Prawdziwi “wyklęci”: Ojciec polskiej lekkoatletyki

Drukuj PDF

Jakub Puchan

Milczano o nich w PRL, zapomina się o nich teraz. Przedstawiamy prawdziwych „wyklętych” – niewygodnych polskich bohaterów. Oto pierwszy z nich – Jan Mulak. Prawicowa propaganda jest wszechobecna. Wylewa się z radia, telewizji, wielu tytułów prasowych. Jednym z jej przejawów jest stworzenie kultu tak zwanych „żołnierzy wyklętych”. W ramach tego kultu do rangi bohaterów urośli ludzie, których  postawa budzi często  duże wątpliwości. Po zeskrobaniu „antykomunizmu” z niektórych bohaterów pozostaje antysemityzm, kolaboracja z Niemcami, a czasem nieudany flirt z ZSRR, mordowanie Polaków… Czasem zwykła bandyterka. Są w Europie narody, które w czasie II Wojny Światowej zhańbiły się kolaboracją z nazistami w tak dużym stopniu, że dziś muszą szukać swoich bohaterów wręcz na siłę.

My, Polacy, jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że wielu naszych rodaków nie tylko zachowało się bardzo przyzwoicie, ale ich postawa może służyć za wzór następnym pokoleniom. Dlaczego więc szukamy szemranych bohaterów na siłę? W tym numerze naszego tygodnika chcemy rozpocząć cykl teksów prezentujących prawdziwych „wyklętych”, których marginalizowano w PRL, w III RP, a IV RP najchętniej spuściłaby zasłonę totalnego milczenia nad tymi ludźmi. „Wyklętych”, których postawa mogłaby się stać powodem do dumy obywateli V Rzeczypospolitej.

Czerwony Trener


Miałem to szczęście, że poznałem Jana Mulaka osobiście. W mojej pamięci zapisał się jego sprężysty krok, jakim charakteryzują się tylko osoby bardzo wysportowane. Nienaganna sylwetka i szybki chód były przedmiotem zazdrości o wiele młodszych ludzi (gdy los zetknął nas po raz pierwszy, Jan Mulak miał 83 lata). Przyjaźnie usposobiony do młodych ludzi, emanował pewnością siebie i opanowaniem, jakie posiadają ludzie, którzy żyli w trudnych czasach i oswoili się z niebezpieczeństwem. Nic dziwnego, przecież jego życiorys  mógłby posłużyć za scenariusz kilku filmów sensacyjnych rodem z Hollywood.
Urodził się w 1914 roku w stolicy. Był absolwentem V Gimnazjum Miejskiego w Warszawie, które było ostoją lewicy. Już w gimnazjum zajął się poważnie sportem. Najpierw pływaniem, później lekką atletyką. Polityczne poglądy skłoniły go do aktywności w Robotniczym Klubie Sportowym „Skra”. Bardzo szybko znalazł się w ścisłej czołówce polskich średniodystansowców. Na 800 metrów był piąty, a na półtora kilometra – trzeci w mistrzostwach Polski (1937 r.). Na zawody przyjechał bez przygotowania, wprost z poligonu wojskowego. Z takimi wynikami miał prawo trenować w elitarnej wówczas Legii Warszawiance. Dzisiaj kibole mówią o przywiązaniu do barw klubowych i do głowy im nie przyjdzie, że tak postawę reprezentował właśnie „lewak” Mulak, który mimo różnych możliwości pozostał wierny „Skrze”. Jego klub nie należał do bogatych, piłkarze grali o wejście do I lig w prywatnych butach, a stadion nazywany był „placem nędzy”. W tym okresie pozostawał w ostrym konflikcie z Januszem Kusocińskim, który porzucił robotniczego tramwajarskiego „Sarmatę” na rzecz prorządowej „Warszawianki”. W dodatku za swoje występy żądał pieniędzy i upominków. Mulak widział w sporcie raczej funkcje wychowawcze i sposób na krzewienie patriotyzmu. Między zawodnikami doszło do ostrej polemiki prasowej.
Młody Mulak dostał się na wydział elektryczny Politechniki Warszawskiej, ale studiów nie podjął z przyczyn ekonomicznych. Dzięki związkom między „Skrą” a Polską Partią Socjalistyczną dostał pracę w jednym z najbardziej poczytnych tytułów – „Robotnik”. Tam spotkał największe nazwiska ówczesnej lewicy i dziennikarstwa, takie jak Mieczysław Niedziałkowski, Stanisław Dubois, Kazimierz Pużak czy Stanisław Chudoba. Mimo że był człowiekiem z zewnątrz, szybko został wciągnięty do spraw organizacyjnych. Podobnie jak wielu innych sportowców ze „Skry” działał w Akcji Socjalistycznej, formacji chroniącej pochody pierwszomajowe przed atakami nacjonalistów i „nadmiernym” zbliżaniem komunistów. Z tą paramilitarnym ramieniem PPS zwady nie szukała nawet policja. Te kontakty staną się dla Mulaka bardzo ważne w czasie okupacji.

