Oblicza władzy

Email Drukuj PDF
Stanisław Kuziński

Totalitaryzm, autorytaryzm. Demokratyzacja i liberalizacja

Inspiracją dla poniższego tekstu stała się znakomita książka Andrzeja Walickiego „Idee a ludzie” próba autobiografii . Przedstawia ona imponujący dorobek naukowy (i nie tylko) Autora na całej przestrzeni współczesnej historii Polski. Nie będę tu omawiał tych dzieł, które ogarniają historię i istotę marksistowskiego komunizmu, bogatą problematykę rosyjskiej myśli społeczno politycznej, katolicyzmu i prawosławia. Ma to doniosłe znaczenie na drodze do porozumienia Polski i Rosji (niestety ciągle zaprzepaszczaną). Innymi sferami dokonań naukowych Autora są spory wokół patriotyzmu, nacjonalizmu, inteligencji, neoliberalizmu. Szczególne miejsce zajmuje znaczenie Października 1956 dla całej historii współczesnej Polski. Książki A. Walickiego były tłumaczone na wiele języków świata. Odznaczony on był nagrodą im. Bolzana (zwanego włoskim Noblem). Oznaczało to przyznanie mu rangi międzynarodowego uczonego.
Spośród ogromnego zasięgu książki zatrzymam się na problematyce totalitaryzmu, autorytaryzmu, demokratyzacji i liberalizacji. Autor formułuje precyzyjnie definicję tych pojęć. Totalitaryzm w Polsce wcale nie oznacza po prostu braku swobód obywatelskich, rządów monopartii we wszechobecnym państwie wraz z bezwzględnym aparatem represji. Takie rodzaje sprawowania władzy były i są, lecz nie można ich jeszcze nazwać totalitarnymi. Występuje on wówczas, gdy wraz z wymienionymi cechami panuje obowiązek podporządkowania wszystkich dziedzin życia gospodarczego, kulturalnego celom wyznaczonym przez rządząca partię. Każdy obywatel może zajmować się tylko taką działalnością, którą wyznacza władza. Właśnie owa całkowitość dominacji państwa, ich łączne wtapianie się w życie jednostki stanowi istotę totalitaryzmu. Trwało przekonanie o dalszym istnieniu systemu totalitarnego w PRL. W rzeczywistości panował on w Polsce w stalinowskim wydaniu do 1956 r. Za zdecydowany jego koniec uznał również czołowy twórca teorii totalitaryzmu Zbigniew Brzeziński stwierdzając, że „Polska przestała być państwem totalitarnym w 1956 r.”
Systemem ukształtowanym po totalitaryzmie w Polsce nosił, rzecz jasna, jego dziedzictwo. Totalitaryzm w naszym kraju różnił się od totalitaryzmów w innych krajach radzieckiej sfery brakiem skrajności w porównaniu z ZSRR, z Chinami, gdzie wyrósł z rodzimego masowego ruchu rewolucyjnego. Trwał on krócej (1949-1956) a przede wszystkim nie był postrzegany jako własny. Obarczony był doświadczeniami przynoszonymi ze Wschodu. Nie znaczy to, że był pozbawiony oparcia społecznego. Należała do niego wielomilionowa warstwa wychodźców z przeludnionej wsi. Dla nich ważniejsza była możliwość pracy. Ważniejsze było dążenie do egalitaryzmu niż pragnienie wolności. Była to warstwa nisko kwalifikowanych, słabo wykształconych wychodźców ze wsi i wyobcowanych ze swego środowiska. Dla części z nich szansa zatrudnienia w aparacie państwowym, aparacie bezpieczeństwa, w instancjach partyjnych, stanowiło szczytowe osiągnięcie awansu. Fundamentalną różnicę stanowiły późniejsze próby kolektywizacji, jej połowiczność, nieskuteczność. Także rola Kościoła stanowiła zaporę dla powszechnej uniformizacji ideologicznej. Natomiast zrozumienie społeczne zyskiwały cechy egalitaryzmu tak inne od hierarchicznego, klasowego społeczeństwa przedwojennego. W okresie stalinowskim powstało i umocniło się przekonanie o wszechmocy państwa dla bytu materialnego obywateli, swego rodzaju paternalizm. Utrzymywało się to przez cały okres PRL .
Rok 1956 świeci blaskiem jako najdonioślejsze wydarzenie w historii Polski Ludowej. System utracił znamiona obcego pochodzenia, gdyż przemiana dokonała się najwidoczniej przez wewnętrzne polskie siły polityczne. Zostało to zakwestionowane przez rewizjonistów uznających, że Październik 1956 skończył się od razu w październiku. Główny autorytet rewizjonistów Leszek Kołakowski napisał: tzw. „Polski Październik”, czyli objęcie władzy przez Gomułkę i jego ekipę nie był bynajmniej początkiem społecznej czy kulturalnej odnowy albo „liberalizacji”, ale przeciwnie początkiem jej końca .Przeświadczenie o dalszym trwaniu systemu totalitarnego w PRL zostało przeniesione aż do 1989 r. i dalej ciągle powtarzane. Wpłynęło to na oblicze Solidarności. Piętnowanie całego okresu PRL, ćwiczenie się w nienawiści do postkomunistów przyniosły destrukcyjne skutki w życiu politycznym aż do dnia dzisiejszego. A. Walicki przyczynę tak bulwersującego, niesprawiedliwego, skrajnie jednostronnego osądu Października 1956 widzi niebezpieczną utopię .
Rewizjoniści oczekiwali bowiem, że nowa władza dopuści ich do rządzenia w procesach decyzyjnych. Na tym miała polegać demokratyzacja. Nie brali pod uwagę oczywistości, że ZSRR do tego nie dopuści. Rozmijało się to z powszechnym, trzeźwym realizmem. Dla nowej władzy kluczową sprawą było uwiarygodnienie w oczach ZSRR jej trwałości i niezłomności zobowiązań sojuszniczych. Tylko pod tym warunkiem można było odsunąć obawę interwencji zbrojnej, takiej, jak to miało miejsce na Węgrzech. Tam bowiem ruch reformatorski stracił kontrole nad sytuacją. Żądano między innymi wystąpienia Węgier z Układu Warszawskiego.

