Rzeź po rzezi
Ryszard Sławiński Felieton - Refleksje z prowincji
Przypomnijmy rok 1990. Nadzieje, wielkie oczekiwania po zwycięstwie sił solidarnościowo-demokratycznych, euforyczne działania likwidujące „dorobek” mediów głównie PZPR-owskich ale też Czytelnikowskich i innych, prawie niezależnych. Absolutnym hitem tamtego czasu było powołanie Komisji Likwidacyjnej RSW Prasa-Książka-Ruch. Młodym wyjaśniam, że RSW to Robotnicza Spółdzielnia Wydawnicza największego w tamtym czasie w Europie koncernu wydawniczego. Wielomiliardowy majątek, ponad dwa tysiące tytułów prasowych, wiele drukarni, budynków siedzib redakcji, ośrodki wypoczynkowe i socjalne, by wymienić tylko najważniejsze kusiły. A do tego tysiące dziennikarzy. Wielu ze znakomitym dorobkiem, większość fachowa, świetnie przygotowana, solidnie pracująca. To prawda, że przez kilka dziesiątków lat pracowali dla partii, realizowali w znacznej mierze jej oczekiwania polityczne i ustrojowe. Nie byli jednak bezkrytyczni.
Więcej…
|
Inżynieria szarlatanerii
Jan Herman Felieton - Moja Polska
Jako człowiek mający jakieś pojęcie nt. ekonomii (czyli narracji nt. reguł i schematów gospodarczych) coraz częściej przychodzi mi komentować profil dyplomowanych ekonomistów słowami „inżynier ekonomii”. Ekonomia jest nauką społeczną stosującą metody estymacji statystycznej (modelowania, prognozowania, ocen) jako wsparcie dla swoich analiz psycho-kulturowo-mentalnych decydujących o diagnozie procesów i wydarzeń gospodarczych. Ekonomista, któremu obce są zagadnienia antropologii, socjologii, psychologii czy politologii – mógłby się może lepiej spełnić jako projektant gier komputerowych, a nie reformator gospodarki, czy choćby jej administrator.
Więcej…
Uczucia negatywne w kulturze mediów
Jan Stępień Felieton - Okiem pisarza
Historia ludzkości to dzieje nieustannych wojen. Ich źródłem jest nienawiść. Mimo nawoływań do braterstwa i do miłości bliźniego, zaznacza nasze dzieje nienawiść. Prasa, radio, film, telewizja, internet chętnie przytaczają obrazy ludzkiej agresji. Ma ona rozmaite barwy. Ale niewątpliwe jest to, że uczucia negatywne mocniej i szybciej cementują jednostki niż uczucia pozytywne. Integracja nieznanych sobie ludzi, o różnych profesjach i światopoglądach następuje szybko, gdy wskaże się im wspólnego wroga. Sport uszlachetnia, a jednocześnie w czasie meczów piłki nożnej dochodzi niejednokrotnie do drastycznych zachowań kibiców. Można także obserwować brutalną grę piłkarzy. Podobnie dzieje się podczas spotkań rozgrywanych w innych dyscyplinach sportu, ale mniej drastycznie niż podczas meczów piłkarskich, skupiających wielotysięczne rzesze ludzi. Z szybkością płonącej zapałki spokojni kibice przeobrażają się często we wrogie sobie obozy.
Więcej…
Co ja na to…?
Felieton - Moja Polska Jan Herman
Należę do tej mniejszości, malejącej zresztą w szybkim tempie, która nie akceptuje kierunku, w którym pomyka stado wyznawców tak zwanej lewicy. Domniemanej, tak samo jak domniemany był PRL-owski socjalizm. Pewnie potrzebne jest wyjaśnienie. Moje myślenie o lewicowości jest takie, że warto zastanowić się, w jaki sposób nieliczni stają się krezusami, a zdecydowana większość nie radzi sobie w różnych sytuacjach życiowych. W różnych: w biznesie, w zatrudnieniu, w sprawach rodzinnych, w sprawach zdrowotnych, w życiu sąsiedzkim, w zdobywaniu wiedzy, itd. Oczywiście, są też sprawy absolutnie służące większości, w których osiąga ona mistrzostwo: gadgety teleinformatyczne, zadymy uliczne, zerowe zainteresowanie samorządnością i znikoma obywatelskość.
