Międzyepoka
 Widziane z Brukseli Rozmowa z posłem do Parlamentu Europejskiego, prof. Adamem GierkiemŚwiat wszedł w okres, który można nazwać początkiem „międzyepoki”. Za sobą mamy kryzys finansowo–gospodarczy i amerykański unilateralizm. Co dalej - będzie trudno powiedzieć. Jak tę sytuację odbiera Pan Profesor lub Pańscy rozmówcy?- Trzeba uściślić termin „międzyepoka”. Uważam, że to obecny okres końca neoliberalizmu opartego na dzikiej globalizacji, który doprowadził do światowego kryzysu, oraz czas, w którym podejmowane są próby kształtowania jakiejś nowej formy globalizacji sterowanej, co oznacza m.in. wprowadzenie na początek podatku od przepływów finansowych, a w przyszłości być może nawet nowej światowej waluty rezerwowej. Rzeczywiście, w świecie coś się kończy oraz coś się powoli rodzi. Sytuacja globalna jest bardzo dynamiczna. Jednakże na ogół nie zdajemy sobie sprawy z czekających nas zagrożeń. Zwłaszcza światowej narastającego kryzysu energetyczno-surowcowego.
Więcej…
Polska prezydencja w Radzie UE
Jerzy J. Kolarzowski
Organizacja prac Unii Europejskiej i polska prezydencja W siódmym roku członkostwa Polski w Unii Europejskiej (od 2004 r.) Polska w drugiej połowie 2011 roku przejmie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Wyjaśnień potrzebuje pojęcie Rady Unii Europejskiej, gdyż obecnie w procesie zarządzania wspólnotą, poddaną modyfikacji traktatu lizbońskiego, organ ten odgrywa istotną rolę. Rada Unii Europejskiej (fr. Conseil de l'Union européenne, ang. Council of the European Union) [1] jest głównym organem decyzyjnym Unii Europejskiej, posiada siedzibę w Brukseli (trzy razy do roku jej spotkania odbywają się w Luksemburgu). Zmiana statusu i uznanie Rady za oficjalny organ UE nastąpiło po 1 grudnia 2009 r. wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego. Do 30 listopada 2009 r. Rada ta nie była instytucjonalnym organem Unii, ale ciałem doradczym historycznych gremiów integrujących państwa europejskie w określonych dziedzinach gospodarki - Wspólnot Europejskich (na przykład Wspólnoty Węgla i Stali czy Euroatomu).
Więcej…
Bezprawne roszczenia?
Marian Dobrosielski
Polskie Ministerstwo Skarbu ogłosiło 9. marca b.r., nie wiadomo, w jakim celu, oświadczenie informujące, że ze względu na „globalny kryzys finansowy” oraz „duże obciążenia finansowe” projekt ustawy reprywatyzacyjnej, w obecnej sytuacji ekonomicznej nie może być przeprowadzony. Zgodnie z porzekadłem „nie wywołuj wilka z lasu” błyskawicznie, negatywnie, i z oburzeniem zareagowały na to różne organizacje i osobistości żydowskie w USA i innych państwach. 16. marca specjalny doradca Hillary Clinton, Stuart Eizenstat, powiedział m. in., ze „rząd amerykański jest głęboko rozczarowany” wspomnianą decyzją.
Więcej…
Wizja Europy w poglądach Zygmunta Zaremby
Marian Marek Drozdowski
Przyjaciele Zygmunta Zaremby, na emigracji politycznej, współpracujący z socjalistami i socjaldemokratami zachodnimi, tak go żegnali w październiku 1967 r.: „ Ideały socjalizmu demokratycznego były dla Niego wszystkim, ale nie zdołały Mu przysłonić ani Polski, ani człowieka w niej żyjącego. Jego przekonania o nieodzowności przemian i ewolucji w stosunkach społecznych i politycznych płynęły z głębokiego i humanistycznego pojmowania dziejów. Stąd może Jego głębia analizy i sugestywność wnioskowania. Nigdy nie utożsamiał swoich przekonań ze swoją osobą, uważał je bowiem za wynik przemyśleń, które On tylko formułował, a które określały stanowisko nie tylko Jego własne, ale i Jego współpracowników. Nic dziwnego, że rola Jego w życiu polskiego socjalizmu jest nieprzemijająca. Był teoretykiem socjalizmu i krytykiem komunizmu na skalę międzynarodową”[1].