Autorytaryzm w Polsce

O ile niemożliwa była wówczas demokratyzacja, jako dzielenie się władzą, to nastąpiło niezwykle ważne ograniczenie zakresu władzy, czyli liberalizacja. To właśnie odróżnia totalitaryzm od systemu autorytarnego. Przyjrzyjmy się bliżej tej jakościowej zmianie.
Nastąpiła zasadnicza zmiana w sferze kultury. Na uniwersytetach i w innych instytucjach naukowych zapanowała swoboda w badaniach i głoszenia poglądów innych niż doktryna marksizmu. Zwiększenie samodzielności zaowocowało rozkwitem nauk humanistycznych, powstało wiele znaczących pozycji (również L. Kołakowskiego). W kinematografii znaczącą pozycję zdobyła polska szkoła filmowa. Związek Literatów Polskich nie utrzymał charakteru ideologicznego. Zaprzestano forsowania realizmu socjalistycznego w literaturze, teatrze, sztukach plastycznych. Ważne zmiany dokonały się w partii. Trzymając się oficjalnie marksizmu i leninizmu nie wymagano od członków partii deklaracji światopoglądowej. Wyraźna była niechęć Gomułki do ideologicznych deklaracji. W życiu partii najwidoczniej nastąpiło obumieranie ideologii.
Zadania formułowano jako pragmatyczne umacnianie realnego socjalizmu, zwłaszcza w dziedzinie gospodarki. Zniknęły tak dotkliwe w stalinizmie ingerencje w prywatność, co jest elementarnym warunkiem wolności. Nawet w stosunku do członków partii nie wymagano wyrzekania się praktyk religijnych. Pozostawiono dużą swobodę dla licznych organizacji społecznych, choć aparat partyjny średniego szczebla wpływał przez natrętne naciski kadrowe na ich działalność. W relacjach państwo Kościół starano się realizować zasadę ich rozgraniczenia. Jednakże wprowadzenie religii do szkół stanowiło o liberalizacji, ale dla Kościoła. Stało się zaś przyczyną dyskryminacji uczniów nieuczęszczających na lekcje religii. Wytknął to Trybunał w Sztrasburgu. Pod tym względem liberalizacja cofnęła się. Pozostawiono znaczny zakres dla tzw. inicjatywy prywatnej w dziedzinie rzemiosła, usług i handlu.
Największą ustrojową zmianą było faktyczne uznanie trwałości prywatnej własności chłopskiej. Było to znacznie więcej niż po prostu liberalizacja. Nie zostało to akceptowane przez kierownictwo ZSRR, aż do końca okresu Breżniewa. Również przez inne kraje socjalistyczne uznano to za niedopuszczalne odstępstwo od zasad socjalizmu. Było to wraz z liberalizacją w dziedzinie kultury fundamentalną różnicą Polski wobec sytuacji w obrębie krajów demokracji ludowej. Wszystkie odrębne cechy polskiego autorytaryzmu wymagały utwierdzenia radzieckiego kierownictwa w przekonaniu o trwałości władzy zarówno Gomułki, jak i Gierka.
Przedstawimy teraz elementy systemu totalitarnego, które pozostały jako trwałe cechy autorytaryzmu. Są one na tyle istotne, ze można mówić o nowym systemie jako posttotalitarnym.