Więcej…
Media dla PiS czy obywateli
Felieton - Prawo a życie Mirosław Nizielski
Zakup mediów lokalnych i przejęcie jednego z głównych dystrybutorów prasy „Ruch” przez kontrolowany przez państwo koncern przemysłowy Orlen ma na celu rozszerzenie wpływu rządzących na politykę informacyjną. Wszelkie tłumaczenia Pana Obajtka o biznesowym charakterze transakcji nie wytrzymują krytyki. Władza usiłuje obecnie posunąć się krok dalej w dążeniu do uzyskania dominującej pozycji na rynku mediów wprowadzając opłatę medialną. Ma to na celu osłabienie pozycji mediów komercyjnych, które w większości prezentują, odmienny od zdominowanych przez opcję rządzącą, światopogląd i znacznie bliższą obiektywnej prawdy politykę informacyjną. W swoich dążeniach PiS powiela drogę jaką wytyczył na Węgrzech Orban, gdzie niezależne media praktycznie już nie istnieją. Obywatele maja prawo do pluralizmu mediów, do wyboru przekazu informacyjnego i światopoglądowego spośród różnych źródeł.
Więcej…
Protesty na ulicach i co dalej - Dylematy lewicy
Felieton - Prawo a życie Mirosław Nizielski
Trwają protesty wywołane opublikowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie usunięcia z obrotu prawnego możliwości przeprowadzania aborcji z uwagi na nieodwracalne wady płodu. Podnosi się różne argumenty wskazujące na niezgodność takiego orzeczenia z Konstytucją. Wskazuje się na niewłaściwość obsadzenia Trybunału Julii Przyłębskiej z uwagi na uczestnictwo w wydaniu wyroku t.zw sędziów dublerów, na uczestnictwo w składzie orzekającym Krystyny Pawłowicz, która będąc posłanką podpisała wniosek do Trybunału o zakwestionowanie konstytucyjności tej przesłanki dopuszczającej legalną aborcję. Te przesłanki, jakkolwiek istotne nie robią wrażenia na rządzących, którzy traktują prawo instrumentalnie i mają na sumieniu znacznie większe naruszenia Konstytucji.
Więcej…
Polityk fejsbukowy, często twitujący
Felieton – Świat przeciwieństw Cezary Żurawski
Media społecznościowe stały się istotną częścią naszego życia. Wielu z nas nie wyobraża sobie dnia bez umieszczenia na FB soczystego MEMa, treści porannych i wieczornych przemyśleń lub kilku wulgaryzmów. Opanowaliśmy technikę pisania twitów, co z punktu widzenia przejrzystości przekazu uważam za korzystne. Zamiast wypisywać kilkustronicowy elaborat okraszony wtrętami autobiograficznymi, korzystamy z lapidarności stylu, jednego lub kilku krótkich zdań, wzorem rzymskich polityków. Zjawisko to zauważyli zawodowi politycy, sprawujący urzędy, liderzy polityczni, ci którzy aspirują do takich stanowisk a także osoby mające ambicję opiniotwórcze.
Więcej…
Skandal covidowy
Felieton – Moja Polska Jan Herman
Ktokolwiek poważnie traktuje „kwestię pandemii”, którą żyje świat na 50%, a Polska na 120% - powinien poważnie zastanowić się nad konsekwencjami swojej wiary. „Wyznanie pandemiczne” (tym razem nie wyzwanie, a wyznanie) nabiera bowiem cech widowiska i łupiesko-rwaczego biznesu a naczelni gracze, gamblerzy, nawet się z tym specjalnie nie kryją. Ale skoro padło słowo „wyznanie” – biorę na siebie pełną odpowiedzialność za ewentualną „obrazę uczuć religijnych”, czyli za wywołanie stuporu dezorientacyjnego u tych, którzy równie bezkrytycznie, co z poddańczą powolnością „przeżywają” temat gryząc paznokcie, zaliczając „ostatnie orgietki” i wyprzedając dobra doczesne.
Więcej…
Czyja policja?
Cezary Żurawski Felieton – Świat przeciwieństw
Joseph Fouché, książę Otranto, minister policji za panowania Napoleona Bonaparte mawiał, że każde społeczeństwo ma taką policję, na jaką zasługuje. Jest w tym ziarno prawdy. Niemcy, którzy wybrali w legalnych wyborach Hitlera i NSDAP zafundowali sobie Gestapo. Działania policji, wobec spontanicznych protestów społeczeństwa, wywołały powszechne oburzenie a także dyskurs, co policji wolno a co jest przekroczeniem prawa. Uprawnienia naszych stróżów porządku opisuje Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji oraz nowelizacje i powiązane z nią akty prawne. Pierwszy punkt tej ustawy określa cel powołania służby, a brzmi: Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Więcej…
|
|