W ruchu oporu

Pod koniec sierpnia 1939 roku zostaje powołany do wojska jako podchorąży rezerwy do swojej macierzystej jednostki. Jak wielu nie zdążył otrzymać broni, aby wziąć udział w walce. Wraz z tysiącami kolegów dostał się do niewoli radzieckiej, ale szczęśliwie udało mu się uciec z kolumny jeńców pędzonej przecz czerwonoarmistów w kierunku Kozielska. Wrócił do Warszawy, gdzie od razu rzucił się w wir pracy konspiracyjnej. Ze względu na poglądy związał się z młodszą grupą działaczy PPS, którzy zostają w opozycji do władz partyjnych. 
Na czele tej grupy stają Stanisław Dubois, a później Chudoba. W tej grupie rzucony zostaje na odcinek wojskowy. Obejmuje funkcje dowódcze w Formacji Bojowo-Milicyjnej Polskich Socjalistów, Milicji Robotniczej Partii Polskich Socjalistów. W końcu powołuje szeroką, a zapomnianą dzisiaj formację – Polską Armię Ludową. Do legendy Polskiego Podziemia przechodzą podporządkowane politycznie Mulakowi grupy sabotażowe w fabryce samolotów w Dęblinie. Legendą cieszyła się również dzielnica Warszawy Piaski, gdzie wpływy Mulaka były na tyle duże, że podporządkowane mu oddziały „koszarowały” w grupach po 10 osób, uzbrojone po zęby.
Pojedyncze samochody gestapo omijały to „wolne terytorium” z daleka. Gdy Niemcy chcieli przeprowadzić na Piaskach akcję, ściągali dwa bataliony oddziałów frontowych. Przez całą okupację Mulak był zagrożony z dwóch stron. Był poszukiwany przez Gestapo jako osobnik szczególnie niebezpieczny oraz był na liście do likwidacji sporządzonej przez... polskich faszystów z NSZ. Dodatkowo w każdej chwili mógł się spodziewać negatywnych skutków swojego przeciwstawiania się dyktatorskim zapędom PPR w podziemiu. 
Wziął udział w Powstaniu Warszawskim na Żoliborzu i szczęśliwie uniknął niewoli. Po powstaniu znalazł się w Krakowie, gdzie został aresztowany przez bezpiekę pod zarzutem niezdania całej broni przez oddziały Polskiej Armii Ludowej. Ledwo go koledzy z PPS wyciągnęli z piwnic UB. Pętla zwolenników stalinizmu zaczęła się zaciskać wokół Mulaka. Ten jednak, nie zważając na niebezpieczeństwo, pojechał na Śląsk odtwarzać struktury partii. PPS-owcy z Mulakiem na czele bronili tam każdej fabryki przed szabrownikami i Werwolfem.

Skazany na sport

Miał odwagę przeciwstawiać się szabrownictwu przemysłowemu uprawianemu przez Armię Czerwoną. Mulak miał charakter i każdemu mówił bez owijania w bawełnę, co myśli. Tuż po wojnie nie było to zbyt bezpieczne. W latach stalinizmu ludzie wyrzucani z PPS mieli prawo obawiać się  o własne życie, a Mulaka wyrzucono tuż przed przymusowym zjednoczeniem PPR z PPS za „odchylenia prawicowe”. Musiał wycofać się z polityki, ale człowiek z taką charyzmą nie mógł zostać bezczynny. Nie wstąpił do PZPR, ale uciekł w sport. Starsi czytelnicy pamiętają zapewne jeden z największych sukcesów Jana Mulaka lekkoatletyczny „Wunderteam”, który wykreował ośmiu złotych medalistów olimpijskich w lekkiej atletyce. Stadion w Warszawie pękał w szwach, gdy trenowany przez niego zespół rozgrywał mecz z potęgą lekkiej atletyki USA (1 i 2 sierpnia 1958 r.). W obu dniach był komplet publiczności – 70 tys. ludzi. Jaka impreza sportowa w dzisiejszej Polsce może liczyć na taką frekwencję kibiców? Po okresie trenowania lekkoatletów w  krajach afrykańskich wrócił do Polski i zaczął gromadzić wokół siebie dawnych towarzyszy. Spotykali się w latach 70. i 80. w prywatnych mieszkaniach i radzili nad wskrzeszeniem PPS. W tym środowisku przetrwał etos polskiego socjalizmu nie wzorowanego na Moskwie.
Mulak był też płodnym publicystą. Napisał kilka książek, a jedna z nich – „Polska Lewica Socjalistyczna 1939–44” – zdobyła prestiżową nagrodę „paszport Polityki” (1998 r.).
Trudno jest streścić ten życiorys. Naszym obowiązkiem jest jednak, aby pamięć o Janie Mulaku przetrwała. Jako „wyklęty” przez wszelkie władze mimo ogromnych zasług dla sportu nie posiada ulic swojego imienia. Jest tylko skromna tablica pamiątkowa na warszawskim Żoliborzu.

Kuba Puchan

Tekst ukazał się w "Tygodniku Faktycznie", w cyklu: Prawdziwi Wyklęci, Gwardia Ludowa WRN

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.

Więcej …
 

Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.

Więcej …
 

W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 

Statystyka

Odsłon : 8437330

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

Spory na lewicy i "samozadowolenie" rządu

6 października br. poseł Adrian Zandberg z koła Razem podczas obrad Sejmu skrytykował zapisy projektu ustawy budżetowej na 2027 r. Zwrócił uwagę na zachodzący wzrost inflacji i stwierdził, że "grubo ponad 3 miliony pracowników w wyniku przyjęcia obecnego kształtu budżetu realnie zbiednieją". Podkreślił, że jednym ze źródeł obecnego wzrostu cen są koszty paliw, co wiąże się z sytuacją międzynarodową, ale odpowiedzialność za sposób reagowania na to zjawisko spoczywa na rządzących. Jak zaznaczył, zaplanowany w ustawie budżetowej nominalny wzrost najniższych wynagrodzeń nie zrekompensuje polskim pracownikom kosztów związanych z inflacją.

Więcej …
 
PPS Łódź-Polesie - powrót do korzeni

Polska Partia Socjalistyczna znajduje się dzisiaj na zakręcie, z którego wyjście wymaga odważnego zwrotu wstecz – do jej własnych, bezkompromisowych fundamentów. Latami polska lewica ulegała iluzji, że nowoczesna polityka prospołeczna polega na stałym poszukiwaniu kompromisu z rynkiem, gładzeniu pod włos wielkiego kapitału i rozmywaniu własnej tożsamości na rzecz bezpiecznego, centrowego pragmatyzmu. Efekt? Całkowita marginalizacja tradycyjnej myśli socjalistycznej i utrata wiarygodności w oczach ludzi pracy.

Więcej …
 

Na lewicy

W dniu 12 września 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS.
Podczas posiedzenia przedyskutowano aktualną sytuację polityczną w kraju. Zwrócono uwagę na potrzebę podjęcia dyskusji na temat przygotowań do mających się odbyć w roku przyszłym wyborów parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 31 lipca 2026 roku, w przeddzień kolejnej, 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Kwaterze powstańców na Cmentarzu Bródnowskim, w której pochowano bojowców PPS, odbyła się uroczystość złożenia kwiatów.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2026 roku w Warszawie z okazji 80-tych urodzin upamiętniono Józefa Oleksego, marszałka Sejmu ( II i IV kadencji w latach 1993–1995 i 2004–2005) i premiera (1995–1996). W godzinach rannych grupa przyjaciół złożyła wieńce na grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Józef Oleksy zmarł 9 stycznia 2015 roku.

Więcej …
 

25 maja 2026 roku obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego, człowieka zasłużonego również dla ruchu socjalistycznego. W latach 1990-1991 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 12 maja 2026 roku w Akademii Piotrkowskiej odbyła się konferencja naukowa z okazji 100 rocznicy zamachu majowego pt. „Wojna Polsko – Polska”.

Więcej …
 

W dniu 9 maja 2026 roku w Warszawie w obrębie ulicy Śmiałej na Żoliborzu dokonano otwarcia skweru imienia prof. Krzysztofa Dunin-Wąsowicza, wybitnego historyka, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, uczestnika ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Więcej …
 

W dniu 8 maja 2026 roku w 81 rocznicę zakończenia II wojny światowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się uroczystość poświęcona przypomnieniu również polskiego wysiłku zbrojnego w zdobyciu Berlina w 1945 roku.
Złożono wieńce od centralnych instytucji państwowych, organizacji i stowarzyszeń kombatantów oraz ugrupowań politycznych.

Więcej …
 

W dniu 1 maja 2026 roku Polska Partia Socjalistyczna była organizatorem wiecu pod obeliskiem poświęconym wydarzeniom jakie miały miejsce 13 listopada 1904 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie. To tutaj PPS przeszła swój pierwszy „chrzest bojowy” w walce z caratem, co zapoczątkowało późniejsze wydarzenia określane jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 26 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się uroczystość upamiętnienia powołania przez 50 laty, w 1976 roku związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz przed 35 laty Stowarzyszenia „Pokolenia”.
W Domu Chłopa w Warszawie zebrało się kilkaset osób, które uczestniczyły w powstaniu i działalności  tych organizacji.

Więcej …
 

W dniu 18 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Omówiono bieżące problemy polityczne i społeczne rzutujące na zobowiązania PPS wobec społeczeństwa.

Więcej …
 

W dniu 17 stycznia 2026 r. w uroczystościach z okazji 81 rocznicy wyzwolenia Warszawy przez żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach operacji Wiślańsko-odrzańskiej u boku Armii Czerwonej udział wzięły następujące delegacje:
- Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP;

Więcej …
 

W dniu 17 grudnia 2025 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie członków Stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów na podsumowanie kadencji 2022-2025. Miało ono charakter sprawozdawczo-wyborczy.

Więcej …