Francja: gniew ludu i reakcje polityków

Drukuj PDF

Jan Woźniak

W ostatnich dniach, 17 i 18 października 2026 roku, Francja doświadczyła największej od kilku lat eksplozji gniewu społecznego. Liczebność uczestników protestu była ogromna i zaskoczyła władze. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało liczbę około 550 tysięcy uczestników w 110 miejscowościach, natomiast centrala związkowa Powszechna Konfederacja Pracy (Confédération Générale du Travail, CGT) oszacowała liczebność uczestników nawet na 800 tysięcy osób, w tym dziesiątki tysięcy zgromadzonych tylko wokół Placu Republiki (Place de la République) w Paryżu.
Fala tych wystąpień społecznych zaczęła się znacznie wcześniej. W połowie września w liceach pod Paryżem wybuchł protestacyjny ruch uczniowski zrzeszony w Związkowej Unii Licealistów (Union Syndicale Lycéenne), który rozlał się na cały kraj za sprawą internetowych portali społecznościowych. Następnie dołączyli do niego studenci z organizacji FAGE i Unii Studenckiej (Union Étudiante), a 17 października na rondach, na autostradzie A8 w Aix-en-Provence, na stacjach paliw i w portach pojawili się razem z nimi dawni uczestnicy słynnego ruchu Żółtych Kamizelek (Gilets Jaunes) – rolnicy, energetycy, strażacy oraz związkowcy z CGT.
Postulaty pojawiające się wśród demonstrantów mają głównie charakter ogólnospołeczny/klasowy. Dotyczą podwyżki (realnej waloryzacji) płac, emerytur i świadczeń minimalnych, równości płac między płciami, utworzenia licznych nowych miejsc pracy w usługach publicznych i w przemyśle, zamrożenia wysokości rosnących czynszów, rozwoju społecznego budownictwa mieszkaniowego, przeznaczenia środków finansowych na remonty szkół i zastępstwa za nieobecnych (brakujących) nauczycieli, jak również reformy mocno krytykowanego systemu rekrutacji na studia wyższe. Demonstranci żądają ponadto odrzucenia projektu budżetu na rok 2027, który przewiduje zamrożenie płac w sektorze publicznym i znacząco zwiększa wydatki na cele wojskowe.
Tłem obecnych protestów są kryzysy systemu edukacji oraz związanego ze wzrostem kosztów życia. Według danych francuskiego Narodowego Instytutu Statystyki i Studiów Ekonomicznych, opublikowanych 15 października 2026 roku, wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł we wrześniu o 3,1 procent rok do roku, a wskaźnik zharmonizowany dla Unii Europejskiej wzrósł o 3,4 procent. Także wzrosty cen energii, w tym oleju napędowego, benzyny oraz gazu wyniosły aż od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.
To, co wydarzyło się na ulicach Francji 17/18 października 2026 roku, przerodziło się częściowo w zamieszki. Większość z około 550-800 tysięcy osób manifestowała w sposób pokojowy. Jednak w wielu miejscach doszło na obrzeżach tych wystąpień do podpaleń oraz plądrowania mienia. W Limoges podpalono i zniszczono zabytkowy budynek ratusza (Hôtel de Ville), a w Paryżu, Lyonie i Bordeaux zdemolowano setki sklepów, zarówno luksusowych butików, jak i poślednich sklepików. Prefektura Policji w Paryżu zakazała prewencyjnie jednej z tras przemarszu, a premier Sébastien Lecornu poinformował o łącznie około 1400 zatrzymanych i około 150 rannych policjantach i żandarmach (liczby te miały charakter wstępny i wzrosły nawet do 2400 zatrzymań). Z drugiej strony, według doniesień medialnych - jak dotychczas wskutek działań policji (użycia granatu) jeden z protestujących nastolatków stracił dłoń, a dwie osoby – w analizowanych wciąż okolicznościach - zmarły.
Podczas wystąpień ulicznych nie zabrakło wśród demonstrantów mniej lub bardziej bezpośrednich nawiązań do symboliki Wielkiej Rewolucji Francuskiej z 1789 roku, której – na różne sposoby reinterpretowana - tradycja jest nad Sekwaną wciąż żywa.
