Kryzys a demokracja
Andrzej Ziemski
Postępujący światowy kryzys ekonomiczny niesie za sobą daleko idące skutki zarówno w skali Polski, jak też Europy i świata. W naszym kraju nie są one jeszcze tak zauważalne, jak w wielu innych miejscach, gdzie zaznaczył się gwałtowny spadek poziomu życia, wzrosło bezrobocie, państwa zmieniają radykalnie swoją politykę gospodarczą i społeczną. Kryzys zaznacza się wyraźnie w takich obszarach, jak ekonomia, ma też swoje skutki w sferze społecznej. Bez wątpienia są zauważalne jego skutki w sposobie uprawiania polityki, zakresie i poziomie demokracji, stosunkach międzyludzkich, ograniczeniu ambicji konsumpcyjnych itp. Kryzys wyznacza, jak można sądzić, nowe relacje, szczególnie w państwach stosujących dotychczas zdecydowane standardy polityki neoliberalnej oraz nowe relacje między obywatelem a państwem. Wiąże się to przede wszystkim z rezygnacją w polityce ekonomicznej z agresywnej polityki prywatyzacyjnej, przejmowaniem przez państwo udziałów w upadających firmach i bankach, których problemy rzutują na szersze obszary życia społecznego.
Więcej…
Komu się dobrze w Polsce żyje?
Rozmowa z prof. dr hab. Stanisławą Golinowską
* Jak się żyje dziś w Polsce? - To pytanie nie jest proste. Mamy bowiem różne informacje na ten temat i różne grupy społeczne. Koledzy socjologowie opierają się na wynikach badań opinii publicznej. W tych badaniach ludzie oceniają swój poziom życia na podstawie indywidualnych odczuć. Ekonomiści, do których należę, wolą raczej wskaźniki obiektywne. Niezależnie jednak od charakteru informacji, obecnie w Polsce ludziom żyje się przeciętnie lepiej niż na przykład w połowie lat 90., nie wspominając o latach 80. Przeciętny poziom życia społeczeństwa - mimo wszystkich trudności - podniósł się. Osiągnęliśmy wyższy poziom konsumpcji i materialnego dobrobytu. Mamy lepsze mieszkania, rozwinęła się motoryzacja, nastąpił postęp we wszystkich niemal dziedzinach. Niektórzy mówią o skoku cywilizacyjnym.
Więcej…
Koszty transformacji wpisane w cechy systemu
Rozmowa z prof. dr. hab. Tadeuszem Kowalikiem  - Zbliża się czerwiec 2009 r. – III RP ma dwadzieścia lat i pięć lat członkostwa w Unii Europejskiej. Premier Tusk szykuje wielkie obchody sukcesów transformacji ustrojowej. Czy mają rację politycy i publicyści mówiący tylko o sukcesie politycznym i ekonomicznym? Może nie jest aż tak. Politycy i publicyści, nawet z kręgów Leszka Balcerowicza dostrzegają pewne ułomności transformacji. Króluje jednak do znudzenia powtarzane przekonanie o bilansie wskazującym na jednoznaczny sukces Polski w sferze gospodarczej, a uważa się, że koszty były nieuniknione. Argumenty na temat owych kosztów padają różne. A to, że byliśmy pionierami, nie było doświadczenia, a to, że gospodarka znajdowała się w ruinie. A to, że rozkręcała się spirala hiperinflacji. Ja uważam, że sam argument o kosztach jest fałszywy. Że są one wpisane w cechy systemu, na jaki się zdecydowano.
Więcej…
Europa i wybory
dr Ryszard Piotrowski
1. Zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w roku pięciolecia naszego członkostwa w Unii, które spotyka się z pozytywnymi ocenami opinii publicznej. Trudno powiedzieć, czy jest to zasługa Parlamentu Europejskiego, bo to instytucja niezbyt wyrazista ze względu na specyficzne i ograniczone kompetencje, co wynika przecież z obecnego stanu integracji europejskiej. Wciąż jesteśmy daleko od realizacji projektu Traktatu Konstytucyjnego dla Europy, przedstawionego w roku 1831 przez Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego. Traktat, którego rozwiązania z dzisiejszej perspektywy wydają się nieco archaiczne, ale też i nowatorskie, przewidywał, że „prawa narodowe stanowi naród przez swoich pełnomocników, czyli Sejm, prawa zaś europejskie stanowi Europa przez swój Kongres, złożony z pełnomocników wybranych przez wszystkie narody” .