Główną cecha przenoszona z poprzedniego systemu były zasady centralnego kierowania gospodarką przez wszechogarniająca konstrukcje dyrektywnych, nakazowo-rozdzielczych wskaźników. Nie mogło być mowy o pozaplanowym przepływie kapitału, materiałów i zasobów pracy oraz związków z zagranicą. Zachowano w gruncie rzeczy przez cały okres PRL priorytet dla przemysłu ciężkiego, jako nadzieję dla przeszłego rozwoju. Ważyły tu ciągle wzory stalinowskich pięciolatek i zobowiązania produkcji zbrojeniowej. Odciągały śmietankę kadry i zdolności produkcyjnych. Stanowiło to o ciężkim brzemieniu dla możliwości wzrostu stopy życiowej. Gomułka stanowczo odrzucał wprowadzenie częściowych chociażby zmian w modelu planowania i zarządzania. Piętnował wszelkie propozycje w tej dziedzinie, jako zgubny rewizjonizm. Ważnym reliktem totalitaryzmu stało się utrzymanie związków zawodowych jako instrumentów władzy. Posługiwano się wskazówką z dawnych czasów o związkach zawodowych jako „transmisji partii do mas”.
Za rządów Gierka i jego ekipy po początkowych zapowiedziach wprowadzenia zmian, pozostawiono cały rdzeń totalitarnego systemu w gospodarce. Właśnie w gospodarce liberalizacja miała największe potencjalne znaczenie dla dalszego funkcjonowania socjalistycznego autokratyzmu. Dogmatyzm i naśladownictwo radzieckiej praktyki wyraziło się w ustanawianiu cen przez dyrektywy rządowe. Na Węgrzech zastosowano szerszą liberalizacje cen. Wystąpiła u nas z całą mocą sprzeczność między koniecznością podwyżek cen, zwłaszcza na żywność a niemożnością ich bezkonfliktowego podnoszenia. Za każdym razem centralnie wyznaczane i ogłaszane podwyżki były materiałem wybuchowym powodującym gwałtowny protest społeczny. Tak było w 1970 r., co doprowadziło do usunięcia Gomułki. Tak było w 1980 r., gdy strajki doprowadziły do powstania Solidarności i obaliły rządy Gierka. Socjalistyczny autokratyzm nie był zdolny do rozwiązania tego węzła. Było to przyczyną bezpośrednią. Przyczyny kryzysu systemu były głębsze, strukturalne. Pisanie o tym wychodziłoby poza ramy niniejszego szkicu.

Autokratyzm a Solidarność

Powstała w 1980 r. Solidarność wzywała do powrotu do źródeł, czyli czołowej roli klasy robotniczej wyrażanej przez ideologię socjalistyczną. Spontaniczny masowy ruch przyjmował utopijne, egalitarne oraz sprzeczne z tym żądaniem wolnego rynku. Domagano się zastąpienia państwa przez wszechstronne struktury samorządowe. Wyszło tu na jaw całkowite nieprzygotowanie opozycji i doradców Solidarności.
A. Walicki w takim obliczu Solidarności widział zagrożenie reform liberalno rynkowych. Także w okresie późniejszym liberalno demokratyczna inteligencja nie potrafiła pozyskać dla reform rynkowych opinii Solidarności. Na polu bitwy pozostała terapia szokowa L. Balcerowicza z jej masowym bezrobociem i obniżaniem bytu materialnego świata pracy. Ciężkim grzechem Solidarności była jej niezdolność do nakreślenia reform rynkowych ujętych w ramy demokratycznego państwa. Solidarność szczyciła się swoją siłą destrukcyjną wobec autokrytycyzmu państwa socjalistycznego. Obce jej były doświadczenia socjaldemokracji walczącej o prawa świata pracy w ramach i przy pomocy państwa opiekuńczego.
Giedrojć w swojej krytyce Solidarności wytknął zupełną niekompetencję, amatorszczyznę i anachroniczność jej czołowych działaczy. Przypomniał znakomite, profesjonalnie udokumentowane stanowisko polskiej delegacji na Konferencji Pokojowej w Wersalu w 1918 r.

Nowe instytucje w starych ramach

W dziejach polskiego autorytaryzmu trzeba wyodrębnić okres rządów Gierka i Jaruzelskiego. Istotne znaczenie miały próby ujęcia systemu w jakieś ramy instytucjonalne. Miało to pozbawić go niektórych elementów woluntaryzmu, nieograniczonej przez prawo działalności władzy. Najważniejsza była deklaracja wyraźnego rozdzielenia sfery państwa od sfery partii. Wyrażono to w słowach: „partia kieruje, rząd rządzi”. W każdym razie oznaczało to pewne zrozumienie patologii istniejącego dualizmu. Realnym rezultatem było przywrócenie jednoosobowych organów administracji państwowej niezależnych od ciał przedstawicielskich. W tych ostatnich bowiem dominowali nominowani przez instancje członkowie partii. Oznaczało to więc, jeśli nie całkowite odejście, to osłabienie wpływu komitetów partyjnych. W stanie wojennym państwem rządziły organy siłowe państwa pozbawiając struktury partyjne narzędzi władzy.
Dla charakterystyki polskiego autokrytycyzmu trzeba przypomnieć o powołaniu Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu, stworzenie sądownictwa administracyjnego. Było to nie do pomyślenia w poprzednim systemie. Jeden z członków kierownictwa partyjnego już za czasów Gomułki odrzucając pomysł Trybunału Konstytucyjnego rzekł: „oznaczałoby to, że będą sądzić nasza władzę”. Wymienione instytucje były krokiem naprzód w tworzeniu państwa prawa. Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył kilkanaście aktów administracji państwowej. Świtało przekonanie o potrzebie kontroli poczynań władzy i radosnej twórczości biurokracji.
Większe i bardziej widoczne znaczenie miało powołanie Rzecznika Praw Obywatelskich, który ujawniał samowolę, niedbalstwo władzy i krzywdy wyrządzane ludziom.

Aparat rządzący

Sposób funkcjonowania aparatu kierującego, wartości i motywacje, którymi kierują się kadry, stanowią o obrazie, jakim społeczeństwo sądzi o władzy. Brak jest badań socjologicznych z tego zakresu. W tym miejscu tylko kilka marginesowych uwag.
Fakt, że zapleczem tego aparatu była masowa partia, licząca pod koniec 3 mln członków, powodował, że nie dochodziło do skrajnej jego alienacji społecznej. Brak opozycji politycznej i kontroli był demoralizującym i tego uniknąć nie było można. Aparat, o którym mówimy liczył kilkaset tysięcy osób zaliczanych do tzw. nomenklatury. Warstwa ta ulegała w dziejach PRL istotnym zmianom. Przed przełomem 1956 r. było to pokolenie Kolumbów, o wysokim morale, niepodlegającym korupcji, przeważnie po szkołach średnich, kursach i szkołach partyjnych. Po Październiku 1956 zostało zwolnionych 8,5 tys. samego aparatu partyjnego. Zastąpieni zostali przez lepiej przygotowanych i lepiej dostosowanych do pracy państwowej i gospodarczej. Kluczowe znaczenie miał sposób wyłaniania kadr partyjnych.. Nie bez znaczenia była bowiem liczba skreśleń na listach przygotowanych przez wyższe instancje. Wskazywało to na popularność kandydatów lub dezaprobatę w partii i społeczeństwie regionu. Stworzona została piramida hierarchiczna. Budowa aparatu, łącznie ze stanowiskiem Pierwszego Sekretarza nie zależało od wyborów przez członków partii lecz od nominacji przez wyższe instancje. Tajne głosowanie na członków Komitetu Centralnego na zjazdach partyjnych nie oznaczało konsekwentnego wyboru członków Biura Politycznego przez Plenum Komitetu. Miało bowiem ono charakter jawny. W systemie tym nie mogły wyrazić się wcześniej nurty i tendencje, które wskazywałyby na kierunki zmian. Nie bez znaczenia pozostawał społeczny skład członków partii. Już nie robotnicy lecz pracownicy umysłowi zaczęli już od lat 70-ch przeważać w jej składzie.
W aparacie tym skłonnym w czerwcu 1980 r. do pewnych reform demokratycznych zwyciężył nurt konserwatywny. Znalazł on wyraz na X Zjeździe Partii, gdzie nastąpiło wyraźne porzucenie dzieła reformatorskiego. W stanie wojennym z inicjatywy tego aparatu dokonano internowania znacznie większej liczby osób, niż było to w zamierzeniach Jaruzelskiego. Brali małostkowy, nierozsądny odwet na Solidarności.
W aparacie partyjnym zawsze tkwiły, tak jak we wszystkich wielkich organizmach, dwie tendencje: reformatorskie i konserwatywne. Wystąpiły także zwyczajne silne dążenia do zmian pokoleniowych. Znalazło to swój jaskrawy i opaczny wyraz w 1968 r. Z zapałem przyjęto zapowiedź Gomułki walki z syjonizmem i rewizjonizmem. Rozpowszechniano oskarżenia o zdradę narodową, posługując się insynuacją i kłamstwem. Usuwano z pracy tylko ze względu na pochodzenie narodowościowe, zmuszano do emigracji. Wyszła na jaw cała antysemicka, ksenofobiczna, endecka mentalność tkwiąca w tym aparacie. Był on w gruncie rzeczy skierowany przeciw inteligencji. Ułatwiało to Gomułce rozprawienie się z liberałami. Stanowiło to także o obliczu polskiego autorytaryzmu. Było jego haniebną kartą. Spóźnione potępienie przez Gomułkę ekscesów nie zdołało naprawić szkód, także w opinii zagranicznej, jakich doznała ówczesna Polska.
Aparat ten przynajmniej na szczeblu centralnym dał się przekonać o konieczności legalizacji Solidarności i wprowadzeniu niezbędnych reform. Zwyciężyła lepsza jego strona bez tego nie mogło dojść do historycznego kompromisu Okrągłego Stołu. Jest to jego niezaprzeczalną zasługą. Świadczy także tutaj o polskiej anomalii wśród grupy państw socjalistycznych.

Stanisław Kuziński, prof. dr hab., ekonomista

Odnośniki:
1. Instytut Historii i Nauki PAN Warszawa 2010
2. A. Werblan, Stalinizm w Polsce, Towarzystwo Wydawnicze i Literackie, Warszawa 2008, s. 115-116
3. L. Kołakowski, Główne nurty marksizmu, Warszawa wyd. II 2009 r. t. III, s. 453.
4. A. Walicki, Idee a ludzie…, s. 60.

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Stanisław Dubois to niewątpliwie lider młodzieży robotniczej w Drugiej Rzeczpospolitej, od początku swojej działalności zaangażowany w poprawę jej bytu. Przykładał ogromną wagę do wciągnięcia jej w orbitę wpływów PPS, do jej aktywności w życiu publicznym, łącząc walory edukacyjne z wypoczynkiem, łącząc młodzież pod jednym sztandarem.

Więcej …
 

Redaktor Maciej Roślicki nie ustaje w promowaniu idei pokoju, pokojowego współistnienia i szerokiego porozumienia ludzi celem realizacji tych idei. W roku 2022 odbyła się w Krakowie Konferencja „Wojna w Europie – jaka będzie Unia Europejska”, która zgromadziła wielu wybitnych przedstawicieli świata polityki, kultury, duchowieństwa, uczonych i dziennikarzy.

Więcej …
 

„Przemoc, pokój, prawa człowieka” to książka Jerzego Oniszczuka wydana co prawda w roku 2016, niemniej jej aktualność w ostatnich latach okazała się niezwykle ważna, dotyczy bowiem filozofii konfliktu i dopuszczalności przemocy, co autor wyraźnie podkreśla we wstępie.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości 

Statystyka

Odsłon : 7991017

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

USA - Europa dziś

Dwadzieścia lat temu relacje transatlantyckie opierały się na oczywistym aksjomacie: Europa jako szybko rozwijający się partner, a USA jako gwarant bezpieczeństwa. Dziś dokument NSS 2025 odwraca tę perspektywę. Ameryka nie postrzega już Europy jako równorzędnego partnera, lecz jako kontynent ulegający cywilizacyjnemu osłabieniu, demograficznemu kurczeniu się, szkodliwym wpływom imigracji, erozji tożsamości narodowych, cenzurze i ograniczeniom dla opozycji.

Więcej …
 
Brak nam racjonalizmu

Racjonalizm oznacza kierowanie się rozumem w ocenie rzeczywistości, czyli logiczne myślenie i dowody, a nie emocje, wiara i uprzedzenia. Takie myślenie praktykuje się w zarzadzaniu biznesem. Nie ocenia się partnerów biznesowych przez sympatię, czy uprzedzenia, a tylko przez realną ocenę aktywów.

Więcej …
 

Na lewicy

Koło PPS Łódź Polesie w dniu 6 grudnia 2025 roku przyjęło stanowisko przeciw próbom delegalizacji Komunistycznej Partii Polski, podkreślając że pluralizm polityczny jako podstawę polskiej demokracji.

Więcej …
 

W dniu 15 listopada 2025 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

Tego  dnia w 1904 roku miało miejsce starcie warszawskich robotników pod dowództwem PPS z Kozakami cara rosyjskiego. Zginęło wielu demonstrantów. Dzień ten przeszedł do historii Polski jako chrzest bojowy Polskiej Partii Socjalistycznej.

Więcej …
 

W dniu 7 listopada 2025 roku w Warszawie przed pomnikiem Ignacego Daszyńskiego odbyła się manifestacja przedstawicieli ugrupowań lewicowych z okazji kolejnej rocznicy powstania w Lublinie w nocy 6/7 listopada 1918 roku Rządu Ludowego z premierem Ignacym Daszyńskim.

Więcej …
 

W dniu 11 października 2025 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Wojewódzkiej PPS – Mazowsze. Podjęto sprawy bieżące oraz problemy dotyczące roli i umacniania  pozycji PPS na scenie politycznej.

Więcej …
 

W dniu 18 września 2025 roku w siedzibie węgierskiego Instytutu Liszta w Warszawie odbył się  pokaz fabularyzowanego dokumentu w reżyserii Grzegorza Łubczyka „ŻYCIE NA KRAWĘDZI. Henryk Sławik – József Antall senior".
Prezentowany film ukazuje wojenne losy Polaków i dzieci żydowskich, którzy trafili na Węgry w 1939 roku w wyniku wybuchu II wojny światowej i agresji niemieckiej na Polskę.

Więcej …
 

W dniu 30 sierpnia 2025 roku nowy Ambasador Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie Pan Lu Shan złożył wiązankę kwiatów pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego przy Placu Krasińskich.
Na stronie Ambasady ChRL ukazał się podpisany przez Ambasadora tekst poświęcony relacjom polsko-chińskim w kontekście rocznicy Powstania.

Więcej …
 

Członkowie PPS rokrocznie biorą udział w uroczystościach upamiętnienia ofiar Powstania Warszawskiego.

Więcej …
 

W 81 rocznicę opublikowania Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w dniu 22 lipca 1944 r. odbyło się spotkanie Społecznego Forum Wymiany Myśli w Bydgoszczy.

Więcej …
 

Nowa Rada Ministrów
W dniu 24 lipca 2025 roku w Warszawie prezydent Andrzej Duda dokonał zaprzysiężenia nowego rządu, który w wyniku inicjatywy premiera – Donalda Tuska został sformowany po wyborach prezydenckich.

Więcej …
 

W dniu 20 lipca 2025 roku obchodziliśmy 120 rocznicę bohaterskiej śmierci Stefana Okrzei, warszawskiego robotnika, członka PPS skazanego przez władze carskie i straconego na stokach Cytadeli Warszawskiej.

Więcej …
 

W dniu 27 czerwca 2025 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Zarządu Głównego stowarzyszenia Porozumienie Socjalistów z udziałem przedstawicieli Głównej Komisji Rewizyjnej.
Podczas posiedzenia przyjęto bilans za rok 2024.

Więcej …