Kiedy wybierano marszałka Czarzastego posłowie PiS zaczęli wybiegać z sali sejmowej niczym kot z pęcherzem, jakby wszyscy dostali rozwolnienia, co zresztą, przydarza im się regularnie, tyle że sraczkę wywołuje rozkaz prezesa. Niestety, na ich nieszczęście, Czarzastego wybrano.
Nie pomogły im nawet głosy sprzeciwu razemitów. To jednak dzisiaj jednostkowy sukces osoby aktywnej w czasach PRL, która zostaje dzisiaj tak ważną osobą.
Od 1990 roku siły postsolidarnościowe zrobiły wszystko, by zohydzić okres PRL-u. Nie był to czas świetlany, dużo było w nim rzeczy niedobrych, a lata osiemdziesiąte, to okres smuty i stagnacji gospodarczej.
Tym niemniej kiedy w latach dziewięćdziesiątych sondowano Polaków do sądzą o stanie wojennym około 60 procent pytanych pozytywnie oceniało jego wprowadzenie. Były to własne, nie inspirowane z zewnątrz, osobiste opinie i odczucia obywateli.
W 2001 roku 51 procent pytanych pozytywnie oceniało wprowadzenie stanu wojennego, traktując zarazem tę decyzję jako zło konieczne. W 2016 roku tylko 41 procent obywateli pozytywnie oceniało stan wojenny. I w miarę upływu czasu procent akceptacji tej decyzji spada.
Dlaczego? Otóż odchodzą ludzie, którzy z autopsji pamiętali tamte czasy. Zarazem prawica uczyniła wszystko, by zohydzić czasy PRL-u. W 1999 roku powołano do życia Instytut Pamięci Narodowej. Dzisiaj jego roczny budżet wynosi ponad pół miliarda złotych. Ta instytucja kreuje PiS-owską wersję historii z półbogami wyklętymi i czarną, PRL-owską, dziurą w naszej historii. W ramach dalszego prania najnowszej historii w 2016 roku uchwalono ustawę dekomunizacyjną.
Młodsze pokolenie karmione jest wersją naszej historii alternatywnej. Stąd i inna ocena stanu wojennego. To zakłamanie będzie się pogłębiało. Świadkowie tamtych czasów odchodzą, a narracja i PiS-u i PO jest taka sama. Tutaj panuje polityczna jedność.
Za dekadę czy dwie alternatywna historia będzie powszechnie obowiązywać. Obrońcy rzeczywistości tamtych czasów poddali się lub nie mieli sił i chęci do stanięcia w prawdzie. Dzisiaj na bronienie prawdy potrzeba także, oprócz chęci, pieniędzy, a te są w IPN i obecna władcza nadal łoży miliardy na tę instytucję. Dla młodych pokoleń, jak było rzeczywiście nie ma aż tak wielkiego znaczenia, zostało już ukąszone PiS-owskim kłamstwem i z tym będzie żyć a odtrutki nie ma.
Czesław Cyrul
Trybuna, Facebook 21.11.2025


Stanisław Dubois to niewątpliwie lider młodzieży robotniczej w Drugiej Rzeczpospolitej, od początku swojej działalności zaangażowany w poprawę jej bytu. Przykładał ogromną wagę do wciągnięcia jej w orbitę wpływów PPS, do jej aktywności w życiu publicznym, łącząc walory edukacyjne z wypoczynkiem, łącząc młodzież pod jednym sztandarem.
„Przemoc, pokój, prawa człowieka” to książka Jerzego Oniszczuka wydana co prawda w roku 2016, niemniej jej aktualność w ostatnich latach okazała się niezwykle ważna, dotyczy bowiem filozofii konfliktu i dopuszczalności przemocy, co autor wyraźnie podkreśla we wstępie.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.