Więcej…
Człowiek ważniejszy niż rynek
Rozmowa z Janem Guzem – Przewodniczącym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych  * Wciąż mnożą się pytania o przyczyny, skalę i przewidywane skutki światowego kryzysu gospodarczego. Jakie odpowiedzi na nie formułuje polski ruch związkowy? Gdzie znajdują się źródła głębokiego załamania gospodarczego w świecie, jeszcze do niedawna żyjącym w przeświadczeniu, że czas prosperity jest bezterminowy? - Kryzys ma charakter globalny, a jego przyczyny tkwią w koncepcji neoliberalnej gospodarki kapitalistycznej. Kolejny raz zawiodła wiara, że gospodarka rynkowa sama ureguluje powstające napięcia. Niewidoczna ręka rynku jest w istocie ręką niewidomą, ślepą. Brak właściwego nadzoru bankowego nad operacjami finansowymi w Stanach Zjednoczonych był jedynie skutkiem wierności neoliberalnym doktrynom, w myśl których m.in. trzeba ograniczać rolę państwa w gospodarce. Coraz bardziej agresywna chciwość systemu finansowego dopełniła reszty. W ślad za kryzysem finansowym musiał pojawić się kryzys gospodarczy.
Więcej…
Konstytucja i kryzys
dr Ryszard Piotrowski
1. Kryzys gospodarczy, którego rozmaite przejawy i skutki coraz częściej dają o sobie znać, jest zjawiskiem trudnym do pogodzenia z konstytucyjnymi założeniami gospodarki i państwa. Zagrożenie wartości pieniądza generowane przez system bankowy z perspektywy ustawy zasadniczej wydaje się niemożliwe. To przecież niezależność banku centralnego od parlamentu i władzy wykonawczej ma nas uchronić przed tym niebezpieczeństwem. Podstawowe zagrożenie dla gospodarki ustawa zasadnicza dostrzega właśnie w obniżeniu wartości pieniądza ze wszystkimi tego konsekwencjami dla obywateli, związanymi z także z zagrożeniem rozwoju gospodarczego. Z konstytucyjnej perspektywy źródłem tego zagrożenia jest przede wszystkim rząd i większość parlamentarna, gotowi sprowadzić inflację byle tylko zasłużyć na względy wyborców. Konstytucja wzmacnia zatem pozycję ustrojową banku centralnego, by uchronić go przed naciskami politycznymi, zakazuje pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w banku centralnym, a także zabrania zaciągania pożyczek lub udzielania gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.
Więcej…
Kryzys – i co dalej?
Andrzej Ziemski
Nie będzie dalekie od prawdy stwierdzenie, że gospodarka i społeczeństwo rozwijają się w wolnej Polsce w permanentnym kryzysie od 20 lat. Nie można bowiem nazwać sukcesem notowanego przez te lata trwałego, kilkunastoprocentowego bezrobocia, rosnącego zadłużenia i postępującego rozwarstwienia społecznego. Przyjęty w 1990 roku model rozwoju jest w swym założeniu kryzysogenny. Pisała o tym Naomi Klein w swej wydanej ostatnio również w Polsce książce „Doktryna szoku”, w której dogłębnie analizuje teorię i praktykę neoliberalizmu. Do kryzysu przyzwyczailiśmy się, stąd ostatnie światowe doniesienia o wielkich problemach w USA i innych krajach nie wywarły w Polsce szoku czy zaniepokojenia. Szok przeżywaliśmy w latach 1989-1991. Zarówno rząd, jak i społeczeństwo z zainteresowaniem odnotowuje doniesienia ze świata, nie maleje jednak zbytnio poziom zakupów konsumpcyjnych. Jedynie informacje z ostatnich dni o zwolnieniach, spowolnieniu produkcji i skoki kursów walut pokazują, że coś nie jest tak.
Więcej…
Socjaliści wczoraj, dziś i jutro
Andrzej Ziemski
Data 15 grudnia 1948 roku ma istotne znaczenie w historii Polskiej Partii Socjalistycznej a także w historii ewolucji demokratycznego socjalizmu zarówno w Polsce, jak i w pojałtańskiej Europie. Poprzez samorozwiązanie PPS i wtłoczenie kilkusettysięcznej masy członków tej partii do zjednoczonej PZPR nastąpiło faktyczne zamknięcie na wiele lat praktykowanego systemu demokratycznego, na rzecz doktrynalnego usankcjonowania kierowniczej roli partii robotniczej i dyktatury proletariatu. Można, i robiono to w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wielokrotnie, poszukiwać przyczyn tego faktu. Istotne jest jednak to, że trzeba stworzyć sytuację, w ramach której wydarzenia z przed 60 lat staną się zaczynem myślenia, jak budować dziś formację socjalistyczną, aby mogła ona przetrwać niesprzyjające otoczenie zewnętrzne i móc w perspektywie zaznaczyć swój udział w zmianach zastanej rzeczywistości, a więc układać ją według swoich norm i założeń ideowych.
Więcej…
|
|