Demokracja amerykańska

Drukuj PDF

Felieton - Moja Polska
Jan Herman

Dziś nasza część globu – ta rozciągnięta między Atlantykiem a Uralem, między Arktyką a Morzem Śródziemnym – podejmuje wysiłek polityczny (i śladowo intelektualny) w sprawie wyboru „patentu na demokrację”.
Do wyboru mamy kilka tradycji:
1.      Tradycja helleńska – to w największym skrócie Symmarchia (swobodne porozumienie suwerenów) samorządnych obywatelskich „polis”: tę tradycje Europa pogrzebała już dawno, ale przywołuje propagandowo;
2.     Tradycja rzymska (zaklęta w równoważniku „demokratyczne państwo prawne”), która rozpostarta jest pomiędzy normy (wolno, nie wolno, należy), procedury (algorytmy i warunki postępowania-procedowania) i paremie (zasady ogólne, pozwalające interpretować, dawać wykładnię w różnorodnych sytuacjach;
3.     Tradycja teutońska – to inaczej formuła „rzeszy”, czyli dobrowolnego związku różnorodnych, ale równoważnych sobie podmiotów (feudalnych, samorządów miejskich, zakonów, stowarzyszeń, wojsk – np. zakonnych), ukoronowanego osobą i instytucją Kaisera, a ostatnio Kanclerza;
4.     Tradycja słowiańska (znana bardziej jako „kozacka”) – to tradycja stosowania woli ludu wyrażanej w warunkach wiecowych, wbrew pozorom stosowana nie tylko poprzez instytucję „majdanu” (rady siczowej), ale np. w formule tłumnej prośby ludu do matki kniazia, by przyzwoliła na jego „carowanie”, taki też charakter miał fenomen „pierwszej Solidarności”, to samo legło u podstaw bałkańskiej formuły „skupštiny”;
5.     Tradycja wolnomularska – oparta na założeniu, że dobrym obywatelem jest ktoś „sformatowany” mentalnie ku aktywności użytecznej społecznie, a jednocześnie wciąż odświeżający swoje kompetencje-profesjonalizm, i jako taki podejmujący się zadań publicznych poprzez współdziałanie korporacyjne;
6.     Tradycja faszystowska – zakładająca, że wspólnota-wspólnot stoi ponad wszelkimi „sztywnościami formalnymi”, wola ludu zagregowana poprzez wspólnoty stanowi o wszystkim co istotne w społeczeństwie i państwie, zaś samo państwo (urzędy, organy, służby, legislatura) powinno być spersonifikowane w osobie o najwyższych walorach moralnych, merytorycznych i przywódczych;
7.     Tradycja komunistyczna – to „zrzeszenie zrzeszeń wolnych wytwórców”, albo inaczej: Kraj Rad, czyli sieć podmiotowych samorządów terytorialnych, branżowych, środowiskowych zespolona jedną ideą sprawiedliwości społecznej, samonaprawialna (w rozumieniu „rynkowej wańki-wstańki”), wstrzeliwująca się w oczekiwania społeczne;

Oczywiście, nie cały ten pakiet jest wyłożony na ladzie, z dobrym i zrozumiałym opisem, poza tym kluczową rolę przy ewentualnym wyborze odgrywają nie zagregowane opinie, tylko zagregowane interesy.

Dlatego rzeczywisty wybór jest następujący: albo „teutonia” (tu przykład UE), albo „garnizonia” (tu przykład USA), albo „mix” słowiańsko-faszystowsko-komunistyczny (wybuchający gejzerami w Europie Środkowej pod imieniem „oburzeni”).


*             *             *

Tak jak niewiele wiedzieliśmy o „demokracji i rynku”, które w ciemno przyjęliśmy jako podstawę Transformacji – tak dziś niemal nic nie wiemy o tym, jak działa „demokracja amerykańska”.

Zatem śpieszę przybliżyć istotę widoczną „zza szyby”, a szczegóły pozostawiam tym, którzy z tą „demokracją” obcują cieleśnie.

Trzeba wiedzieć, że ustrój państwa amerykańskiego – to „garnizonia” na wzór rzymski: tamtejsza „demokracja” polega na swobodzie zakładania wewnątrz kraju (który skolonizowano kosztem miejscowych cywilizacji i kolonialnie zaludniono „importem” z Afryki) i w całym świecie podmiotów o charakterystyce „refugium”  (ostoja, kolonia), osobliwości biznesowo-militarnej, łączącej w sobie funkcje faktorii i fortu (podobnie kolonizowano Indie czy Syberię). Faktoria – jak wiadomo – to biznesowa placówka agenturalna zajmująca się odsysaniem, drenowaniem miejscowego potencjału na rzecz macierzystej metropolii, fort natomiast – to placówka zbrojna (wojskowa, ochroniarska, gwardyjska, łagrowa), zajmująca się pilnowaniem „ładu” sprowadzającego się do poskramiania sprzeciwów wobec suwerena ekonomicznego i zaprowadzanych przezeń porządków.

