Potrzebna szeroka paleta lewicowych liderów

Email Drukuj PDF
debskiRozmowa z red. Wiesławem Dębskim, publicystą politycznym.

Czy po tegorocznych wyborach parlamentarnych możliwa będzie koalicja SLD-PO?

-  Każda koalicja jest możliwa, skład tworzących ją partii będzie zależał od tego, ile zdobędą one mandatów. Ponieważ trudno wyobrazić sobie, żeby jakaś partia mogła po jesiennych wyborach rządzić samodzielnie, porozumienie okaże się niezbędne. Mnie ewentualna koalicja PO z SLD nie razi, pod warunkiem jednak, że Sojusz będzie wiedział, po co idzie do władzy, określi jasne cele wchodzenia do rządu. Kiedy jednak czytam, że w SLD myśli się o tym, aby po najbliższych wyborach objąć resorty najważniejsze, z finansami włącznie, aby Napieralski został premierem, to nie sądzę by partia ta poważnie przygotowywała się do rządzenia. To raczej młodzieńcze gry i zabawy na świeżym powietrzu, niż prawdziwa polityka.


Czy w takim koalicyjnym rządzie SLD może objąć tekę wicepremiera?

- Uważam, że tak. Ale dla SLD sytuacja będzie niezwykle trudna, ponieważ już dwukrotnie rządzili i dwa razy się sparzyli, ludzie będą się teraz przyglądać temu, co oni robią, jakie wyciągnęli wnioski ze swych porażek. Dlatego w rządzie powinni Sojusz reprezentować apolityczni fachowcy, o których kilka dni temu mówił publicznie Grzegorz Napieralski. Niedawno pewien dziennikarz, zapytał mnie, „a od czego wicepremierem ma być Napieralski?” I ja na tak postawione pytanie nie potrafiłem odpowiedzieć.


Czy jednak różnice między SLD a PO nie są za duże? PO to jednak partia prawicowa, konserwatywna, homofobiczna, współtworzyła wraz z PiS-em zręby IV RP. Ciężko sobie wyobrazić koalicję Joanny Senyszyn i Jarosława Gowina...


-  Jasne, że będą różnice programowe, ale po to jest umowa koalicyjna, żeby sobie jasno i rzetelnie przedstawić plan działania. Zresztą PO jest, przynajmniej ostatnio i przynajmniej w sferze retorycznej, partią bardzo socjalną. Proszę zwrócić uwagę, jak politycy PO pochylają się nad losem ludzi najbiedniejszych. Oczywiście partia Donalda Tuska wykonuje teraz ten sam ruch, który wykonało kiedyś PiS - próbuje odciągnąć od SLD wyborców, korzystając z tego, że Sojusz zaniedbał zwyczajnie elektorat socjalny. Proszę też pamiętać, że SLD sam oddaje innym sferę socjalną i społeczną. Ostatnio słyszałem, i to dwukrotnie, jak Grzegorz Napieralski chwalił się, że to jego partia obniżyła podatki dla przedsiębiorców, że Leszek Miller został za to nagrodzony przez Buisnes Center Club. I według niego to jest powód do dumy? Kiedy Leszek Balcerowicz mówił to, co mówił o OFE, to posłowie Sojuszu z wypiekami na twarzy biegli do TV go chwalić. To jest zgodne z lewicowym myśleniem? Chyba dlatego tak chwalili Balcerowicza, że on po prostu atakuje rząd. Lewica powinna troszczyć się o to, żeby ludzie nie byli oskubywani przez prywatnych właścicieli. A jeśli Balcerowicz mówi, że to co proponuje rząd jest skokiem na pieniądze ludzi, to kilkanaście już lat temu (gdy wprowadzano reformę emerytalną) wykonano skok na kasę budżetową i co roku miliardy złotych wędrują do prywatnych firm, czyli do OFE. Jakoś SLD tego nie dostrzega.


Co więc powinien zrobić w tej sytuacji Sojusz?


