„Pieniądze jednak to nie wszystko”
Felieton Władysław Loranc
Kryzys stał się faktem. Polska nie jest jego epicentrum, lecz także nasza ziemia drży i ludzie drżą razem z nią. Nazwano go niewinnie: kryzys finansowy. Nazwa tak się ma do natury i rozległości zjawiska jak odczytanie skali termometru do choroby atakującej organizm. Tytuł, którym się posłużyłem pochodzi z piosenki popularnego zespołu, który śpiewa: „Pieniądze jednak to nie wszystko / choć na nich twardo stoi świat / Liczy się ktoś, kto jest wciąż blisko nawet gdy forsy brak...” Atakuje nas niepokój. Tracimy pewność, co jeszcze jest wart praktykowany sposób życia. Pytamy, co robić, jak żyć?
Więcej…
Tonący okręt Benedykta XVI
Felieton Przemysław Prekiel
Czy Kościół Katolicki pod przewodnictwem Benedykta XVI jest w stanie wydostać się ze swojej skostniałej hierarchiczności? Czy do bólu konserwatywna instytucja Kościoła Rzymskokatolickiego może zaoferować coś więcej niż tylko suche zakazy i od górne narzucanie swoich wizji? Ostrą krytyką papieża zajęli się sami katoliccy publicyści, tylu krytycznych głosów z całą pewnością nie miał jego poprzednik Jan Paweł II - potrafiący zrozumieć psychologię tłumu, świetny aktor. Obecnemu papieżowi brak też tej charyzmy, która była wielkim atutem jego poprzednika.
Więcej…
Prawicowi utrwalacze PRL
Felieton - Lewy margines Krzysztof Pilawski
Po 20 latach, które mijają od przełomu ustrojowego, obecna Rzeczpospolita bardziej przypomina wyklinany PRL niż uznawaną na wzorzec II RP. Aby się o tym przekonać, wystarczy wziąć trzy mapy: Polski międzywojennej, PRL i Polski dzisiejszej. Okazuje się, że granice naszej ojczyzny są granicami PRL-owskimi, bez Wilna, Lwowa i Grodna; z Olsztynem, Szczecinem, Wrocławiem. Niczego terytorialnie po 1989 roku nie zyskaliśmy, ale niczego też nie straciliśmy. W dodatku kolejne prawicowe rządy wychwalające pod niebiosa maszerującego na Kijów marszałka Piłsudskiego, nie wspominają nawet o możliwości przeniesienia Polski o centymetr na wschód. Co więcej, zaciekli pogromcy PRL, bracia Kaczyńscy nie mniej gorliwie niż Władysław Gomułka strzegą Ziem Odzyskanych i walczą z Eriką Steinbach podobnie zaciekle, jak towarzysz „Wiesław” z Herbertem Hupką i Herbertem Czają.
Więcej…
Czwarta władza i jej wizytanci
Felieton Wojciech Garstka
Motto: Zdarza się (it happens) Kurt Vonnegut Junior
Czwarta władza wciąż nabiera znaczenia. Prasa! Cóż za komfortowy sposób pełnienia tej władzy! Ciebie i twoje źródła chroni prawo. Wyrażasz opinię publiczną, jako jej eksponent – bo rzadko kto umie sprawdzić, jaka ta opinia jest naprawdę. Nie odpowiadasz za nic. Gdy się pomylisz lub skłamiesz, ścigają cię latami, z prywatnego powództwa. A gdy już cię dopadną i ukarzą – to nikt nie pamięta sprawy, za którą wziąłeś sutą wierszówkę i premię. Jesteś na świeczniku, zadajesz pytania „w imieniu” i twój rozmówca musi na nie pokornie odpowiadać, bo jak nie, to go załatwisz. Umawiasz się na rozmową na jeden temat, ale przecież aktualność napiera, więc pytasz o coś zupełnie innego – i biada, żeby rozmówca się zirytował! Ma przechlapane! Liczy się aktualność – liczy się DZIŚ! Jutro? – nie ważne jest jutro! Jutro będą inne tematy, inna redakcja, inne zalecenia. Jesteś wolny! Wolny, aż do momentu, gdy twój tekst zobaczą w tym pokoju, gdzie zainstalowano telefon od właściciela. Tam ci za chwilę powiedzą, czy dobrze widziałeś, czy dobrze słyszałeś, czy ci się przypadkiem coś nie pomyliło, bo przecież dzisiaj X jest zły, a Y dobry – nie tak jak wczoraj. Zawsze możesz się oburzyć – zwłaszcza, gdy masz już NAZWISKO. Wtedy możesz iść gdzie indziej, za trzy razy więcej. Ta spirala awansu wydaje się nieskończona, wiedzie do nieba, do raju podniecającego sukcesu…
Więcej…
Autorytety
Felieton - Polityka bez masek prof. dr hab. Maria Szyszkowska
Kultura masowa oraz propaganda ostatnich dwudziestu lat wywołują głęboki zamęt w świadomości Polaków. Wiadomo, że epoka renesansu doprowadziła do wyzwolenia człowieka od nacisku, znamiennych dla średniowiecza, autorytetów narzucanych społeczeństwu. Wybór papieża Polaka doprowadził do sytuacji funkcjonowania u nas autorytetu urzędowego. Wytworzono mityczne pojęcie pokolenia JP II, które pozbawione jest jednoznacznej treści, ale zniewala. Inny sens oraz sposób oddziaływania wiąże się z autorytetami, które wybieramy spontanicznie. Uznanie kogoś za osobę godną naśladowania przez siebie pod jakimś względem nie zniewala. A więc nie oddziaływuje negatywnie. Co więcej, pozwala nam jednoznacznie określić kierunek własnych poszukiwań życiowych. Dodam, że w ustroju demokratycznym szczególne znaczenie ma duża liczebnie grupa jednostek, których istnienie jest wyznaczone przez wyższe wartości, czyli ideały.
