Konflikty i Konstytucja

Drukuj PDF
Ryszard Piotrowski

Spory, kontrowersje i konflikty są charakterystyczne dla ustroju demokratycznego. Pluralizm polityczny nie jest możliwy bez uznania i zagwarantowania podmiotowej roli opozycji w państwie, a to oznacza, że punkt widzenia większości będzie stale kwestionowany, albo nawet kontestowany. Opozycja nie ma innej drogi do wyborców, jak tylko przekonywanie ich, że dysponuje lepszym programem działania aniżeli rządzący.
Poczynając od preambuły, w której podkreślono znaczenie dialogu społecznego, Konstytucja zawiera postanowienia stwarzające ustrojowe podstawy do tego, by różnice poglądów nie były zacierane a sprzeczności interesów mogły się ujawnić. Chodzi przede wszystkim o gwarancje wolności tworzenia i działania partii politycznych oraz innych zrzeszeń, a także wolność mediów i autonomię szkół wyższych. Także proporcjonalna ordynacja wyborcza sprzyja zróżnicowaniu debat parlamentarnych i wzbogaceniu procesu tworzenia prawa. Konstytucja ustanawia zatem model demokracji konsensualnej, w którym stanowisko ugrupowań mniejszościowych nie jest pozbawione znaczenia w państwie, a partia polityczna dysponująca stosunkowo niewielkim poparciem wyborczym może uczestniczyć w tworzeniu rządu, jeśli jej przedstawiciele znajdą się w Sejmie.
Konstytucyjna konstrukcja podziału władz stwarza dodatkowe możliwości odzwierciedlania, ale i pogłębiania istniejących różnic. Dwuizbowy parlament i dwubiegunowa władza wykonawcza stwarzają znakomitą okazję dla podziału w sferze władz, ale zarazem sprawiają, że zachowanie równowagi może być utrudnione, zwłaszcza, jeśli w praktyce funkcjonowania organów państwa zostanie zapomniany zasadniczy cel tak złożonej konstrukcji konstytucyjnej, a mianowicie zagwarantowanie wolności jednostki. Nie po to przecież ustrojodawca buduje sześcioelementową w istocie strukturę władz publicznych (Sejm i Senat, Prezydent i Rada Ministrów, sądy i trybunały), aby kreować konflikty, ale po to, by chronić prawa jednostki, a także mniejszości, w ten sposób, że wykluczone zostanie ryzyko nadmiernego skoncentrowania władzy.
Rywalizujące ugrupowania polityczne traktują jednak państwo i jego instytucje jako przestrzeń do opanowania i wzmocnienia w ten sposób swoich szans wyborczych. Świadczą o tym wymownie losy służby cywilnej, która w myśl Konstytucji miała zapewnić zawodowe, rzetelne, bezstronne i politycznie neutralne wykonywanie zadań państwa, co – jak się okazało – nie korespondowało z interesami partyjnymi większości.
 Dążenie do koncentracji władzy w ramach istniejącej formuły ustrojowej jest uzasadniane legitymacją wyborczą. Pojawia się także postulat takiego urządzenia państwa, które pozwoliłoby na powierzenie możliwie silnej władzy temu, kto wygrał wybory. Skoro obecnie zarówno prezydent, jak i premier mają za sobą legitymację wyborczą, to należy wyeliminować ten dualizm albo przez wprowadzenie systemu prezydenckiego, albo powierzenie pełni władzy wykonawczej premierowi i ograniczenie kompetencji prezydenta. Konflikty między nimi utrudniają bowiem rządzenie.
Tego rodzaju argumentacja zakłada, że Konstytucja ma zapewnić rządzącym łatwość rządzenia, co jest zasadniczym nieporozumieniem. Nie to stanowi cel rozwiązań konstytucyjnych, ale zagwarantowanie praw jednostki w konfrontacji z władzą.
 Ustawa zasadnicza nie wyklucza zresztą przecież sytuacji, w której prezydent, rząd, większość sejmowa i senacka będą jednopartyjnym lub koalicyjnym zespołem. To zależy od woli wyborców. Wtedy nasz system rządów może funkcjonować jak swego rodzaju system prezydencki. Jak wiadomo mamy za sobą tego rodzaju doświadczenia i nie wydają się one szczególnie zachęcające. Wygląda na to, że ani nie znaleziono wtedy ukrytego skarbu, ani też nie okazało się, iż takim skarbem w ocenie wyborców są politycy piastujący najwyższe urzędy ze względu na znakomite koncepcje rozwiązania od lat tych samych i wciąż nie rozwiązanych problemów.
