Po co Putin atakuje Polskę?

Drukuj PDF

Robert Walenciak

Czas między Świętami a Nowym Rokiem zdominował, przynajmniej w Polsce, prezydent Putin. A to za sprawą swych wypowiedzi na temat przyczyn II wojny światowej, polityki II RP i ambasadora RP w Berlinie Józefa Lipskiego. Że wszystkiemu winien był pakt monachijski z 1938 roku. Że Polska z Hitlerem była ręka w rękę. A Lipski to "łajdak i antysemicka świnia" - wołał. To powtarzał kilkakrotnie, żeby broń Boże nikomu to nie umknęło. I teraz nasuwa się pytanie: po co to robił? Po co nakręcał tę werbalną wojnę z Polską?
Po pierwsze - bo chciał. Po drugie - bo mógł. Ale - dlaczego chciał? Jest kilka prób odpowiedzi na to pytanie, Interia je zresztą wyliczała.
Pierwsza, że to reakcja na rezolucję Parlamentu Europejskiego, potępiającego Pakt Ribbentrop-Mołotow, i wskazującą, że był on bezpośrednią przyczyną wybuchu II wojny światowej. I że to próba relatywizowania odpowiedzialności za wojnę. Inne tłumaczenie mówi, że prezydent Putin szuka legitymizacji swojej władzy - a polityka historyczna, obrona narodu przed "pomówieniami", wskazywanie wrogów, tych gorszych, jest tego znakomitą okazją. Mówi się też, że to reakcja na niezaproszenie Władimira Putina na uroczystości wyzwolenia obozu w Auschwitz... I ogólnie na polską rusofobię, niszczenie pomników żołnierzy radzieckich itd.
Pewnie tych powodów, mniej lub bardziej bliskich prawdy, dałoby się znaleźć więcej. Ale ważniejsza jest druga część odpowiedzi - że Władimir Putin takie rzeczy o Polsce opowiadać może. Że może sobie na to pozwolić. Owszem, przywilejem mocarstw jest możliwość mówienia innym co się chce, bez strachu, że nastąpi jakiś rewanż. Ale przecież ten przywilej nie jest nieograniczony, bo zawsze towarzyszy mu bilans zysków i strat.
Dlaczegóż więc tym razem bilans zysków i strat wyszedł Rosji na plus?
Jeszcze dziesięć lat temu, było zupełnie inaczej. Prezydent Putin honorował Polskę na Westerplatte i w Katyniu, mieliśmy z okręgiem królewieckim mały ruch graniczny, prowadziliśmy dialog w grupie ds. trudnych. Teraz Rosja traktuje Polskę z buta, i obraża.
Owszem, można wzruszyć ramionami, i stwierdzić, że dzieje się tak, bo zmienił się sam Putin, zmieniła się jego polityka, Rosja jest już inna, zaplątana w wojnę-niewojnę z Ukrainą, której przecież nie wygrywa... Ale może zmieniła się też Polska? Jej pozycja w Europie?
Bo rzeczywiście, pozycja Polski w Europie zdecydowanie się zmieniła. Wiele spraw na to się złożyło. Wojna z sędziami, ignorowanie wyroków unijnego Trybunału Sprawiedliwości, obrażanie unijnych urzędników... To wszystko spycha Polskę na margines zachodniego świata. Plus takie gesty, jak gloryfikowanie Brygady Świętokrzyskiej, formacji malutkiej, marginalnej, ale kolaborującej z Niemcami. Rosjanie, przypomnę, ani Własowa, ani Kamińskiego nie mają zamiaru usprawiedliwiać i im wybaczać...
Polska i Węgry to dziś unijna ośla ławka, a na Zachodzie coraz głośniej powtarzana jest teza, że wielkie rozszerzenie z roku 2004 było błędem, i że bardziej Europie zaszkodziło niż jej pomogło. Od kilku polskich dyplomatów, tych czynnych i tych emerytowanych, usłyszałem w ostatnich tygodniach, że Polska w Europie Zachodniej nie jest już traktowana jak swój. Że jest już dystans, że oni uważają nasz kraj nie jako część Zachodu, ale jako coś innego.
W tych okolicznościach atak prezydenta Putina wygląda tak, jakby to przekonanie chciał wzmocnić. Przypominając drugą połowę lat trzydziestych XX w., on przecież przypomina, że (poza Czechami) istniejące w Europie Środkowo-Wschodniej państwa nie były demokratyczne, to były mniej lub bardziej miękkie dyktatury. I że państwa te (jak i cała Europa) flirtowały z Hitlerem. Jakoś próbowały się z nim ułożyć.
To wszystko zmierza do konkluzji, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej to właściwie szara strefa, coś pomiędzy Europą a Rosją. A to co robią Kaczyński i Orban to nie jakiś wybryk, ale zwykła prawidłowość regionu i historii. I że to III RP, ta która wstępowała do NATO i do Unii, to była anomalia.
No dobrze, ale czy ta cała operacja wyłuskiwania Polski z Unii jest realna? Czy rzeczywiście grozi nam "wypierpol"? Sądzę, że grozi. Choć raczej nie z powodu słów Władimira Putina.
Europa jest ponad takie złośliwości. A my? Przecież widzimy jaki rejwach podniosły... Więc jeszcze parę słów o tym rejwachu. On już trwa, ci z PO i ci z PiS już rywalizują, kto mocniej krzyknie, że trzeba się przeciwstawić, że trzeba odpowiedzieć itd. "Prezydent Putin wiele razy kłamał na temat Polski" - woła prawdomówny Morawiecki. A prostolinijny Tusk, że trzeba się zjednoczyć. Za chwilę obejrzymy festiwal patriotyzmu. To będzie polegało na tym, kto mocniej drugiej stronie nawymyśla. Przypomni ohydne momenty historii. Nie zdziwiłbym się, gdyby w Rosji, w partii Putina, było podobnie...
Otóż, polskim politykom, tym rządzącym i tym z opozycji, zanim otworzą usta w sprawie słów prezydenta Putina, radziłbym, by wpierw się zastanowili, jakich stosunków z Rosją by chcieli? I adekwatnie do tego celu się zachowywali. Oni oczywiście, zrobią jak chcą. Ale chciałbym przypomnieć, że Polska tym silniejszą pozycję miała na Zachodzie, im miała lepsze stosunki z Rosją. To był nasz silny punkt, to był zresztą wielki mit, który powtarzaliśmy podczas negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską - że oto wnosimy w wianie naszą znajomość Wschodu, będziemy dla Unii przewodnikiem po Rosji, Ukrainie, Kazachstanie itd. No i widać, ile z tego wyszło...
Ale ten medal ma także drugą stronę. Otóż, również dla Rosji dobre kontakty z Polską i w Polsce pomagały w kontaktach z Europą. OK, zaraz pewnie usłyszę, że to bzdura, że Rosjanie wolą załatwiać sprawy bezpośrednio z Niemcami, Francuzami, Włochami, Polacy im w tym niepotrzebni. Nie mam zamiaru z tą opinią polemizować - bo w dużej części jest słuszna, ale przecież nie w 100 procentach, a i pewnie nie w 50.
Do tego dorzućmy element geopolityki. Bo jaki efekt w Polsce mogą przynieść rosyjskie ataki? Krzywdy wielkiej nie wyrządzą, bo to tylko gadanie. Ale rysy na sercu pozostawią. Takie słowa potęgują nieufność, poczucie zagrożenia. Więc budują mur. A nie szarą strefę - jak chciałaby Moskwa, czy też rodzaj mostu, jak wiele lat temu mówiono w Warszawie. Ech, z historią jest jak z nożem - może być jak śmiercionośna broń, może też służyć do krojenia chleba... Wielkie historyczne uroczystości mogą służyć rozdrapywaniu ran, mogą też być okazją do pojednania. A kompleksy, emocje, utrudniają możliwość manewru i racjonalnego kształtowania polityki. I nam, i im. I myślę, że warto to Rosjanom powtarzać.

