Przyjdzie Facebook i was zje…
Felieton – Świat przeciwieństw Cezary Żurawski
Dawno, dawno temu, w 2004 roku urodził się Facebook. Ojcem Facebook’a jest Mark Zukerberg, obecnie dyrektor generalny potężnej korporacji, a miejscem narodzin Uniwersytet Harvarda (w stanie Massachusetts USA). Sam twórca był studentem zdolnym, lecz kontrowersyjnym, zrobił imponującą karierę w branży mediów społecznościowych. We wczesnym dzieciństwie FB służył małolatom i młodzieży akademickiej do plotkowania na temat koleżanek i kolegów. Pewnie stąd nazwa, „Album buziek”. Jako dziecko przejawiał pewną skłonność do seksizmu. Zdarzały mu się także epizody romantyczne. Dorastał. Obecnie to już dojrzała struktura. Posiada rodzeństwo, Tweeter, Instagram i kilka innych. Należy do ekskluzywnej grupy „GAFA” (Google, Amazon. Fb, Apple), która podobno rządzi światem. A ile osób korzysta z FB? Według Zukerberga dziennie 1,52 mld i liczba ta rośnie! A z czego żyje FB, bo przecież jest darmowy? Prawie w 100% z reklamy.
Więcej…
|
Sejm a zawody hippiczne
Felieton - Moja Polska Jan Herman
Wielki niesmak wzbudza u euro-obywateli fakt, że ktoś zaplanował pracę Sejmu niemal do ostatniego dnia kadencji. Ja zaś mam do nich pytania: - Czy będą dziwić się przedsiębiorcy, który w końcówce okresu rozliczeniowego-planistycznego pręży wszelkie swoje czynniki biznesu, aby wyśrubować wyniki firmy? - Czy znają sportową „branżę” koszykówki, gdzie im bliżej do ostatniego gwizdka, tym więcej rozmaitych manewrów i tricków oraz pułapek na przeciwnika? Buzuje w euro-obywatelach pragnienie, by – począwszy od kampanii wyborczej – Polska stanęła zajęczego słupka i nic nie robiła. I tli się nieskrywany niepokój, że w ostatnich chwilach „meczu” ich przeciwnik polityczny zacznie stosować tricki. A najbardziej ich wkurza, że to wszystko jest legalne, zgodne z prawem, poprawne logicznie.
Więcej…
„Siódemka Czarzastego”
Felieton – Refleksje z prowincji Ryszard Sławiński
- Panie Ryszardzie, ale się cieszę, że wreszcie będę miał na kogo głosować. Czekałem na powstanie obozu lewicy, choć patrząc na umizgi Czarzastego do Schetyny trudno było mieć nadzieję. Ale teraz już jest dobrze. Tylko, żeby się porozumieli co do konstrukcji tego ugrupowania i sposobu formowania list. Mam jednak nadzieję, że będzie dobrze. To rozmowa z sobotniego poranka na moim osiedlowym Zieleniaku. Mój rozmówca to osoba w średnim wieku, od zawsze po lewej stronie, bezpartyjna. Dobry rozmówca, zatroskany obecną sytuacją i marginalizacją lewicy od 2015 roku. Takich osób jest niemało. W wyborach krajowych głosowanie na listy z osobami ze środowisk liberalnych, antylewicowych ludzie o sprecyzowanych poglądach miałyby problem.
Więcej…
Okaleczona tradycja
Felieton Krystyna Narwicz
Jak wszyscy doskonale wiemy, obecnej ekipie rządzącej wraz z towarzyszącym jej IPN-em bardzo, ale to bardzo nie podoba się kolor czerwony i wszystko, co się z nim jakoś kojarzy. Chora, wściekła nienawiść każe jej usuwać z życia publicznego wszelkie po nim ślady. A ponieważ ludzie dotknięci tą przypadłością na ogół unikają starcia z silnym przeciwnikiem, za obiekt swoich ataków obrali sobie zmarłych i niematerialne przecież idee. Trudno dociec, czy w próbach pośmiertnej degradacji gen. Jaruzelskiego, decyzji o usunięciu znad Wisły pomnika gen. Berlinga, nazywaniu I i II Armii Wojska Polskiego formacjami polskojęzycznymi lub w ostatnich pracach legislacyjnych nad zrównaniem ideologii komunistycznej z faszyzmem, jest więcej nieuctwa i głupoty, czy nikczemnej podłości. Jedno jest pewne: trzeba być arcymizernym człowieczkiem, by coś takiego zaproponować.
Więcej…
Demokracja…
Jerzy Kołomyjec Felieton – Jak żyć?