Prezydent Republiki Francuskiej Emmanuel Macron, związany z centrową partią Odrodzenie (Renaissance), wystąpił z nadzwyczajnym telewizyjnym orędziem 18 października 2026. Powiedział, że Francja odczuwa gniew i wstyd po aktach przemocy, potępił wandalizm i wyraźnie rozróżnił legalne postulaty większości pokojowych demonstrantów, do których odniósł się z pewnym deklarowanym zrozumieniem – od działań sprawców zniszczeń. Jako główny powód wzrostu cen paliw, a tym samym także innych towarów, wskazał konsekwencje gospodarcze wydarzeń wokół Zatoki Perskiej oraz Cieśniny Ormuz. Warto zauważyć, że obecne protesty są de facto skierowane w dużej mierze przeciwko wieloletniej, oszczędnościowej i z gruntu neoliberalnej polityce administracji Macrona, a brak propozycji konkretnych rozwiązań palących problemów w jego orędziu spotkał się we Francji z niemal powszechną krytyką i niezadowoleniem.
Lider ruchu Francja Nieujarzmiona (La France Insoumise, LFI), określanej jako radykalnie lewicowa, czterokrotny kandydat na prezydenta Jean-Luc Mélenchon, poparł trzon protestów i razem z innymi przedstawicielami LFI wyszedł na ulice. Dnia 1 października 2026 roku na konferencji wyraźnie wezwał jednak swoich sympatyków do niestosowania w trakcie demonstracji metod opartych na przemocy fizycznej i mówił, że nie ma sensu sianie zniszczeń. Później na platformie X stwierdził, że ci, którzy podzielają jego sprawę, nie mają nic wspólnego z grabieżą i wandalizmem. Jednocześnie nazwał państwową, agresywną strategię utrzymania porządku przez służby „żałosną”. Politycy LFI sugerują, że starcia siłowe z częścią demonstrantów mogą być ukrytym celem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które ich zdaniem może częściowo stać za działaniami prowokującymi i podsycającymi wandalizm. Sam Mélenchon liczy w dłuższej perspektywie na trwałe połączenie pokojowych walk różnych grup społecznych i zawodowych, jakie ma stać się następnie początkiem nowej „rewolucji obywatelskiej” przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w kwietniu 2027 roku. Deklaruje w nich swój udział. Na znak pokoju i zabezpieczenia się przed ewentualnymi represjami ze strony policji, zachęcał do zakładania podczas ulicznych manifestacji białych opasek lub/i kasków.
Z drugiej strony eurodeputowany i kandydat socjaldemokratów z ruchu Miejsce Publiczne (Place Publique, PP), popierany również przez Partię Socjalistyczną (Parti Socialiste, PS), Raphaël Glucksmann, który 11 października wygrał prawybory centrolewicy - potępił incydenty użycia przemocy przez „chuliganów”, które zagłuszyły żądania większości demonstrantów. Glucksmann przyznał, że oburzenie ludu jest w pełni legalne i usprawiedliwione, ale musi znaleźć ujście w masowym, zdyscyplinowanym i pokojowym ruchu społecznym, a nie w rozbijaniu witryn sklepowych. Na jednym z portali odpowiedziała mu ostro deputowana LFI Alma Dufour słowami: „Zamknij się, Raphaël!”. LFI oskarża bowiem Glucksmanna o obranie zbyt centrowego i liberalnego kursu polityki społecznej.
Prawica wobec wydarzeń ostatnich dni – gra z kolei głównie na wątku dotyczącym zachowania i przywrócenia porządku publicznego. Marine Le Pen, deputowana i kandydatka Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National, RN) na prezydenta, oskarżyła ostatnio „skrajną lewicę” o zawłaszczenie w swojej genezie słusznych żądań społecznych. Przewodniczący RN Jordan Bardella mówił z kolei o „zawodowcach chaosu”. Kandydat centroprawicowej partii Horyzonty (Horizons) i były premier Édouard Philippe napisał, że Republika musi odpowiedzieć z największą stanowczością wobec osób i środowisk niszczących mienie.
Interesujące mogą wydawać się także stanowiska innych, różnorodnych, ugrupowań radykalnej lewicy oraz ultralewicy. Tradycyjna, Francuska Partia Komunistyczna (Parti Communiste Français, PCF) z sekretarzem krajowym i kandydatem na prezydenta Fabienem Rousselem wezwała już do mobilizacji i budowy potężnego dnia strajków, ewentualnie strajku generalnego, na początku listopada, w ramach apelu międzyzwiązkowego. PCF potępiła przemoc w Limoges i grabieże jako czyny nie do opisania i prezent dla władzy, która wykorzystuje je w konsekwencji do dyskredytacji setek tysięcy pokojowych manifestantów, co zbliżyło ją do opinii aktualnie przeważających na francuskiej lewicy. Opowiedziała się za ściganiem sprawców, ale jednocześnie zażądała wycofania się przez obecne władze z