-  Najważniejsze dzisiaj pytanie jakie staje przed partią lewicową brzmi: kto ma zapłacić koszty kryzysu? Leszek Balcerowicz domaga się, aby obciążać tymi kosztami ludzi najuboższych. Sojusz, chwaląc Balcerowicza, nie dostrzega drugiej części jego planu, w której proponuje on, by oszczędności dla budżetu szukać po stronie wydatków. Więc ja się pytam, czy SLD opowiada się za likwidacją podatku pogrzebowego? Czy SLD opowiada się
za zmniejszeniem zasiłków chorobowego i opiekuńczego z 80 do 60 proc. pensji? Czy SLD jest za tym, aby nie wydłużać urlopów macierzyńskich? Czy jest za zabraniem becikowego także najuboższym?
Ja uważam, że SLD będzie mógł odpowiedzieć sobie na te pytania wtedy, gdy zdecyduje się kto ma zapłacić koszty kryzysu? Proponuję odpowiedź taką: Na początku 2008 roku premier Donald Tusk chwalił się, że jego rząd obniżając podatki i składkę rentową pozostawił w kieszeniach Polaków 35 mld zł. Nie dodał jednak, że w jednych kieszeniach pozostało 20 zł miesięcznie a w innych 2 tys. zł. Minęły dwa lata i szef rządu przedstawiał to inaczej - to już 40 miliardów złotych rocznie, ale nie mówił tym razem, że te pieniądze zostają w kieszeniach Polaków, lecz że brakuje ich w budżecie. I przekonywał, że dlatego trzeba szukać oszczędności. Gdzie rządzący tych oszczędności szukają? W kieszeniach inwalidów, sfery budżetowej, bezrobotnych - wszystkich tych, którzy zyskali wówczas 20 i mniej złotych. Może więc bardziej sprawiedliwe byłoby przywrócenie poprzednich stawek podatkowych i składki rentowej? Do budżetu w ciągu trzech lat wróciłoby - jeśli wierzyć premierowi - 120 mld zł!
Nie słychać jednak, by opozycja, także lewicowa, walczyła o bardziej sprawiedliwy podział obciążeń. To jest najważniejszy problem, przed jakim stoi nasz kraj. O tym trzeba rozmawiać - i w Sejmie, i w mediach. Bo to są realne koszty społeczne. Na przykład takie: rząd zabrał
ponad połowę pieniędzy z funduszu aktywizacji bezrobotnych. Te środki przeznaczane były na staże, pierwsze pensje, szkolenia, itd. W efekcie bezrobocie w styczniu br. wzrosło znacznie bardziej niż przewidywano. Czy nasi czytelnicy słyszeli, żeby w tych sprawach głos zabierał SLD? Żeby bił na alarm? A bić trzeba, bo skutki takich decyzji mogą być opłakane. Myślę, że ludzi interesuje dzisiaj nie tyle śledztwo smoleńskie czy spory w Sejmie, ile stan ich własnych portfeli. A jest on coraz gorszy, co widać po każdych zakupach, które robimy. W końcu ludzie powiedzą dość, tak jak powiedzieli na Bliskim Wschodzie, bo tamtejsze protesty zaczęły się właśnie z powodu wzrostu kosztów utrzymania i braku perspektyw na lepsze życie. Kiedyś nerwy puszczą i naszym rodakom.


Wydaje się jednak, że w obecnej sytuacji koalicja z PO jest jedyną szansą SLD na przetrwanie. Leszek Miller stwierdził ostatnio, że nie wyobraża sobie kolejnych 4 lat w ławach opozycji.

-  Ponad 5 lat temu SLD stracił władzę. To jest raczej krótki czas. Kierownictwo partii musi przemyśleć, dlaczego Sojusz wówczas przegrał, dlaczego zaufanie spadło z 41 proc. do 5-6 proc. Tłumaczenie się aferą Rywina jest mało wiarygodne. To wtedy SLD podnosił podatki dla najuboższych, likwidował dotację dla barów mlecznych. Jeśli Sojusz chce współtworzyć koalicję rządową, to musi z tamtych błędów wyciągnąć wnioski. Może więc lepiej jeszcze ze cztery lata poczekać z powrotem do władzy?
Wybór obecnie jest prosty - albo koalicja z PO, albo z PiS. Uważam, że lepszy byłby ewentualny rząd PO - SLD. Bo przecież lewica nie zamierza tworzyć koalicji z PiS? Chyba nie zamierza? Choć, gdy słucham ostatnio Grzegorza Napieralskiego, to nie jestem już tego taki pewien, nie zauważam, by stanowczo odrzucał on porozumienie z Kaczyńskim. Jak przypomnę sobie, co wyrabiało SLD wraz z PiS w mediach publicznych, to taka koalicja nie jest nie możliwa.
Gdy przypomnę sobie jak SLD w Poznaniu ramię w ramię z prawicową organizacją
Naszość (tą samą, której działacze obrzucali jajami prezydenta Kwaśniewskiego i co roku biegają 1 maja z rogami za posłanką Łybacką) podzieliły się władzą w radiu publicznym, to jest to dość zastanawiające. Na myśl o koalicji z PiS ciarki przechodzą mi po plecach.


Powrót Leszka Millera i Józefa Oleksego to dobry pomysł?


- Uważam, że byli premierzy mają prawo ubiegać się o mandat. Ale widziałbym ich raczej w izbie refleksji tj. w Senacie. Tym bardziej, że nie zawsze odnosili wielkie sukcesy. Tymczasem słyszę, że Grzegorz Napieralski chce odsunąć z pierwszego szeregu takich posłów, jak Ryszard Kalisz czy Bartosz Arłukowicz. To nie najlepiej świadczy o jego zdolnościach przywódczych. Kiedyś siłą SdRP podczas kierowania nią przez
Aleksandra Kwaśniewskiego była szeroka paleta liderów. Każdy z nich zwracał się do innej części elektoratu. Miller, Jaskiernia, Kwaśniewski, czy kobiety lewicy - Waniek, Sierakowska, Bańkowska stanowili różnorodną, ale zgraną ekipę. I Kwaśniewski tej różnorodności się nie bał. Czy dziś wokół szefa SLD widzimy takie osobowości?

