Zdarzało się w historii, że prezydent w pierwszym orędziu wzywał do zgody. Że siadał w fotelu głowy państwa z intencją sklejenia rozbitego społeczeństwa, uspokojenia emocji, dania przykładu. Nie tym razem. Karol Nawrocki, świeżo zaprzysiężony, nie przyszedł z gałązką oliwną. Przyszedł z młotkiem. I od razu uderzył.
Najpierw w rząd – „trudny współpracownik”, „odmienna wizja praworządności”, „nie tak jak Donald Tusk”. Potem w Europę – „dekolonizacja”, „gospodarstwo pomocnicze Zachodu”. Potem w konstytucję – którą prezydent planuje zmieniać do 2030 roku, by lepiej odpowiadała „nowym wyzwaniom”. Oczywiście bez słowa o równości sektorów w gospodarce, prymacie pracy nad zyskiem nielicznych, prawach mniejszości, równości czy o świeckości państwa. To nie te wyzwania.
Owszem, były i „plusy dodatnie”. Prezydent zadeklarował obronę programów społecznych – 500+, 13., 14. emerytura, sprzeciw wobec podnoszenia wieku emerytalnego. Z punktu widzenia lewicy – słusznie. Ale już bez słowa o podatkach, o progresji, o tym, jak to wszystko sfinansować bez dalszego rozkręcania spirali nierówności. I bez refleksji, że z pomocy powinny korzystać wszyscy potrzebujący – nie tylko „zwykli Polacy”.
A kto to są ci „zwykli Polacy”? Według prezydenta – „milcząca większość”, mieszkańcy prowincji, z dala od wielkomiejskich elit, z dala od „ideologii” i „rewolucji kulturowych”. Brzmi znajomo? Bo to stara sztuczka – podzielić społeczeństwo na „prawdziwych” i „niewłaściwych”. Jednych objąć opieką państwa, drugich zostawić na pastwę retoryki. W efekcie LGBT+ znów znika z mapy Polski. Migranci – marginalni. Kobiety walczące o prawa – niewidoczne. A konstytucja? Pewnie zostanie znowelizowana tak, by „wola narodu” znaczyła „wola partii, która trzyma mikrofon”.
Niepokoi także styl. Prezydent nie mówi jak rozjemca. Mówi jak lider opozycji. Nie szuka wspólnego języka, lecz konfrontuje. Nie próbuje zintegrować społeczeństwa, tylko je ustawia. Naród – jako absolut i instrument. Historia – jako mur. Religia – jako legitymacja. Europa – jako przeciwnik. To wizja państwa, w którym nie obywatel decyduje o losie, ale symbol. Najlepiej taki z orłem, krzyżem i klęską w tle.
Zamiast propozycji nowoczesnego państwa dobrobytu – mamy narodowy interwencjonizm z polityką symboliczną w tle. Zamiast rozmowy o klimacie, transformacji, integracji europejskiej – mamy manifest zbrojny, pomniki, Smoleńsk i Katyń. Zamiast przyszłości – przeszłość podana z takim patosem, że trudno oddychać.
I najgorsze w tym wszystkim, że nie chodzi już o to, czy ktoś jest z lewicy czy z prawicy. Chodzi o to, czy ktoś jeszcze wierzy w Polskę jako wspólnotę, a nie front. Bo jeśli prezydent naprawdę chce być „trudnym współpracownikiem” rządu, Unii, społeczeństwa obywatelskiego i Konstytucji – to kto właściwie zostaje mu do współpracy?
Karol Nawrocki rozpoczął kadencję jak dowódca oblężonej twierdzy. Problem w tym, że Polska to nie twierdza. Polska to ludzie. I jeśli znów podzieli się ich na tych „prawdziwych” i resztę – to ten młotek, z którym przyszedł, wcześniej czy później uderzy w samo serce wspólnoty.
Czesław Kulesza


W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.
Stanisław Dubois to niewątpliwie lider młodzieży robotniczej w Drugiej Rzeczpospolitej, od początku swojej działalności zaangażowany w poprawę jej bytu. Przykładał ogromną wagę do wciągnięcia jej w orbitę wpływów PPS, do jej aktywności w życiu publicznym, łącząc walory edukacyjne z wypoczynkiem, łącząc młodzież pod jednym sztandarem.







Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