Aparat federalny Stanów Zjednoczonych od czasu wykrystalizowania się tzw. korporacji (opartych na „samo-mnożących się” zasobach i zyskach[1]) – jest na służbie największych sieci refugiów. Niedowiarkom zalecam szczegółowe przestudiowanie fenomenu Hulliburton czy Lockheed albo Wal-Mart, i dla przeciwwagi – korporacji tele-informatycznych, a na koniec mega-biznesu bankowo-ubezpieczeniowo-finansowego. W polskiej tradycji podręcznikowej – tej z czasów PRL, bo nowszej nie ma – główną myślą polityczną jest oskarżenie amerykańskich polityków i „nomenklatury” o wzajemne przenikanie się z „nomenklaturą korporacyjną”. Jednym słowem: dziś jesteś weteranem, jutro kongresmanem, pojutrze dyrektorem lub doradcą w korporacji. Jak nie ty – to twoi krewni lub „dożywotni przyjaciele”.

Lokalne społeczności małomiasteczkowe – zżyte z okolicą farmerską lub suburbiano-drobno-biznesową – nadal przypominają „kulturę westernu”, gdzie jeden albo kilku mikro-tuzów biznesowych decyduje o personaliach w przypadku burmistrza, szeryfa, zarządza prywatną „ochroniarnią” lub lokalną „gwardią”, daje pracę, rozdziela życiowe szanse i wymaga lojalności oraz pokory. No, i pilnuje swojej nad-pozycji wobec rozmaitych „niezależnych” geszeftów miejscowych. Komu się to nie podoba – może w wielkim mieście szukać szansy wojskowej, korporacyjnej, naukowej, kapłańskiej, artystycznej, związkowej, gangsterskiej albo politycznej (w tej ostatniej musi zaczynać od aktywności w komitetach wyborczych jako wolontariusz, ale ma szansę stać się np. asystentem kongresmana, a to już dobry punkt odbicia). Jeśli szansy nie znajdzie – wpada w pułapkę wykluczeń, bardziej dotkliwą niż nawet ta polska, gdzie kilka milionów (w Polsce) żyje poniżej minimum, drugie tyle tuż powyżej minimum, trzecie tyle pojechało „za chlebem”.


*             *             *

Garnizonia przeciętnemu Słowianinowi automatycznie kojarzy się z Gułagiem, choć to nieprawda, chyba że rozumiemy, co to jest wszechwładza „aparatu” nad szarym obywatelem, którego można dowolnie inwigilować, nękać, szantażować, wcielić, pozbawić szans, przeprowadzać na nim eksperymenty, zabić „bo mogę”.

Oczywiście, nasze doświadczenie odnosi się do stalinizmu, poza tym w tej części świata nie udało się ogłupić mas pojęciem „naród radziecki”, tak jak to się stało w przypadku „narodu amerykańskiego”: stąd u nas wszelkie autorytarne zapędy władzy spotykają się z natychmiastowym „majdanem”, a w Ameryce – beneficjenci „garnizonii” są w większości i zagłuszą wszelki odruch majdaniarski, wesprą maccartyzm, co najwyżej przyzwolą z niechęcią na „hippisowanie”.


*             *             *

Unia Europejska – tu już chyba nie ma wątpliwości – to koncept teutońskiej „rzeszy” bankrutujący wobec „multi-kulti”, załamujący się pod biurokratycznym samo-ciężarem, ustępujący pod żarłocznym naciskiem TTIP czy CETA oraz słabo uzbrojony wobec wszechwładzy amerykańskich tworów w rodzaju NATO, MFW, agencji ratingowych, Banku Światowego, itd.

Mało też dziś jest możliwy powrót do formuł kozacko-majdaniarskich, skupštiniarskih czy solidarnościowo-gdańskich.

Dlatego tyle uwago poświęcam amerykańskiej garnizonii, której „wysunięte placówki” serdecznie witamy od jakiegoś czasu

Jan Herman

[1] Samo-mnożenie polega właśnie na formule „refugium”: w zwykłych, podręcznikowych warunkach firmy wzrastają stopniowo, w dużej zależności od obiektywnej koniunktury, ale tam, gdzie „faktoria” pozostaje w symbiozie z „fortem” – zysk i majątek trwały są pochodną „przydziału”, umowy politycznej, a nie gospodarności. Wtórna część gospodarki – oparta na obsługiwaniu „refugiów” – to w rzeczywistości „żelazny elektorat” tej partii, która lepiej „ułoży” garnizonię „pod interesy” „refugiów”;

Więcej: http://publications.webnode.com/news/demokracja-amerykanska/#.WHyIh7u5eKM.facebook

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Jest lato, na stację wjeżdża pociąg. Otwierają się drzwi bydlęcych wagonów, bucha smród brudu, odchodów…

Więcej …
 

Mieczysław Niedziałkowski należał do wybitnych działaczy polskiego ruchu socjalistycznego w okresie od zarania II Rzeczypospolitej do początku okupacji hitlerowskiej. Urodził się w 1893 r. w Wilnie z wywodzącej się ze zubożałego ziemiaństwa rodzinie inteligenckiej.