Robert Walenciak
interia.pl


Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/opinie/walenciak/news-po-co-putin-atakuje-polske,nId,4235105?fbclid=IwAR1D9O5KOD_BykBXDuSRb9lGHx7wVD3_75thxHYrSGbqzcgxkIeozlu7j7M#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

Wydanie bieżące

Recenzje

W roku 2018 ukazała się książka dra Kai-Fu Lee – AI Superpowers, China, Silicon Valley, and the New World Order. Jej polskie tłumaczenie ukazało się w roku 2019 pt. Inteligencja sztuczna, rewolucja prawdziwa. Chiny i USA i przyszłość świata.

Więcej …
 

Opublikowana przez Wydawnictwo Ruthenus z Krosna książka J. Ewy Leśniewskiej „Jan Gotlieb Bloch (1836 – 1902) i dzieje rodu” jest dziełem imponującym i stanowi najbardziej – jak dotąd – wyczerpującą biografię jednego z największych kapitalistów XIX stulecia, pacyfisty i filantropa, wsławionego w świecie głównie przez 6-tomowe opracowanie „Przyszła wojna pod względem technicznym, ekonomicznym i politycznym”, nazywane „biblią pacyfizmu” – pierwszego Polaka, który został zgłoszony do Pokojowej Nagrody Nobla.