Jeżeli jednak rząd i większość parlamentarna reprezentują inną orientację polityczną aniżeli prezydent, to wtedy konflikty między nimi, chociaż nieuchronne, w świetle Konstytucji dadzą się racjonalnie rozstrzygnąć ze względu na ustanowioną w preambule zasadę współdziałania władz, która wiąże zwłaszcza składających ślubowanie poprzedzające objęcie urzędu. Odmowa wspólnego działania jest naruszeniem konstytucyjnych standardów sprawowania władzy; im kto ma jej więcej, im bardziej wydaje się sobie ważniejszy, tym bardziej jest zobowiązany do przestrzegania Konstytucji.
Dotyczy to zwłaszcza relacji między prezydentem a rządem w zakresie polityki zagranicznej. W praktyce w tej dziedzinie rząd postrzega prezydenta jak opozycję, której nie można przegłosować. Z kolei prezydent traktuje rząd jak intruza w sferze dla niego zastrzeżonej. Jedno i drugie nastawienie wyklucza współdziałanie, o którym mówi Konstytucja. Wyjściem z tej sytuacji nie są jednak zmiany konstytucyjne polegające na dostosowaniu ustawy zasadniczej do orientacji polityków, ale dostosowanie ich postępowania do wymagań prawa.
Niestety kultura polityczna we współczesnych państwach demokratycznych jest raczej kulturą konfliktu aniżeli kooperacji. Z tego powodu nasza Konstytucja, która tak wysoko ceni różnorodność, spory i konflikty zalicza dobro wspólne do najważniejszych wartości ustrojowych. Ale dobro wspólne jest bezbronne wobec wymagań bieżącej rywalizacji politycznej, z punktu widzenia której sukces legalnego rządu jest raczej porażką, a porażka urzędującego prezydenta okazuje się sukcesem. Powolny, ale widoczny proces erozji dobra wspólnego niszczonego przez interesy polityczne prowadzi do podważenia podstaw ładu konstytucyjnego, który opiera się na fundamencie wartości, a nie na kalkulacjach specjalistów od rywalizacji wyborczej.
Logika mediów wymaga nieustannego konfliktu między politykami, rzeczywistego albo stworzonego sztucznie. Zgoda jest nudna i skomplikowana, promocja porozumienia może wpływać na spadek oglądalności. Widzowie cenią programy publicystyczne pełne napięcia i dramatycznych zwrotów akcji, ale zarazem niezbyt skomplikowane i niezbyt długie ze względu na oczekiwania reklamodawców.
W ten sposób kształtuje się – niezależnie od intencji uczestników tych debat i sporów – klimat przyzwolenia na ograniczanie przestrzeni wolności. Postulat koncentracji władzy w rękach tych, którzy wygrali wybory jawi się jako racjonalny i ozdrowieńczy, bo może przestaną się kłócić. Ale uchodzi uwadze to, że w warunkach koncentracji władzy zacznie działać reguła, w myśl której ten, kto ma dużo będzie chciał więcej i jeszcze więcej. I będzie mu dane, albo sam sobie weźmie wygrywając następne wybory, a potem kolejne.
Podobnie rozsądny wydaje się z pozoru postulat ograniczenia legitymacji demokratycznej prezydenta przez rezygnację z powoływania go w wyborach powszechnych. Wtedy będzie można ograniczyć kompetencje głowy państwa uzasadniając to brakiem legitymacji wyborczej. Będzie mniej kłótni z rządem. Ale przecież i mniej wolności, skoro o wyborze głowy państwa zdecydują przywódcy partyjni w Zgromadzeniu Narodowym, czyli w praktyce kilku ludzi, a może z czasem tylko jeden.
Od kilku lat w naszej debacie publicznej pojawiają się postulaty ograniczenia demokracji konsensualnej – likwidacja wyborów proporcjonalnych do Sejmu, likwidacja Senatu, zmniejszenie liczby posłów, zmiana sposobu powoływania prezydenta. Wszystkie odzwierciedlają pewne rozczarowanie praktyką funkcjonowania obowiązującej Konstytucji. Wygląda na to, że tworzy ona rozwiązania ustrojowe jakby nie na miarę oczekiwań i możliwości. Konstytucje istnieją po to, żeby je zmieniać, ale także po to, by stanowiły barierę nie do pokonania dla niektórych, znanych już z przeszłości dążeń, nawet, jeśli są to dążenia, które większość – taka, jaka jest – uznaje, albo tylko sądzi, że uznaje, za własne.
Kultura konfliktu, tak ważna dla istnienia społeczeństwa demokratycznego, może okazać się przyczyną ograniczenia w funkcjonowaniu tego ustroju, jeśli nie jest współistotna kulturze współdziałania, bez której skuteczność demokracji może zostać sprowadzona do sukcesu w rozwiązaniu jednego tylko problemu – kto kogo pozbawi funkcji w państwie.
 