Mając na względzie demokratyczny rozwój Polski, partia na ogół formułuje filozofię i koncepcje oraz kierunki rozwoju naszej działalności w zgodności z tą ideą. Pozwolę sobie jednak na rozważenie zgłoszonych uwag, które zmierzają do uszczegółowienia koncepcji demokracji w kwestii podstawowej, a więc „Państwo i społeczeństwo”. Nie muszę przekonywać, że większość ocen i opinii w środowisku socjalistów jest zbieżna. Pragnę tu jednak zająć się szczegółami, które mogą stanowić istotny załącznik do programu dyskusji.
Więcej…
Refleksje z prowincji
Ryszard Sławiński Felieton
11 maja w najlepsze trwała kampania wyborcza do europarlamentu. Zadzwonili do mnie z Poznania, żebym pomógł w zorganizowaniu spotkania jednego z kandydujących z listy Koalicji Europejskiej, rekomendowanego przez Platformę Obywatelską. Oczywiście zdecydowałem się pomóc kandydatowi z dwóch powodów – po pierwsze to syn mojego kolegi dziennikarza z lat młodości, czyli z PRL, z którym pracowaliśmy przez wiele lat w jednej redakcji, po drugie jako członek SLD, partii będącej członkiem koalicji uznałem tę pomoc za obowiązek. Akurat w Koninie odbywał się coroczny Piknik Patriotyczny z licznym udziałem mieszkańców, więc znakomity moment, by nasz wspólny kandydat zaprezentował się licznym potencjalnym wyborcom. Na przyjazd kandydata czekał także koniński poseł PO z asystentem. Gdy kandydat nadjechał z asystą, która zamontowała ściankę „Koalicji Obywatelskiej” poseł PO z asystentem ustawili się przed kamerami z kandydatem z zamiarem przeprowadzenia rozmowy, którą transmitowano do fejsbuka i na portal kandydata.
Więcej…
Tylko nie mówcie nikomu…!!! Cicho sza... Morda w kubeł... Omerta...
Jan Herman Felieton - Moja Polska A W 1990 roku wprowadzono w Polsce taką reformę, na mocy której pozostawiono samym sobie kilkaset „wiosek PGR-owskich”: nic nikomu nie winni, zwykli ludzie, których zatrudniał jedyny (praktycznie) pracodawca z okolicy – zostali pozostawieni sami sobie, w liczbie kilkunastu-kilkudziesięciu na wioskę. Nie wyginęli, ale zanim sobie jakoś „poradzili” – narobili sobie, bliskim i sąsiedztwu rozmaitego „gnoju”, którego wcześniej ani oni, ani nikt inny sobie nie wyobrażał… Sprawcy i wyznawcy tego cynicznego paskudztwa obrastają do dziś w nimb rynkowców-demokratów-wolnościowców, w tytuły, wyróżnienia i apanaże.
Więcej…
Znaki drogowe nie chodzą po ulicach
Felieton – Ekonomia i życie Zdzisław Bombera
Swego czasu w warszawskim środowisku uniwersyteckim znany był naukowiec o przyzwyczajeniach, powiedzielibyśmy, Fredka Kiepskiego. Preferował wyłącznie trunki mocniejsze od piwa. Był towarzyski a zatem i lubiony. Istniał obyczaj przyjęć z okazji doktorki czy habilitacji. Czy to było w restauracji w sejmie, czy na mieście, takich okazji nie opuszczał. Legenda głosiła, że w czasach studenckich robił zakłady niezwykłe. Zakładał się, że siedząc w pierwszych ławkach auli w czasie wykładu wypije pół litra wódki bez kieliszka. I podobno zawsze wygrywał. Ktoś zaciekawiony jego profesją humanisty, etyka i przyzwyczajeniami zapytał, jak on godził takie różne postawy, raczej konfliktowe. Wyjaśnił prosto, że drogowskazy nie chodzą po ulicach ale pełnią skutecznie informację o kierunku drogi.
Więcej…
Biedroń na horyzoncie
Zdzisław Bombera Felieton – Ekonomia a życie Gdzie dwóch się bije,tam trzeci korzysta. Czy to będzie ten przypadek?
Kto to jest Biedroń i co uosabia swoim niesamowitym zamiarem. Ma za sobą doświadczenie polityka i społecznika. Ujawnił chyba sporo ze swoich zasobów możliwości kreatywnych, które podają się budowaniu opinii. Zamiar jest jednak niesłychany i skłania do odniesienia i porównań bo Polska w 2019 roku to kraj średniej wielkości w Europie o bogatej historii i zauważalnym potencjale gospodarczym. Pan Biedroń musi mieć świadomość tych realności. I to, że nie zajmuje się teatralną kreacją przedstawienia. To jest gra realna w materii życia o całość. Doświadczenie Słupska ma właściwą miarę miejsca i czasu. To dobre. To doświadczenie ośmiela i zachęca do pokonania bardzo wielu niewiadomych. Ta decyzja wymaga odwagi Fidela Castro.
Więcej…
|
|