Racjonalizm oznacza kierowanie się rozumem w ocenie rzeczywistości, czyli logiczne myślenie i dowody, a nie emocje, wiara i uprzedzenia. Takie myślenie praktykuje się w zarzadzaniu biznesem. Nie ocenia się partnerów biznesowych przez sympatię, czy uprzedzenia, a tylko przez realną ocenę aktywów.
Zarządzając windykacją w banku zawsze przypominałem współpracownikom, że nie można trwać przy kliencie aż do upadłości. Bank zarządza pożyczonymi pieniędzmi, wartością wspólną, i musi dbać o nie, aby móc wypłacać depozyty.
Podobnie w zarządzaniu państwem trzeba kierować się dobrem społeczeństwa, a nie moralnością obowiązującą na poziomie relacji międzyludzkich. Władze państw powszechnie kierują się interesami, choć często ubierają to w formę fałszywych wartości. Rzadko politycy pokazują goły interes, jak to demonstruje teraz Trump. Ale w rzeczywistości od poprzedników różni się tylko szczerością wypowiedzi. Trzeba być naiwnym i nie znać historii, aby tego nie widzieć.
Jestem przerażony polską dyskusją publiczną, w której dominuje chciejstwo, emocje i uprzedzenia. Szczególnie odnosi się to do dwóch sfer. Politycy i media głównego nurtu kłamią w sprawie wojny na Ukrainie i tworzą fałszywą świadomość, że Ukraina wygrywa i Rosja wkrótce upadnie. Za cnotę uznaje się uczestnictwo w tej wojnie po stronie przegrywającego. Żeby absurd był większy, to równocześnie zapowiada się, że ta upadła Rosja wkrótce zaatakuje NATO.
Drugim obszarem fałszywej świadomości jest gospodarka. Polski przemysł i handel zdominowany jest przez zagraniczne korporacje. Chętnie sprzedaliśmy swoje przedsiębiorstwa, nie mamy własnych nowoczesnych technologii, bo nie umiemy ich opracować, a równocześnie fałszywie oskarżamy innych, że nie pozwalają nam ich tworzyć. Planujemy wielkie inwestycje infrastrukturalne i zbrojeniowe bez podstawowego rachunku ekonomicznego. Nie umiemy liczyć i będziemy zdziwieni fatalnym rezultatem.
Jeśli ktoś publicznie podważa dominujące opinie w obu sferach, to jest osądzany o bycie agentem Rosji lub Niemiec. A przecież krytyczne opinie mają uzasadnienie w prostej analizie faktów, w logicznym myśleniu i umiejętności liczenia. Mniej liczni, którzy to rozumieją najczęściej milczą nie chcąc narażać się opinii ogółu.
Wciąż dominuje u nas romantyczne mickiewiczowskie: „czucie i serce więcej mówi do mnie, niż mędrca szkiełko i oko”. Jeśli dodamy do tego frazę z Pana Tadeusza: „szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i jakość to będzie”, to mamy podstawy naszego myślenia o sprawach publicznych. Później dołączył się do tego Sienkiewicz skutecznie kształtujący historię nie w imię prawdy, ale dla krzepienia serc. Dzisiaj nawet absolwenci historii mówią głównie Sienkiewiczem.
Ten brak racjonalnego myślenia jest przekleństwem Polski, przyczyną wielu klęsk przeszłych oraz pewnych przyszłych.
Wiesław Żółtkowski - Facebook 4.12.2025


Stanisław Dubois to niewątpliwie lider młodzieży robotniczej w Drugiej Rzeczpospolitej, od początku swojej działalności zaangażowany w poprawę jej bytu. Przykładał ogromną wagę do wciągnięcia jej w orbitę wpływów PPS, do jej aktywności w życiu publicznym, łącząc walory edukacyjne z wypoczynkiem, łącząc młodzież pod jednym sztandarem.
„Przemoc, pokój, prawa człowieka” to książka Jerzego Oniszczuka wydana co prawda w roku 2016, niemniej jej aktualność w ostatnich latach okazała się niezwykle ważna, dotyczy bowiem filozofii konfliktu i dopuszczalności przemocy, co autor wyraźnie podkreśla we wstępie.






Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Rozmowa z dr. Bolesławem Borysiukiem przewodniczącym Związku Zawodowego Rolnictwa i Obszarów Wiejskich „Regiony”.