Więcej…
Dokąd od neoliberalizmu?
Andrzej Ziemski
Trwały jeszcze do niedawna neoliberalny porządek współczesnego świata legł w gruzach. Kryzys ekonomiczny, który dobija kolejne kraje, potwierdza tylko wcześniejsze ostrzeżenia płynące z wielu środowisk ekonomicznych i pozytywne doświadczenia wielu państw, które urokowi neoliberalizmu nie uległy. Neoliberalizm pozwalał przez pewien czas budować sukcesy na kredyt, ale tylko wybranym. Dziś jest to już niemożliwe. Nie ulega dziś wątpliwości, że podstawową przyczyną kryzysu światowego jest ustanowiony 20 lat wcześniej neoliberalny porządek. I nie pomogą zaklęcia m.in. rodzimych zwolenników tej doktryny, którzy powtarzają obłudnie, że brak konsekwencji we wdrażaniu polityki neoliberalnej jest przyczyną kryzysu. Neoliberalizm odchodzi w niesławie, niosąc za sobą tragedie indywidualne, które składają się na kryzys i upadłość zarówno wielu firm, banków, jak i państw. Po raz kolejny pojawia się poważne pytanie, jaki wybór dalszej drogi rozwoju ma współczesny świat.
Więcej…
W poszukiwaniu wyrazistej tożsamości
 Z prof. Kazimierzem Kikiem, politologiem i teoretykiem lewicy rozmawia Bartosz Oszczepalski. Jakie wnioski płyną dla lewicy po wyborach samorządowych? - Po wyborach samorządowych w 2010 roku lewica utknęła. Już od kilku lat mamy do czynienia ze stagnacją lewicy. Lewica przyciąga wciąż tę samą liczbę wyborców. Należy sobie zadać pytanie: dlaczego w zarówno wyborach samorządowych, jak i prezydenckich i parlamentarnych nie było żadnego postępu? Pierwszą, zasadniczą przyczyną stagnacji jest to, że w świecie polityki wciąż dominuje pamięć o kompromitacji wcześniejszych rządów lewicy. Ta kompromitacja stała się głównym powodem zdominowania polskiego życia politycznego przez prawicę. Głównym grzechem lewicy jest więc to, że dała sobie odebrać elektorat socjalny.
Więcej…
Samorząd na mapie Polski
 Z posłem Witoldem Gintowt-Dziewałtowskim rozmawia Jerzy Kraszewski * Czy po dwudziestu latach można powiedzieć, że samorząd zabrał państwu znaczną część władzy w Polsce?- Można tak powiedzieć, samorząd przejął bardzo dużą część władzy. Obecnie realizuje prawie 90 proc. zadań publicznych, niezbędnych dla codziennego życia obywateli. Zadania przekazane przez państwo samorządom, są przez nie wykonywane lepiej i taniej. Takie opinie wyrażają zarówno instytucje kontrolne, jak i obywatele.
Więcej…
O społecznej gospodarce rynkowej
Grzegorz W. Kołodko
Pytanie o sens i potrzebę konstytucyjnego zapisu o społecznej gospodarce rynkowej w Polsce jest fundamentalne, intelektualnie frapujące, politycznie trudne i na pewno z prawniczego punktu widzenia bardzo skomplikowane. Nie wiedząc bowiem, czym w gruncie rzeczy jest społeczna gospodarka rynkowa, posługujemy się tym pojęciem – i to nie tylko w rozmowach, w mediach, lecz także w aktach prawnych najwyższej rangi, w tym również w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. A nie wiemy dlatego, że jest to pojęcie miękkie. I takim pozostanie ze względu na naturę kategorii, którą próbuje się nim opisać, gdyż rozmaite są i będą w przyszłości jej interpretacje – zarówno na gruncie prawa, jak i ekonomii, tudzież innych nauk społecznych. Odmiennie zdefiniowałby tę kategorię socjolog albo historyk, inaczej antropolog, filozof lub politolog, a jeszcze inaczej teolog.
Więcej…
|
|