Więcej…
Potrzeba lewicowej wizji
dr Krzysztof Janik Felieton
1. Zadziwiające, jak szybko ucichła dyskusja nad przyczynami klęski lewicy parlamentarnej w ostatnich latach. Milczy w tej sprawie większość ówczesnych polityków lewicy. Nie zajmują się tym analitycy, a także cieszący się autorytetem uczeni. Tak naprawdę pracę za nich wszystkich wykonali dziennikarze i dyżurni komentatorzy z tytułami naukowymi. Werdykt był jasny: u źródeł tej porażki legła wielka ilość afer z udziałem polityków tej partii. Bez znaczenia było uprzednie doświadczenia AWS, (a polityków tej formacji skazano prawomocnymi wyrokami), upiekło się także PiS-owi, któremu zatrzymano nawet konstytucyjnego ministra. W przypadku SLD, gdzie jeszcze nikogo prawomocnie nie skazano, a szereg postępowań umorzono, takiej ulgowej taryfy nie było. Także afera Rywina, którą powszechnie uznaje za bezpośrednią przyczynę SLD-owskich kłopotów nie zakończyła się po myśli prawicowych polityków i dziennikarzy.
Więcej…
Meandry transformacji
Wojciech Garstka Felieton W numerze 48 pisma „Angora” z 30.11.2008 r., ukazał się kolejny felieton Janusza Korwin-Mikkego, poświęcony tym razem refleksjom wokół śmierci Mieczysława F. Rakowskiego. Felieton zawiera uszczypliwe pochwały i pełną powściągliwości akceptację osoby i postawy premiera Rakowskiego. Tych kwestii nie komentuję, bo mają one charakter prywatnej opinii i deklaracji autora. Godne skomentowania jest jednak jedno niepozorne, ale istotne zdanie, zamieszczone na końcu felietonu. Oto ono: „[….] najprawdopodobniej i On i p. Generał zostali wykiwani przez euro-lewicę (w Polsce reprezentowaną przez Adama Michnika & Co.)”. Słowo „On” – odnosi się do Rakowskiego, a „wykiwanie” – do braku realizacji chwalebnych planów i oczekiwań Rakowskiego i jego towarzyszy, dotyczących pożądanego kierunku przemian polskich po 1989 roku. Nie zgadzam się z taką tezą i przytaczam poniżej polemikę, z którą zapoznałem autora felietonu.
Więcej…
Klubowe rozmowy o lewicy
Felieton – Z oddalenia Ryszard Józef Sławiński Im bardziej niewyraźnie i niepewnie na lewicy, tym częściej prawicowe gazety, prawicowe radiostacje, telewizje komercyjne i publiczna z ,,zatroskaniem” mówią o sytuacji w tej publicznej przestrzeni. Na pomoc przywołują namaszczonych przez prawicowe ośrodki dyspozycji ideologicznej, publicystów i komentatorów, którzy z etykietką lewicowych myślicieli po pierwsze ogłaszają niemożność skutecznego działania obecnie istniejących partii i struktur na lewicy. Po drugie powiadają, że w ich kawiarni wiedzą, jaka ma być lewica i oni chętnie ją by powołali, ale ta, co istnieje przeszkadza. W sukurs przychodzą im profesorowie do niedawna ogłaszający się jako lewicowi, dziś powiadający, że bez domieszki lewicowej(?!) prawicy nie da się stworzyć silnej lewicy. Na całe szczęście ani jednych ani drugich nie ma w nadmiarze. Na całe szczęście poza namaszczonymi przez prawicę przedstawicielami warszawskiego salonu jest Polska a w niej ludzie mający przekonania lewicowe, odwołujący się do jej tradycji a zwłaszcza przekonani o misji lewicy, która w obecnej rzeczywistości politycznej, wobec zagrożenia kryzysem ma istotną rolę do odegrania. Dziś i w przyszłości.
Więcej…
|
|