Ryszard Piotrowski, dr nauk humanistycznych, prawnik, konstytucjonalista, Wydział Prawa UW

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.

Więcej …
 

Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.

Więcej …
 

W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 134 gości 

Statystyka

Odsłon : 8436396

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

PPS Łódź-Polesie - powrót do korzeni

Polska Partia Socjalistyczna znajduje się dzisiaj na zakręcie, z którego wyjście wymaga odważnego zwrotu wstecz – do jej własnych, bezkompromisowych fundamentów. Latami polska lewica ulegała iluzji, że nowoczesna polityka prospołeczna polega na stałym poszukiwaniu kompromisu z rynkiem, gładzeniu pod włos wielkiego kapitału i rozmywaniu własnej tożsamości na rzecz bezpiecznego, centrowego pragmatyzmu. Efekt? Całkowita marginalizacja tradycyjnej myśli socjalistycznej i utrata wiarygodności w oczach ludzi pracy.

Więcej …
 
Reforma wynagrodzeń lekarzy przesunięta o rok

Jak zadeklarowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 3 września br. w rozmowie z TVP Info - wdrożenie projektów ustaw regulujących wysokość wynagrodzeń lekarzy w publicznym systemie ochrony zdrowia zostało przesunięte o 12 miesięcy. Prace nad nimi zainicjowała seria medialnych doniesień o milionerskich wynagrodzeniach niektórych lekarzy w wielu publicznych placówkach ochrony zdrowia w Polsce.

Więcej …
 

Na lewicy

W dniu 12 września 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS.
Podczas posiedzenia przedyskutowano aktualną sytuację polityczną w kraju. Zwrócono uwagę na potrzebę podjęcia dyskusji na temat przygotowań do mających się odbyć w roku przyszłym wyborów parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 31 lipca 2026 roku, w przeddzień kolejnej, 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Kwaterze powstańców na Cmentarzu Bródnowskim, w której pochowano bojowców PPS, odbyła się uroczystość złożenia kwiatów.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2026 roku w Warszawie z okazji 80-tych urodzin upamiętniono Józefa Oleksego, marszałka Sejmu ( II i IV kadencji w latach 1993–1995 i 2004–2005) i premiera (1995–1996). W godzinach rannych grupa przyjaciół złożyła wieńce na grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Józef Oleksy zmarł 9 stycznia 2015 roku.

Więcej …
 

25 maja 2026 roku obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego, człowieka zasłużonego również dla ruchu socjalistycznego. W latach 1990-1991 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 12 maja 2026 roku w Akademii Piotrkowskiej odbyła się konferencja naukowa z okazji 100 rocznicy zamachu majowego pt. „Wojna Polsko – Polska”.

Więcej …
 

W dniu 9 maja 2026 roku w Warszawie w obrębie ulicy Śmiałej na Żoliborzu dokonano otwarcia skweru imienia prof. Krzysztofa Dunin-Wąsowicza, wybitnego historyka, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, uczestnika ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Więcej …
 

W dniu 8 maja 2026 roku w 81 rocznicę zakończenia II wojny światowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się uroczystość poświęcona przypomnieniu również polskiego wysiłku zbrojnego w zdobyciu Berlina w 1945 roku.
Złożono wieńce od centralnych instytucji państwowych, organizacji i stowarzyszeń kombatantów oraz ugrupowań politycznych.

Więcej …
 

W dniu 1 maja 2026 roku Polska Partia Socjalistyczna była organizatorem wiecu pod obeliskiem poświęconym wydarzeniom jakie miały miejsce 13 listopada 1904 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie. To tutaj PPS przeszła swój pierwszy „chrzest bojowy” w walce z caratem, co zapoczątkowało późniejsze wydarzenia określane jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 26 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się uroczystość upamiętnienia powołania przez 50 laty, w 1976 roku związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz przed 35 laty Stowarzyszenia „Pokolenia”.
W Domu Chłopa w Warszawie zebrało się kilkaset osób, które uczestniczyły w powstaniu i działalności  tych organizacji.

Więcej …
 

W dniu 18 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Omówiono bieżące problemy polityczne i społeczne rzutujące na zobowiązania PPS wobec społeczeństwa.

Więcej …
 

W dniu 17 stycznia 2026 r. w uroczystościach z okazji 81 rocznicy wyzwolenia Warszawy przez żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach operacji Wiślańsko-odrzańskiej u boku Armii Czerwonej udział wzięły następujące delegacje:
- Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP;

Więcej …
 

W dniu 17 grudnia 2025 roku w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie członków Stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów na podsumowanie kadencji 2022-2025. Miało ono charakter sprawozdawczo-wyborczy.

Więcej …