Więcej …
 

W 2018 roku ukazała się wizjonerska książka Jamie Bartlett’a „Ludzie przeciw technologii. Jak Internet zabija demokrację”. Jest ona analizą relacji człowieka ze światem cyfrowym, w który dopiero wchodzimy. Szczególnie wiele miejsca autor poświęca ewolucji liberalnego modelu demokracji w starciu z nowymi technologiami, ich przemożnym wpływem na człowieka i budowane od wieków struktury państwa demokratycznego.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 

Statystyka

Odsłon : 5115311

Temat dnia

Amerykańskie wojska w Polsce: haniebna umowa

Jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości co do lokajskiego statusu Polski wobec Stanów Zjednoczonych, to po przeczytaniu warunków stacjonowania amerykańskich żołnierzy w naszym kraju, powinien je ostatecznie stracić.
Po i tak już dostatecznie kompromitujących negocjacjach, przypominających raczej pokorne błagania o stacjonowanie na polskiej ziemi obcych, amerykańskich wojsk, przyszedł czas na sfinalizowanie tej sprawy. Portal Onet dostarczył szczegóły umowy wojskowej z USA, dotyczącej statusu wojsk stacjonujących w Polsce.

Więcej …

Na lewicy

Delegacja Polskiej Partii Socjalistycznej w dniu 31 lipca 2020 roku złożyła kwiaty przed pomnikiem zgrupowania „Żywiciel” oraz przy tablicy pamiątkowej na „Kotłowni WSM” pamięci poległym w pierwszym boju Powstania, powstańcom z Batalionu OW PPS im. gen. J. Dąbrowskiego.

Więcej …
 

W dniu 25 lipca 2020 roku na sosnowieckim cmentarzu spotkali się ludzie pamiętający o 19 rocznicy śmierci polskiego przywódcy okresu Polski Ludowej - Edwarda Gierka.

Więcej …
 

Stefan Aleksander Okrzeja członek organizacji Bojowej PPS, bohater walki o niepodległość Polski i przemiany społeczne został przypomniany i uczczony przez przedstawicieli Rady Naczelnej PPS w dniu 21 lipca 2020 roku.

Więcej …
 

W dniu 13 lipca 2020 roku tuż przed godziną 20. Państwowa Komisja Wyborcza przekazała wyniki głosowania w II turze wyborów prezydenckich na podstawie danych ze wszystkich obwodowych komisji wyborczych. Jak poinformował przewodniczący PKW, Andrzej Duda w II turze wyborów uzyskał 51,03 proc. głosów - zagłosowało na niego 10 440 648 osób. Z kolei Rafał Trzaskowski osiągnął wynik 48,97 proc. - zagłosowało na niego 10 018 263 osób.

 

Prezydium Rady Naczelnej PPS przyjęło w dniu 6 lipca 2020 roku uchwałę w sprawie II tury wyborów prezydenckich.

Więcej …
 

PKW podała w dniu 30 czerwca 2020 roku ostateczne wyniki I tury wyborów prezydenckich, które odbyły się 28 czerwca.

Więcej …
 

Wg portalu Polskiej Partii Socjalistycznej, w dniu 26 czerwca 2020 roku na zaproszenie koła Śródmieście PPS  w warszawskiej siedzibie partii, odbyło się spotkanie promocyjne nowego numeru "Przeglądu Socjalistycznego".

Więcej …
 

Sąd Najwyższy w dniu 12 czerwca 2020 roku postanowił uchylić decyzję PKW w sprawie odrzucenia wniosku Komitetu Wyborczego Waldemara Witkowskiego o wpisanie na listę kandydatów w wyborach na urząd Prezydenta RP.
Tym samym Państwowa Komisja Wyborcza zobowiązana została do wpisania na listę kandydatów w wyborach prezydenckich, które odbędą się w dniu 28 czerwca 2020 roku kandydata Waldemara Witkowskiego. Inne skargi na decyzje PKW zostały odrzucone.

Więcej …
 

Rada Naczelna Polskiej Partii Ssocjalistycznej zebrała się na posiedzeniu poświęconym omówieniu stanowiska partii w sprawie wyborów na urząd Prezydenta RP oraz bieżących zagadnień dotyczących działalności organizacji.

Więcej …
 

Wg informacji rzecznika PPS w dniu 30 czerwca 2020 roku Organizacja Młodzieżowa PPS, „Czerwona Młodzież” uczestniczyła w demonstracji ruchów lewicowych przed Sejmem RP, zorganizowanej przez ZSP Związek Wielobranżowy Warszawa, Komitet Obrony Praw Lokatorów i Federację Anarchistyczną, Wrocław.

Więcej …
 

Rada Naczelna PPS opublikowała w dniu 11 maja 2020 roku stanowisko dotyczące nieodbycia wyborów prezydenckich.

Więcej …
 

W piątek 8 maja2020 roku, w Dniu Zwycięstwa, delegacje Polskiej Partii Socjalistycznej, Stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów oraz delegacja Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożyły w Piotrkowie Trybunalskim wieńce pod Pomnikiem Wdzięczności za Polskę i Lud (1939-1945 ) oraz na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich.
Delegacje Lewicy Piotrkowskiej oddały tym aktem hołd wszystkim wyzwolicielom państw Europy spod jarzma niewoli okupanta faszystowskiego.
Cześć i Chwała Bohaterom !