przyszłorocznego, antyspołecznego planu budżetowego. Jeszcze dalej na lewo, niewielka Rewolucyjna Partia Komunistyczna (Parti Communiste Révolutionnaire, PCR) w swoim oświadczeniu oceniła z satysfakcją, że wydarzenia ostatnich dni przywróciły rewolucję na porządek dzienny. Z kolei inna Partia Komunistyczna Rewolucyjna Francji (Parti Communiste Révolutionnaire de France, PCRF) oraz niektóre pozostałe środowiska ultralewicy komunistycznej i neokomunistycznej skrytykowały zarówno LFI, jak i PCF, nazywając Mélenchona oraz Roussela fałszywymi przyjaciółmi klasy robotniczej, którzy po próbie politycznej „kapitalizacji” ruchu nawołują do niestawiania oporu policji. Część ultralewicy taki czynny i siłowy opór wobec służb „państwa burżuazyjnego”, a niekiedy również samej burżuazji, uważa bowiem za słuszny i uzasadniony.
Zaznaczyć warto, że głosy te częściowo współbrzmią, a częściowo rozmijają się ze stanowiskami jeszcze innych znanych we Francji nurtów alternatywnie lewicowych/ultralewicowych. Nowa Partia Antykapitalistyczna (Nouveau Parti Anticapitaliste, NPA) – o rysie „anarchizującym” – reprezentowana przez Philippe’a Poutou oraz popularnego swego czasu Oliviera Besancenot, wykazuje się głębokim zrozumieniem dla działań nawet najbardziej antysystemowych grup młodzieży i wprost odmawia potępienia incydentów ulicznej przemocy, widząc w niej spontaniczną reakcję na ucisk ze strony państwa. Z kolei neotrockistowska Walka Robotnicza (Lutte Ouvrière, LO), kierowana przez Nathalie Arthaud – odmiennie od NPA - dystansuje się od tego rodzaju „ślepego” wandalizmu i niszczenia mienia, uznając je za szkodliwy dla ruchu ultraradykalizm. LO apeluje o przeniesienie ciężaru walk na grunt skoordynowanych strajków w zakładach pracy, co taktycznie zbliża ją do umiarkowanego stanowiska LFI Mélenchona oraz PCF Roussela.
Międzyzwiązkowa koalicja zapowiedziała już kolejny ogólnokrajowy dzień strajków oraz manifestacji we Francji na 5 listopada 2026 roku, który ma połączyć szeroki front zbuntowanej młodzieży ze światem pracy. Tymczasem wystąpienia i zamieszki uliczne wciąż trwają.
Jeśli rząd nie ugnie się pod naciskiem społecznych żądań w sprawie edukacji, budżetu i polityki płacowej, a inflacja nadal będzie rosnąć - francuska ulica może w końcu stać się nieprzewidywalna, a nawet niebezpieczna dla parlamentu i instytucji rządowych. Wszystkie oczy zwrócone są już na wybory prezydenckie w kwietniu 2027 roku, przed którymi obecne i przyszłe wystąpienia społeczne mogą odegrać kluczową rolę. Aktualne sondażowe notowania prezydenta Macrona – i związanego z nim rządu - są rekordowo niskie, natomiast w badaniach opinii publicznej największym poparciem społecznym cieszy się jak dotychczas Le Pen, wyprzedzając Melenchona oraz pozostałych przywódców politycznych.
Niektórzy kojarzeni z prawicą politycy i komentatorzy, szczególnie wywodzący się spoza samej Francji, przyczynę ostatnich żywiołowych wystąpień upatrywali głównie w polityce migracyjnej. Takim komentarzem podzielił się z opinią publiczną m.in. urzędujący prezydent USA Donald Trump, chcący w ten sposób być może odwrócić uwagę od własnych decyzji polityczno-militarnych skoncentrowanych wokół Iranu, które przyczyniły się do wzrostu cen (nie tylko) paliw na całym świecie (?).
Jednak warto w tym miejscu zauważyć, że oddolne i masowe protesty oraz zamieszki – niejednokrotnie o spektakularnym przebiegu – wpisują się we francuską historię od dekad, a nawet od stuleci. Natomiast migranci i ich potomkowie także od dawna naturalnie współtworzą tamtejsze wielokulturowe społeczeństwo, co ma swoje dalekie korzenie jeszcze w epoce kolonialnej i postkolonialnej.
Lud Francji się burzy. Z pełną słusznością - choć można dyskutować o środkach protestu pojawiających się na marginesie ogólnospołecznych manifestacji.
Tymczasem nad Wisłą również rośnie inflacja oraz związane z nią koszty życia, a państwo niejednokrotnie zawodzi. Ale jednocześnie wyznawana jest wciąż zwodnicza ideologia streszczona przez Wyspiańskiego w słowach: „byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna”...