Więcej …
 

 
 
centrum
 
 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości 

Statystyka

Odsłon : 3706630

Więcej …
 

Więcej …
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej …

Temat dnia

Miód i talary

Trzeba przyznać, że Duży Gość z czupryną powiedział nam na Placu dwa razy więcej komplementów i ciepłych słów, niż Stalin-Chruszczow-Breżniew-Gorbaczow razem wzięci. Do tego mówił bez kartki, sypiąc nazwami, nazwiskami, datami, szczegółami historycznymi. Przebił wszystkich prezydentów amerykańskich, jacy pojawili się w Polsce.

Więcej …

Na lewicy

W dniu 24 lipca 2017 roku opublikowano List Otwarty do Środowisk Lewicowych. Pod listem podpisało się kilkadziesiąt osób m.in. z Partii Razem, Partii Zielonych i środowisk młodej inteligencji lewicowej.

Więcej …
 

Rada Dialogu i Porozumienia Lewicy opublikowała w dniu 21 lipca 2017 roku "Tezy do dyskusji po Drugim Kongresie Lewicy".

Więcej …
 

List otwarty do warszawskich spółdzielców z okazji Międzynarodowego Dnia Spółdzielczości skierowali w dniu 3 lipca 2017 roku przedstawiciele ugrupowań uczestniczących w Warszawskich Spotkaniach Lewicy organizowanych z inicjatywy PPS.

Więcej …
 

W dniu 24 czerwca 2017 roku obradowała w Warszawie Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przyjęto pakiet uchwał dotyczących organizacji w 2018 roku wyborów samorządowych.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2017 roku odbyło się w Warszawie wspólne posiedzenie Prezydium Rady Naczelnej i CKW Polskiej Partii Socjalistycznej. Głównym tematem posiedzenia były przygotowania do mających się odbyć w 2018 roku wyborów samorządowych.

Więcej …
 

Wg PAP z dnia 21 czerwca 2017 roku Partia Razem wybrała nowe władze krajowe; w skład jedenastoosobowego zarządu weszli m.in. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Adrian Zandberg i Marcelina Zawisza. Wybrano także 50 członków Rady Krajowej ugrupowania.

Więcej …
 

W dniu 14 czerwca 2017 roku w Warszawie odbyło się zebranie plenarne Porozumienia Socjalistów, które poświęcone było ocenie sytuacji społeczno-politycznej w kraju, ocenie sytuacji na lewicy oraz sprawom organizacyjnym.

Więcej …
 

W Warszawie w dniu 3 czerwca 2017 roku odbyła się 17. Parada Równości z udziałem, jak podali organizatorzy ok. 50 tys. osób.
Równość i tolerancja – pod takimi hasłami tysiące osób maszerowały ulicami Warszawy. 

Więcej …
 

W dniach 29-31 maja 2017 roku odbyła się pod patronatem naukowym prof. Marii Szyszkowskiej 10. Międzyśrodowiskowa  Konferencja Naukowa „Znaczenie czynników pozaracjonalnych w życiu jednostki i społeczeństwa”.
Organizatorami konferencji byli: Polski Oddział Stowarzyszenia Kultury Europejskiej z siedzibą w Wenecji (SEC), Katedra Filozofii Instytutu Studiów nad Filozofią Słowiańską im. św. Cyryla i Metodego WSM, Pacyfistyczne Stowarzyszenie Wolnej Myśli.

Więcej …
 

W dniu 27 maja 2017 roku odbyła się uroczystość uczczenia 60 rocznicy powstania Związku Młodzieży Socjalistycznej i Związku Młodzieży Wiejskiej, co nastąpiło po wydarzeniach słynnego Polskiego Października 1956. Organizatorem spotkania było Stowarzyszenie „Pokolenia’.

Więcej …
 

Z udziałem b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego obradował w Warszawie w dniu 27 maja 2017 roku II Kongres Forum Postępu, organizacji zrzeszającej aktualnie 13 organizacji, stowarzyszeń i fundacji deklarujących przywiązanie do wartości lewicowych.

Więcej …
 

Polska Partia Socjalistyczna obchodziła Święto 1 Maja złożeniem kwiatów pod obeliskiem na Placu Grzybowskim w Warszawie, który poświęcony jest protestowi robotniczemu w dniu 13 listopada 1904 roku. Protest i walki w tym dniu faktycznie zapoczątkowały wydarzenia nazwane później, jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …