.
Obecny rząd z premierem na czele powinien podać się do dymisji a obecna większość sejmowa powinna wyłonić nowy rząd. Ale powinien to być rząd który nie będzie kompletowany przez partie koalicyjne ale przez człowieka który zgodzi się przyjąć misję utworzenia takiego rządu. Znalezienie takiej osoby nie będzie łatwe, równie trudne będzie przekonanie takiej osoby aby podjęła się takiej misji - utworzenia rządu poza lub ponad partyjnego oraz pokierowania jego pracami do wyborów w 2027 roku.
Wg mnie, dla koalicji jest to jedyna droga wyjścia z tego szamba, które sami wykopali. Czy jest ich na to stać? To jest pytanie na które to oni sami muszą odpowiedzieć...
Marek Kossowski - Facebook 2.06.2025


Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.
Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.
W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