Jan Woźniak

 

Wydanie bieżące

Recenzje

Są książki, które próbują objaśnić geopolitykę. „Odessanie” Anety Wybieralskiej i Janka Sanockiego robią coś trochę innego: zamiast zaczynać od map, sojuszy i interesów wielkich państw, pozwalają najpierw wejść do miasta i pobyć w nim przez chwilę.

Więcej …
 

Opracowanie „O racji stanu. Ignacy Daszyński 1866-1936” powstało w Roku Daszyńskiego ogłoszonym przez Sejm RP z okazji 90 rocznicy śmierci wybitnego socjalisty i jednego z twórców niepodległości Polski w 1918 roku.

Więcej …
 

W czerwcu, w warszawskim Klubie Księgarza na Rynku Starego Miasta miała miejsce promocja książki prof. Zdzisławy Janowskiej „Dobro wspólne a rzeczywistość polska. Patologia rządzenia”. Książka ta została napisana w oparciu o własne badania Uczonej, o dokumenty i obserwacje uczestniczące. Autorką jest uczoną i zarazem politykiem.

Więcej …
 

 

 
 
 
 
 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 19 gości 

Statystyka

Odsłon : 8455320

Książka „Przegląd Socjalistyczny: Almanach 2004 – 2024” jest zbiorem wybranych artykułów, które ukazały się w okresie ostatnich 20 lat na łamach kwartalnika. Stanowią one niewielką, ale ważną cześć dorobku pisma. Jest to zbiór 60 artykułów: esejów, materiałów publicystycznych, felietonów napisanych przez 42 wybitnych autorów.

Więcej …
 

Więcej …
 

Więcej …

Temat dnia

Czy Kraków symbolem przyszłości?

Łukasz Gibała... to co stało się w Krakowie wskazuje, że Wyborcy szukają alternatywy dla tego co nas otacza, dla tego czym "karmi" nas tzw. klasa polityczna. Wybory Prezydenta Krakowa wskazują na niechęć czy wręcz obrzydzenie partyjnym "dyktatem" oraz wskazują na brak akceptacji obecnych "liderów" partyjnych. Tak, największymi przegranymi w tych wyborach są liderzy partyjni.

Więcej …
 
Cenzura?

Nie twierdzę, że ustawa ministra Gawkowskiego wprowadza polityczną cenzurę. Byłoby to uproszczenie. Twierdzę natomiast, że przyznanie administracji nowych uprawnień do ograniczania dostępu do treści w internecie, przy pozostawieniu nieostrych przesłanek ich stosowania, stwarza ryzyko nadużyć.

Więcej …
 

Na lewicy

W dniu 1 października 2026 roku w Płocku odbyła się promocja monografii „O racji stanu. Ignacy Daszyński (1866-1936)”, której organizatorem było Towarzystwo Naukowe Płockie. Monografia powstała pod redakcją naukową dra Andrzeja Ziemskiego. Wyboru tekstów i opracowania dokonał redaktor Przemysław Prekiel.

Więcej …
 

W dniu 12 września 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej PPS.
Podczas posiedzenia przedyskutowano aktualną sytuację polityczną w kraju. Zwrócono uwagę na potrzebę podjęcia dyskusji na temat przygotowań do mających się odbyć w roku przyszłym wyborów parlamentarnych.

Więcej …
 

W dniu 31 lipca 2026 roku, w przeddzień kolejnej, 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Kwaterze powstańców na Cmentarzu Bródnowskim, w której pochowano bojowców PPS, odbyła się uroczystość złożenia kwiatów.

Więcej …
 

W dniu 23 czerwca 2026 roku w Warszawie z okazji 80-tych urodzin upamiętniono Józefa Oleksego, marszałka Sejmu ( II i IV kadencji w latach 1993–1995 i 2004–2005) i premiera (1995–1996). W godzinach rannych grupa przyjaciół złożyła wieńce na grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Józef Oleksy zmarł 9 stycznia 2015 roku.

Więcej …
 

25 maja 2026 roku obchodziliśmy 100 rocznicę urodzin Jana Józefa Lipskiego, człowieka zasłużonego również dla ruchu socjalistycznego. W latach 1990-1991 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PPS.

Więcej …
 

W dniu 12 maja 2026 roku w Akademii Piotrkowskiej odbyła się konferencja naukowa z okazji 100 rocznicy zamachu majowego pt. „Wojna Polsko – Polska”.

Więcej …
 

W dniu 9 maja 2026 roku w Warszawie w obrębie ulicy Śmiałej na Żoliborzu dokonano otwarcia skweru imienia prof. Krzysztofa Dunin-Wąsowicza, wybitnego historyka, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej, uczestnika ruchu oporu podczas II wojny światowej.

Więcej …
 

W dniu 8 maja 2026 roku w 81 rocznicę zakończenia II wojny światowej przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie odbyła się uroczystość poświęcona przypomnieniu również polskiego wysiłku zbrojnego w zdobyciu Berlina w 1945 roku.
Złożono wieńce od centralnych instytucji państwowych, organizacji i stowarzyszeń kombatantów oraz ugrupowań politycznych.

Więcej …
 

W dniu 1 maja 2026 roku Polska Partia Socjalistyczna była organizatorem wiecu pod obeliskiem poświęconym wydarzeniom jakie miały miejsce 13 listopada 1904 roku na Placu Grzybowskim w Warszawie. To tutaj PPS przeszła swój pierwszy „chrzest bojowy” w walce z caratem, co zapoczątkowało późniejsze wydarzenia określane jako Rewolucja 1905 roku.

Więcej …
 

W dniu 26 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyła się uroczystość upamiętnienia powołania przez 50 laty, w 1976 roku związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz przed 35 laty Stowarzyszenia „Pokolenia”.
W Domu Chłopa w Warszawie zebrało się kilkaset osób, które uczestniczyły w powstaniu i działalności  tych organizacji.

Więcej …
 

W dniu 18 kwietnia 2026 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Mazowieckiej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Omówiono bieżące problemy polityczne i społeczne rzutujące na zobowiązania PPS wobec społeczeństwa.

Więcej …
 

W dniu 17 stycznia 2026 r. w uroczystościach z okazji 81 rocznicy wyzwolenia Warszawy przez żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w ramach operacji Wiślańsko-odrzańskiej u boku Armii Czerwonej udział wzięły następujące delegacje:
- Zarządu Głównego Związku Kombatantów RP i BWP;

Więcej …