Rozmawiał Przemysław Prekiel
 

Wydanie bieżące

Recenzje

Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.

Więcej …
 

Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.

Więcej …
 

W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 20 gości 

Statystyka

Odsłon : 8438149

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

Spory na lewicy i "samozadowolenie" rządu

6 października br. poseł Adrian Zandberg z koła Razem podczas obrad Sejmu skrytykował zapisy projektu ustawy budżetowej na 2027 r. Zwrócił uwagę na zachodzący wzrost inflacji i stwierdził, że "grubo ponad 3 miliony pracowników w wyniku przyjęcia obecnego kształtu budżetu realnie zbiednieją". Podkreślił, że jednym ze źródeł obecnego wzrostu cen są koszty paliw, co wiąże się z sytuacją międzynarodową, ale odpowiedzialność za sposób reagowania na to zjawisko spoczywa na rządzących. Jak zaznaczył, zaplanowany w ustawie budżetowej nominalny wzrost najniższych wynagrodzeń nie zrekompensuje polskim pracownikom kosztów związanych z inflacją.

Więcej …
 
PPS Łódź-Polesie - powrót do korzeni

Polska Partia Socjalistyczna znajduje się dzisiaj na zakręcie, z którego wyjście wymaga odważnego zwrotu wstecz – do jej własnych, bezkompromisowych fundamentów. Latami polska lewica ulegała iluzji, że nowoczesna polityka prospołeczna polega na stałym poszukiwaniu kompromisu z rynkiem, gładzeniu pod włos wielkiego kapitału i rozmywaniu własnej tożsamości na rzecz bezpiecznego, centrowego pragmatyzmu. Efekt? Całkowita marginalizacja tradycyjnej myśli socjalistycznej i utrata wiarygodności w oczach ludzi pracy.

Więcej …
 

Na lewicy

W dniu 12 września 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS.
Podczas posiedzenia przedyskutowano aktualną sytuację polityczną w kraju. Zwrócono uwagę na potrzebę podjęcia dyskusji na temat przygotowań do mających się odbyć w roku przyszłym wyborów parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 31 lipca 2026 roku, w przeddzień kolejnej, 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Kwaterze powstańców na Cmentarzu Bródnowskim, w której pochowano bojowców PPS, odbyła się uroczystość złożenia kwiatów.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2026 roku w Warszawie z okazji 80-tych urodzin upamiętniono Józefa Oleksego, marszałka Sejmu ( II i IV kadencji w latach 1993–1995 i 2004–2005) i premiera (1995–1996). W godzinach rannych grupa przyjaciół złożyła wieńce na grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Józef Oleksy zmarł 9 stycznia 2015 roku.

Więcej …
 

25 maja 2026 roku obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego, człowieka zasłużonego również dla ruchu socjalistycznego. W latach 1990-1991 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 12 maja 2026 roku w Akademii Piotrkowskiej odbyła się konferencja naukowa z okazji 100 rocznicy zamachu majowego pt. „Wojna Polsko – Polska”.

Więcej …
 

W dniu 9 maja 2026 roku w Warszawie w obrębie ulicy Śmiałej na Żoliborzu dokonano otwarcia skweru imienia prof. Krzysztofa Dunin-Wąsowicza, wybitnego historyka, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, uczestnika ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Więcej …
 

W dniu 8 maja 2026 roku w 81 rocznicę zakończenia II wojny światowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się uroczystość poświęcona przypomnieniu również polskiego wysiłku zbrojnego w zdobyciu Berlina w 1945 roku.
Złożono wieńce od centralnych instytucji państwowych, organizacji i stowarzyszeń kombatantów oraz ugrupowań politycznych.

Więcej …
 

W dniu 1 maja 2026 roku Polska Partia Socjalistyczna była organizatorem wiecu pod obeliskiem poświęconym wydarzeniom jakie miały miejsce 13 listopada 1904 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie. To tutaj PPS przeszła swój pierwszy „chrzest bojowy” w walce z caratem, co zapoczątkowało późniejsze wydarzenia określane jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 26 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się uroczystość upamiętnienia powołania przez 50 laty, w 1976 roku związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz przed 35 laty Stowarzyszenia „Pokolenia”.
W Domu Chłopa w Warszawie zebrało się kilkaset osób, które uczestniczyły w powstaniu i działalności  tych organizacji.

Więcej …
 

W dniu 18 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Omówiono bieżące problemy polityczne i społeczne rzutujące na zobowiązania PPS wobec społeczeństwa.

Więcej …
 

W dniu 17 stycznia 2026 r. w uroczystościach z okazji 81 rocznicy wyzwolenia Warszawy przez żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach operacji Wiślańsko-odrzańskiej u boku Armii Czerwonej udział wzięły następujące delegacje:
- Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP;

Więcej …
 

W dniu 17 grudnia 2025 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie członków Stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów na podsumowanie kadencji 2022-2025. Miało ono charakter sprawozdawczo-wyborczy.

Więcej …